Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Piotruś97

Witam :)

Rekomendowane odpowiedzi

Witam!

 

Nazywam się Piotrek i mam 19l. Właśnie do Was dołączyłem z powodu problemów osobistych. Mianowicie w tym roku po wizycie w WKU i opisaniu swojego problemu z którym borykam się od lat stwierdzono u mnie depresję nerwice i stany lękowe. Przez wiele lat nie widziałem co tak naprawdę mi jest dosyć nie dawno domyślajac się że to właśnie to. W wieku około 13 lat moje kontakty z rówieśnikami pogorszyły się i zmieniłem się o 180°. Problem wtedy nasilily narkotyki i alkohol które zacząłem zażywać pod wpływem otoczenia oraz problemów. Któregoś wieczoru z znajomymi byliśmy na ognisku i pilismy alkohol. Wcześniej miałem ciężkie dni i wtedy też wydarzyło się coś co doprowadziło mnie do rozpaczy bez powodu i dziwnego zachowania przez co straciłem znajomych. Miałem wtedy tak pierwszy raz. Dziś? Nie mam chęci do życia nie umiem walczyć zawalilem 3 lata szkoły mając problemy emocjonalne i z interpretacją świata i ludzi. Przez parę lat byłem odcięty od ludzi w co zaingerowaly narkotyki i stany lękowe które były do tego stopnia tak straszne że czułem się 24 na dobę obserwowany. Miałem dni kiedy potrafiłem mieć kilka prób dziennie. Ostatnie prawie się udały ale raz moja dziewczyna poinformowała moja mamę i przyjechała pl mnie z siostrą na most. Podobna skończyła się na tym że jeździłem na most wchodząc na przejście techniczne gdzie nikt nie miał dostępu stojąc na czubkach palców i w ostatniej chwili odruchowo lapalem równowagę po tym jak zwiewal mnie wiatr. Kilka razy prawie dostałem zapaści przez leki na nerki i serce które zużywają moi bliscy. Potrafiłem spędzać całe dnie czytając o '' technikach'' samobójstw zaglebiajac się jak dobrać leki oraz jak przebiega cały proces. Moi rodzice są nieodpowiedzialni prosząc ich przez lata słyszałem że wmawiam to sobie a po udowodnieniu i próbie szukania jakiej kolwiek pomocy usłyszałem komentarze typu że jeszvse tego brakuje żeby później patrzyli na mnie jak na wariata i żebym skończył jeszcze gorzej idąc do szpitala psychiatrycznego. W tym roku podjąłem próbę leczenia czekając 2 razy na wizytę po 2 miesiące i innych przychodniach po czym usłyszałem że na psychoterapia czeka się od pół roku i więcej co mnie zniechęcilo bo tylko się nagadalem. Niedawno zakończyłem długi zwiazek z dziewczyną po tym jak zmarł mój przyjaciel a byłem przez nią z nim skrócony. Rzucił się pod pociąg a był tylko rok starzy... Czuję że mógł bym coś z tym zrobić ale zawiodłem... Straciłem dobra prace i stoczyłem wojnę z była dziewczyna. Na dzień dzisiejszy myślę o śmierci ale z jednej strony czując niechęć z drugiej nie mając siły na kolejne wyczyny z stryczkiem. Czuję się wypalony nie mam chęci na kontakt z ludźmi a za nie długo wyjeżdżam za granicę na miesiąc i w sobotę muszę iść do szkoły... Na codzień spędzam czas izolujac się w swoich 4 ścianach traktując życie jak sen nic z nim nie robiąc i rozmyślajac o niczym. To tylko fragment mnie... Pozdrawiam Was i Trzymajcie się ciepło!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

No siema.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Piotruś97, a byłeś u psychiatry? Psychoterapia to jedno, ale może przydałby Ci się jakieś leki?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witaj Piotrek!

 

Jeśli masz zdiagnozowaną depresję i nerwicę, to powinieneś podjąć leczenie. Czy bierzesz jakieś leki? Rozumiem, że długie oczekiwanie na psychoterapię zniechęca, ale połączenie terapii i leków na pewno dałoby lepsze efekty. Pozdrawiam!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Byłem u psychiatrów i psychologów. Niestety nie zażywam leków nie otrzymałem recepty... Konsultowalem się z Osobą która ma w tej dziedzinie '' doświadczenie '' i otrzymałem odpowiedź żeby nie zgadzać się na leki : Tisercin, tegretil oraz jeśli już to leki dobrane do masy ciała i stanu zdrowia żeby nie być warzywkiem. Czy to prawda? Byłem nastawiony na leczenie farmakologiczne ale jak widać to nie jest takie proste... Śmieszne Ktoś kto potrzebuje pomocy męczy się z regulami i często bywa za późno... Taka sprawiedliwość

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Piotruś97, każde leki mają skutki uboczne, nawet aspiryna. Ale w momencie, kiedy chodzi o Twoje życie i to, czy nie zrobisz sobie krzywdy, takie rzeczy jak skutki unboczne leków naparwdę schodzą na dalszy plan. Nie słuchaj, co Ci ludzie gadają, tylko znajdź psychiatrę, któremu będziesz w stanie zaufać i jego się słuchaj. Mówię to też jako osoba, która ma doświadczenie w tej dziedzinie. Mam 33 lata, a leczę się od 17 roku życia. Nie poddawaj się.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Piotruś97, każde leki mają skutki uboczne, nawet aspiryna. Ale w momencie, kiedy chodzi o Twoje życie i to, czy nie zrobisz sobie krzywdy, takie rzeczy jak skutki unboczne leków naparwdę schodzą na dalszy plan. Nie słuchaj, co Ci ludzie gadają, tylko znajdź psychiatrę, któremu będziesz w stanie zaufać i jego się słuchaj. Mówię to też jako osoba, która ma doświadczenie w tej dziedzinie. Mam 33 lata, a leczę się od 17 roku życia. Nie poddawaj się.

