Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Loki2121

Witam

Rekomendowane odpowiedzi

Chcę wszystkich powitać i pozdrowić. Mam duże problemy i ciężko mi wytrzymać. Mam nadzieję, że chociaż na chwilę tutaj o sobie zapomnę. Wszyscy lekarze ignorują mnie a nawet śmieją się ze mnie (mam na to dowody). Nie ufajcie im. Wmawiają mi nerwicę a ja wiem, że to nie może być nerwica. Czuję się dziwnie i zatraciłem wszystkie zainteresowania, czuję pustkę i obawę przed śmiercią. Ciągle mi słabo, przechodzę co chwilę kolejne badania na własną rękę, wczoraj był rezonans głowy. Zawieszam studia na rok, chociaż myśle, że tyle nie preżyje. Mam dziwne zaburzenia widzenia i ciężko jest mi się skupić. Mam duże problemy ze snem i natrętne myśli od których nie mogę się uwolnić. Nie wiem ile jeszcze wytrzymam, ze sobą. Nie wychodze z domu czuje się dziwnie, wiem, że ludziom zależy tylko na pieniądzach a nie na naszym zdrowiu. Proszę jest tu ktoś z kim mozna porozmawiać ? Właściwie od dłuższego czasu nie mam przyjaciół i nie wychodze z domu. A możże wy czy to na pewno jest nerwica ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

witaj kolego o ile moge tak mówić

skoro to nie nerwica (o ile się znają) to wychodzi tylko jedno

opętanie i mówię tu serio byłem opętany jakiś czas temu te uczucie :

bezcelowosci ,smutku itd....

dzis juz jestem pozytywniejszy bardziej niż wtedy

pomogła mi wróżka o nazwie "dobra jadzia" nie to nie jest reklama po mimo zmian nadal jestem sceptykiem

jest tez tz rytual oczyszczenia drzewa genealogicznego ale nie radze robic samemu

mozesz nie wierzyc lub drwić ale w mojej rodzinie prabaka była wróżką były też choroby psychiczne

http://allegro.pl/wrozba-na-pol-roku-poprzednie-wcielenie-rytualy-i6402161434.html

wierz nie wierz twoja sprawa ale jeśli to to samo co ja to mam racje

badz co badz po tym poczulem sie spokojny wszystkie leki wrocily gdy zaczalem myslec o bzdurach

polecam tez medytacje oraz ksiazke szaffera jak pokonalem nerwice linki zobaczysz w watku o nerwicach

mozesz tez przejrzec mój profil

postaram ci sie pomóc jak będę mógł jestem numeryczna 11 moja liczba mistrzowska to 2

jestem zodiakalna waga w chinskim koń

:blabla: jesli chodzi o lekarzy w sumie bym nie skreslal wszystkich bo skad wiesz

wszystkie nasze lęki i hamulce tkwią w podświadomości

to na tyle z mej strony

ps: nie zajmuje sie magia choc mam predyspozycje nie chce by znow cos mnie opetalo

a wrozke polecam mi pomogla choc w sumie moze to tylko sugestia jestem sceptykiem staram sie wierzyc

lecz po tym co dzialo sie w mojej rodzinie a takze ze mna nie neguje swiata duchowego

w kazdym razie mam dar ze jestem na to podatny oraz potrafie totalnie sie wylaczyc nie myslac o niczym

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jasne, możemy być kolegami. Ja już sam nie wiem w co wierzyć. Jest ciężko i myślę że każdy następny dzień może być ostatnim. Nie wiem co się dzieje, najchętniej lekarze wysyłają mnie do psychiatrów. Byłem u dwóch, każdy następny lekarz zmienia mi leki. Mam ochote je odłożyć całkiem. Inni mówią weź się w garść pomyśl z czego będziesz żyć jak nic nie robisz ? A jak można coś robić jak się myśli o wszystkim i nie można przestać. Nie wiem jak z tego wyjść i czy tego chce... Biorą pieniądze i za każdym razem nerwica lękowa :D Żadnych skierowań nie dadzą, a psychiatra ostatnio mówił, że nie widzi żadnych wskazań do robienia rezonansu głowy. Wszytsko robie prywatnie trace swoje ostatnie oszczędnośći, pieniądze nie mają już dla mnie znaczenia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Witaj

Proszę jest tu ktoś z kim mozna porozmawiać ?

Są zawsze pomocni użytkownicy i psycholog :smile:

 

a nawet śmieją się ze mnie

Jak to się śmieją? :-| Lekarz może się uśmiechać, jak przyjmuje pacjenta to chce być miły a nie ponury. Nie mogą się śmiać, ja tu nic do śmiechu nie widzę.

pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cześć, wydaje mi się że w złym kierunku mój drogi kursujesz, a najgorsze w tym jest to że nie pozostajesz obiektywny wobec całej sytuacji co znacząco komplikuje sprawę. Odnoszę wrażenie jakbym czytał post napisany przez człowieka zatraconego, ale mam nadzieje że postąpisz słusznie i będziesz zadowolony z podjętej przez Ciebie decyzji.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Zawieszam studia na rok, chociaż myśle, że tyle nie preżyje.
Mam nadzieję, że przeżyjesz i wykorzystasz ten czas na psychoterapię indywidualna lub grupową. Pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie potrzebuję terapii bo to tylko strata czasu, to i tak nie działa. Moja historia wygląda tak: 5 razy na oddziale ratunkowym (panika, szybkie bicie serca, omdlenia). Mój lekarz rodzinny wyśmiewa mnie i mówi żebym wziął się do roboty. Odesłał mnie do psychiatry (zmusili mnie bo nie chciałem iść).

Tam stwierdzono mi nerwicę z napadami paniki oraz ciężką depresję. Zapisali mi leki. Od tej pory coraz częściej mam natrętne myśli i czasami chcę skończyć z życiem. Od 3 miesięcy codziennie mdłości, bóle głowy i zawroty. Do tego nic mi się nie chce i boli mnie całe ciało. Boję się ludzi z nikim się nie spotykam, bo znam ich myśli i wiem, że mogą zagrażać mojemu życiu. Często mam bezsenność, jak zasnę mam wrażenie, że sę już nie obudzę. Mam lęk bez powodu, lekarz rodzinny mówi, że jetem za młody na choroby, a ja mu nie wierzę. Często widzę dziwne plamki, a dźwięki mnie denerwują bo słysze je zbyt wyraźnie. Nie chcę wychodzić z domu, bo wiem, że zasłabnę, poza tym jak już gdzieś wyjdę to wieczorem, ale często kręcą się dziwne typy i szybko wracam do domu. Mam nagłe osłąbienia i przypływy energii. Mój tok myślenia zmienił się bo nic mnie nie cieszy. Codziennie myślę o śmierci, o czasie. Zaczynam interesować się biblią i często gram w szachy ( ale nie mogę się skupić za bardzo ). Mam wrażenie, że w końcu przejrzałem na oczy i widzę jak ten świat wygląda. Wszędzie jest zło a ja cierpię i muszę z nim walczyć na co dzień. Życzę Wam wszystkim wytwałości i lepszego życia, nie wiem gdzie jeszcze mój umysł mnie doprowadzi, ale ciężko mi ze sobą wytrzymać... nie ukrywam >>> :(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Nie potrzebuję terapii bo to tylko strata czasu, to i tak nie działa.
Dlaczego myślisz, że nie działa, jeśli nie próbowałeś?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Właściwie.. z Twoim nastawieniem, Loki2121, terapia nie miałaby sensu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×