Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Kqly

Rozwód,śmierć - nerwica czy borelioza ?

Rekomendowane odpowiedzi

Witam, w tym roku skończyłem 18 lat , w ostatnim czasie moje życie wywróciło się do góry nogami. Ojciec od zawsze był alkoholikiem , w końcu doszło do tego że mama złożyła pozew o rozwód . Ojciec od zawsze mnie denerwował , mam problemy z matematyką , pamiętam że zawsze przez niego płakałem przy odrabianiu prac domowych. Po jego odejściu życie było piękne 5 lat spokoju , wracając do domu czułem się szczęśliwy że ominie mnie kolejna kłótnia. Rok temu w okresie wakacyjnym mama zaczęła mieć problemy ze zdrowiem . Zawsze była zdrowa nigdy nie chorowała , w przeciwieństwie do mnie , wieczne anginy i przeziębienia. Przez całe wakacje biegała po lekarzach , z węzłem chłonnym wielkości zaciśniętej pięści . Biopsja wykazała chłoniaka. Mama poleżała 3 tyg w szpitalu , wszystko było ok . Na badaniu kontrolnym wyszła białaczka . Choroba przebiegała bezproblemowo , chemioterapie kiedy rozmawiałem z nią przez telefon zawsze była sobą, wesołą uśmiechnięta z identycznym poczuciem humoru. W lutym tego roku z dnia na dzień , stan się pogorszył 2 dni później już nie żyła. Zawsze byłem osobą przyjmującą wszystko na luzie , nie interesowała mnie opinia innych i wiedziałem że mama nie chciała by żebym się przejmował. Razem z rodzeństwem trafiłem pod opiekę ojca, na początku wszystko było ok. Zaczęły się spotkania z kolegami po pracy itp. Prawie codziennie przychodził pijany i tak jest aż do teraz. Generalnie nie denerwuje się , staram się ignorować jego durne pytania . Być może to własnie problem że wszystko zostawiam dla siebie ? Bardzo lubię jeździć na rowerze , w okresie wiosennym spokojnie robiłem po 100km , (a od lipca ledwo robię po 25km) . W czerwcu poszedłem na 18'stke kolegi , organizował ją na działce . Strasznie pogryzły mnie komary , na następny dzień moje plecy wyglądały jakbym dostał trądu czy coś :? . Bąble utrzymywały się około tygodnia , potem zeszły i wszystko było ok. Na początku lipca po kebabie zaczął mnie boleć brzuch , jeszcze jak wracałem do domu , coś w rodzaju kolki tyle że w układzie tak jakby V, zignorowałem to bo nic więcej się nie działo. Później zaczęły się schody , objawy przypominają własnie borelioze albo nerwice , oto kilka z nich:

- stany podgorączkowe (ok 37.3)

- pocenie się dłoni , stóp i pach

- ucisk w karku

- ból gardła (co rok na jesień miałem anginę , w tym roku nie wystąpiła i bardzo się ździwiłem) Co jakiś czas słyszę taki trzask podczas przełykania

- bóle jąder ( Urolog twierdzi że wszystko ok, skierował mnie na USG moszny i jamy brzusznej , Pani robiąca badanie twierdzi że wszystko ok , czekam na konsultacje 27 wrzesnia)

- ból pod lewą pachą na wysokości serca i w mostku ( RTG klatki w porządku jedyne co było napisane : Rozmiar serca w granicach normy)

- ciśnienie mam w porządku dzisiaj np 119/77 ale za to puls 97 , kiedyś miałem taki atak że puls skoczył do 120 myślałem ze wtedy zejdę ( dzień wcześniej pojawiła mi się taka grudka obok sutka przeczytałem o raku piersi , i tak sie zdenerwowałem , teraz zniknęła , wydaję mi się że podczas kąpieli pociagnąłem jeden z włosków obok sutka i stąd takie zgrubienie)

- ból pod lewym żebrem ( być może jest to problem przez moje krzywe żebra , są tak jakby wgięte do środka)

