Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
introwertyp123

wszystko przestało sprawiać mi przyjemność

Rekomendowane odpowiedzi

na starcie chciałbym się przywitać ze wszystkimi - jestem nowy na forum.

mam 19 lat, ostatnimi czasy przechodzę dosyć poważny "kryzys"... wszystko co robiłem na codzień przestało mi sprawiać jakąkolwiek przyjemność, wszystko mnie nuży. w wieku 19 lat jeszcze nie miałem nikogo (ani nawet nie byłem tego bliski) i to chyba jest dla mnie najbardziej odczuwalne, co prawda mam przyjaciół/kolegów, ale to nie to samo. jest to na pewno powiązane z moją chorobliwą nieśmiałością i introwertyzmem (czytałem trochę i wyszła mi osobowość unikająca/lękliwa), nie potrafię w ogóle nawiązywać kontaktów z dziewczynami, mimo, że nie jestem hmm "brzydki". mam jednak wrażenie, że nie jestem zbyt ciekawą osobą i potencjalna wybranka po prostu nudziłaby się ze mną... posiadam też straszną tendencję do nadmiernego przeżywania własnych niepowodzeń, nawet błahostek typu "nie odpisała mi", potrafię się tym zadręczać większość dnia. wszystko to składa się na to, że jestem totalnie nieszczęśliwy, a z dnia na dzień to coraz bardziej...

proszę o jakieś porady/komentarze itp, z góry dziękuję.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jesteś dość mlody, więc nie załamuj się. Ważne, żebyś zaczął coś robić i nie przejmował się niepowodzeniami. Np. znalazł swoją pasje, kobietom (mężczyzną zresztą tez) imponuje kiedy ma się swoją pasje, zajęcie. Nie skupiaj się na innych, tylko na sobie. Mozesz tu pisać i traktowac to jako forme treningu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

lulinasky, skupianie się na sobie wcale takie zdrowe nie jest:p

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
(...)mam jednak wrażenie, że nie jestem zbyt ciekawą osobą i potencjalna wybranka po prostu nudziłaby się ze mną(...)

Dobra intuicja. Nuda jest mordercą związków. Jeśli jesteś nudny i jeszcze nie byłeś w związku, to musisz przestać być nudny. Inaczej się nie da.

posiadam też straszną tendencję do nadmiernego przeżywania własnych niepowodzeń, nawet błahostek typu "nie odpisała mi", potrafię się tym zadręczać większość dnia.

Zła postawa. Bardzo zła. Każdy tak ma na początku. Jeśli zrozumiesz ococho w tym wszystkim, to będziesz miał dużo dziewczyn. Jeśli nie, to zostaniesz dłużej na tym forum :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie wmawiajcie chłopakowi, że bycie w związku czy posiadanie dziewczyny coś weryfikuje. Niech skupi się na własnym rozwoju i generalnie na ludziach, a fajna dziewczyna sama pojawi się na horyzoncie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Oczywiście, że weryfikuje. Fajna dziewczyna nie pojawi się, jeśli i on nie będzie "fajny".

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ahoj

Znam troche mieszanych par,przeciwieństw.Pewnego siebie brzydala manipulatora i śliczną dobrą dziewczynę. Dziewczynę urody miernej i przy tym głupią oraz pracowitego inteligentnego przystojniaka. Szczególnie w tym wieku, gdzie cżłowiek jest mało cwany jeszcze.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Może widzisz tylko pozory a nie dostrzegasz czegoś, co jest głębiej?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
lulinasky, skupianie się na sobie wcale takie zdrowe nie jest:p

Ja bym powiedziała, że zbytnie tak, ale czasem trochę czasu człowiek musi sobie poświęcić.

 

Jeśli jesteś nudny i jeszcze nie byłeś w związku, to musisz przestać być nudny. Inaczej się nie da.

Dla każdego "nudny" oznacza co innego. Dla mnie nudni są np. faceci, którzy może są przystojni i mają jakieś pasje, ale za to nie widzą nic poza czubkiem własnego nosa.

 

Oczywiście, że weryfikuje.

Co takiego?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Oczywiście, że weryfikuje.

Co takiego?