Współczuję :/ dziękuję za rady i słowa otuchy ale w mojej miejscowości jest to trudne ze względu na wiele osób i terminy. Ciężko mi też załatwiać sprawy robię to że tak powiem niechlujnie i często czegoś zapominam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Piotrek1996

Witaj mój imienniku. : )

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Witaj mój imienniku. : )

Dołączam się do powitania imiennika :mrgreen:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Witaj mój imienniku. : )

Dołączam się do powitania imiennika :mrgreen:

Im nas więcej tym lepiej hejka :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzisiejsza próba pójścia do szkoły skończyła się na słuchaniu muzyki i powrocie do domu... Nawet się chyba nie zdziwili. Od kad wstałem czułem że to poroniony pomysł i zjadły mnie źle myśli. Kiedy czekałem na autobus i pomyślałem o tym że tam będę sparalizowalo mnie i zaczęło mi się ciężko oddychać. Wyjazd za granicę to również postrzelony pomysł bo mając jakieś powikłania i będąc tysiące kilometrów od domu może być nie ciekawie...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Dzisiejsza próba pójścia do szkoły skończyła się na słuchaniu muzyki i powrocie do domu... Nawet się chyba nie zdziwili. Od kad wstałem czułem że to poroniony pomysł i zjadły mnie źle myśli. Kiedy czekałem na autobus i pomyślałem o tym że tam będę sparalizowalo mnie i zaczęło mi się ciężko oddychać. Wyjazd za granicę to również postrzelony pomysł bo mając jakieś powikłania i będąc tysiące kilometrów od domu może być nie ciekawie...

 

Ale dzisiaj jest sobota :) Niemniej, współczuję. Do jakiej szkoły chodzisz?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Dzisiejsza próba pójścia do szkoły skończyła się na słuchaniu muzyki i powrocie do domu... Nawet się chyba nie zdziwili. Od kad wstałem czułem że to poroniony pomysł i zjadły mnie źle myśli. Kiedy czekałem na autobus i pomyślałem o tym że tam będę sparalizowalo mnie i zaczęło mi się ciężko oddychać. Wyjazd za granicę to również postrzelony pomysł bo mając jakieś powikłania i będąc tysiące kilometrów od domu może być nie ciekawie...

 

Ale dzisiaj jest sobota :) Niemniej, współczuję. Do jakiej szkoły chodzisz?

Dziękuję :) do LO zaocznego czyli co dwa tygodnie w weekend muszę być :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Dzisiejsza próba pójścia do szkoły skończyła się na słuchaniu muzyki i powrocie do domu... Nawet się chyba nie zdziwili. Od kad wstałem czułem że to poroniony pomysł i zjadły mnie źle myśli. Kiedy czekałem na autobus i pomyślałem o tym że tam będę sparalizowalo mnie i zaczęło mi się ciężko oddychać. Wyjazd za granicę to również postrzelony pomysł bo mając jakieś powikłania i będąc tysiące kilometrów od domu może być nie ciekawie...

 

Ale dzisiaj jest sobota :) Niemniej, współczuję. Do jakiej szkoły chodzisz?

Miała być dzienna ale przewidzialem że tak będzie poza tym pracowałem

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

I ile Ci zostało w tym liceum? I co potem planujesz? Jakieś studia?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
I ile Ci zostało w tym liceum? I co potem planujesz? Jakieś studia?

Trzy latka zawaliłem :/ a planuje informatykę/architekturę zobaczymy jak to pójdzie :D a u Ciebie jak wygląda sprawa? :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Teraz jestem w klasie maturalnej idąc tokiem tym "normalnym" i potem sama nie wiem co :c Myślałam o czyms związanym z biologią lub filozofia+coś (na przykład ratownictwo medyczne/psychologia).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Teraz jestem w klasie maturalnej idąc tokiem tym "normalnym" i potem sama nie wiem co :c Myślałam o czyms związanym z biologią lub filozofia+coś (na przykład ratownictwo medyczne/psychologia).

Oo gratki :3 Jeszcze jest troszku czasu więc na spokojnie najważniejsze wybrać coś co sprawia przyjemność bo później nerwy można tylko sobie napsuc :C Bardzo ciekawe kierunki też się nad nimi zastanawiałem :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Teraz jestem w klasie maturalnej idąc tokiem tym "normalnym" i potem sama nie wiem co :c Myślałam o czyms związanym z biologią lub filozofia+coś (na przykład ratownictwo medyczne/psychologia).

Chooooo na medycyne. Zostaniemy psychiatrami. :mrgreen::mrgreen::mrgreen:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Teraz jestem w klasie maturalnej idąc tokiem tym "normalnym" i potem sama nie wiem co :c Myślałam o czyms związanym z biologią lub filozofia+coś (na przykład ratownictwo medyczne/psychologia).

Chooooo na medycyne. Zostaniemy psychiatrami. :mrgreen::mrgreen::mrgreen:

 

Nieee, na medycynę potrzeba chemii, a takowa jest dla mnie za trudna :P Zresztą, nasłuchałam się od studenta medycyny, tego jak zaczęli myśleć o człowieku po zajęciach z prosektorium i niedobrze mi się zrobiło...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Chemia jest fajna. A krojenie ciał i grzebanie w formalinie w poszukiwaniu zwłok jeszcze fajniejsze. Nie daj się prosić. :mrgreen:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A Ty nie jesteś juz przypadkiem za stary na studia? :roll:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×