- strzelanie w stawach i trzaski w szyi kiedy ruszam głową

- brązowe grudki we flegmie najczęściej wieczorem

- brak apetytu i nudności po zjedzeniu ( schudłem 4kg)

- wypadające włosy , być może dlatego że tak mało jem

- łzawienie oczu ( teraz mam jakby powiększoną spojówke od strony nosa , wyszła mi taka jakby błonka i widze lekko rozmazany obraz na to oko

- wieczne mroczki przed oczami

- problem z koncentracja i pamięcią (w urzędzie poproszono mnie o wypełnienie dokumentu drukowanymi literami po czym i tak wypełniłem małymi , pozapominałem wszystkie filmy jakie oglądałem w tym roku)

Co do pamięci to zawsze była moja dobra strona , pamietałem nawet najmniejsze szczegóły z filmów , nigdy nie uczyłem się na kartkówki bo zawsze wystarczyło jedno spojrzenie na kartkę i spokojnie pisałem na 3/4

- dreszcze , dzisiaj np na dworzu 30 stopni a ja leżę w domu pod kocem.

- jasny papkowaty stolec i przelewanie w brzuchu wieczorem

- mam lekkie problemy z równowagą i wydaję mi się że nasiliła mi się choroba lokomocyjna , co jest problematyczne bo jestem w trakcie kursu na prawo jazdy , teraz boję się zapisać na 4 godzinne jazdy

 

Dzisiaj zaczęła mnie piec lekko szyja , pierwsze skojarzenie od razu padło że to pewnie rak jak u mojej mamy , nasilający się ból głowy to pewnie kostniak jakiś bo mam kulkę własnie w dolnej części potylicy, dyskomfort w mosznie , rak chociaż urolog twierdzi ze po pierwszej wizycie jest wszystko ok.

 

Mam psychologa w rodzinie i planuję się do niego wybrać , ponieważ wydaje mi się że jestem tak jakby uzależniony od stresu ? adrenaliny ?

Siedząc przy komputerze i grając w prostą grę np karty jestem cały mokry , pocą mi się pachy i ręce. Czasami idąc np do łazienki mam taki dziwny odruch że lekko podskakuję jakoś naprężam mięśnie i nwm wyobrażam sobie że jak nie wskoczę szybko na dywan to będzie jakaś lawa czy coś :lol: Przez to jakoś tak się nakręcam .

 

Wszystkie objawy które opisałem najczęściej występują falami , zaczyna się zawsze od braku apetytu , na następny dzień podskakuje temperatura i mam wrażenie że zaraz umrę , ciśnienie mam zawsze normalne tylko puls skacze.

Następny tydzień dwa po "ataku" to istna mordęga , całe dnie przesiaduję u babci żeby odciąć się od uwag ojca , nie mogę jeść chudnę po 4-5kg i występują objawy które wypisałem wyżej. Następnie wszystko lekko mnie puszcza , zaczynam normalnie jeść wracam do dawnej wagi , nawet mam ochotę wyjść znowu na rower czy z kolegami na piwko. Odczuwam tylko co jakiś czas lekkie uciskanie w karku i trzeszczenie w szyi i stawach.

 

Pisząc to jestem właśnie po tygodniu od "ataku" zacząłem się trochę lepiej czuć , nawet zjadłem dzisiaj 2 bułki i talerz barszczu z uszkami ( co naprawdę jest osiągnieciem)

Morfologia robiona 2 razy , lekarka mówi że wyniki są ok poprosiłem o ksero i z odejść od norm : Hemoglobina 17.7 ; MCV 94 ; MCH 32.6 : MPV 8.4 ; Glukoza 99.9( w maju na czczo z palca do prawa jazdy wyszło mi ok. 70 )

 

W momencie w którym to piszę czuję tylko ucisk w karku i problem z tymi oczami , mroczki i rozmazany obraz w prawym oku.

 

Dzisiaj wykonałem badanie na borelioze za 85zł , chyba elise ale nwm przez syndrom lekarzy w nieudolnym pisaniu. W poniedziałek mają być wyniki , doktor powiedziała że jeśli nie wyjdzie to skieruje mnie do poradni genetycznej więc nie wiem co gorsze...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×