Odpowiem nieco żartobliwie, że to jak "próba wody" dla kobiety oskarżonej o czary. Jeśli ktoś jest wartościowy to kogoś znajdzie, jeśli nie jest, to nie znajdzie. Proste. Nie ma powodu, by doszukiwać się tutaj głębi. Natura jest pod tym względem prosta, bezpośrednia i nie przejmuje się naszymi uczuciami. Może nas boleć oglądanie tzw. patologii płodzącej dzieci ponad stan, ale to właśnie ona, z punktu widzenia Natury, odniosła "sukces".

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Jeśli dla Ciebie posiadanie lub nieposiadanie partnera weryfikuje, czy ktoś jest wartościowy czy nie...

 

Natura jest pod tym względem prosta, bezpośrednia i nie przejmuje się naszymi uczuciami. Może nas boleć oglądanie tzw. patologii płodzącej dzieci ponad stan, ale to właśnie ona, z punktu widzenia Natury, odniosła "sukces".

Obecnie chyba jednak coraz częściej ponosi porażki. Więc jak to jest? Ta natura wcale nie taka silna...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przeczytaj książkę "Jak przezwyciężyć nieśmiałość i lęk przed ludźmi" Ruth Searle, nie piszcie takich głupot, że jak ktoś jest sam to jest bezwartościowy, bo to jest nieprawda, są ludzie, którzy pomagają charytatywnie, pomagają przyjaciołom i są ogólnie pożyteczni i wartościowi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Człowiek jest/może być wartościowy na różnych poziomach, np. bezwartościowy jako partner, ale wartościowy udzielając się charytatywnie. Można być wykształconym i oczytanym ale co z tego, skoro nikt się z nami nie chce spotykać ani wiązać? Wartościowość na jednym polu i bezwartościowość na innym. Szczęśliwsi są ci, którzy są coś warci na wielu płaszczyznach.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

lulinasky,

Skupianie się na sobie może prowadzić do egocentryzmu,który jest jedną z głównych przyczyn

nerwic i zaburzeń osobowości.Myślę,że autor wątku jest nadmiernie skupiony na sobie i akurat

w jego przypadku byłoby zdrowsze odwracanie uwagi od siebie na "zewnątrz" i wychodzenie ze

ze zbytniego przejmowania się samym sobą.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

warrior11

 

Z co tego napisał zależy mu na kontaktach z ludźmi

 

jeszcze nie miałem nikogo (ani nawet nie byłem tego bliski) i to chyba jest dla mnie najbardziej odczuwalne

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

lulinasky,

Ale ja nie pisałem nic o kontaktach z ludźmi.Zresztą egocentryzm może być właśnie u niego przyczyną,

trudności w tych kontaktach.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Piotrek1996

Tutaj mogę się wypowiedzieć, mogę chyba nawet pomóc skoro sam mam więcej cech intro, plus taką izolację od ludzi i zmuszanie się do wyjścia przezwyciężyłem.

 

Eh... zacznij od tego, iż pracuj, dużo pracuj nad sobą, swoim myśleniem, zachowaniem. (nie jest to prawda, że gdy człowiek przez jakiś czas skupi się na sobie to będzie egoistą potem. poza tym jak nas widzą, tak nas piszą, więc gdy jesteśmy zadowoleni, idziemy wyprostowani, dbamy o swój wygląd to inaczej całkowicie ludzie na nas reagują to nie jest żadne odkrycie). Mi pomógł sporo wykład Susan Cain, proszę:

możesz ustawić na polskie napisy, jeśli masz problemy z angielskim. Podobno napisała także książkę, która też jest świetna podobno z tego co czytałem na lubimy czytać i podobnych stronach, jednak nie czytałem danego tytułu także nie mogę się wypowiedzieć.

 

Skoro o książkach o cechach charakteru mowa to kupiłem jedną, przeczytałem w całości dość dawno. Polecam mocno, bo wyjaśniła mi wiele spraw. Mowa o "Introwertyzm to zaleta". Nie jest droga specjalnie mym zdaniem, a świetnie porusza sprawy mózgu, ma wiele cennych rad, sposoby, osoby wymienione które były/są intro i odniosły sukces(Einsten, Michael Jordan itd).

Ogółem dużo czytaj o tym także w internecie na odpowiednich stronach. Tutaj masz świetny wpis i blog zarazem: http://michalpasterski.pl/2013/06/sila-introwertykow/

 

A jeśli chodzi o związek. Nie przejmuj się tym za mocno. Ludzie zakochują się prawdziwie mając 20 kilka lat albo jeszcze później, a Ty jesteś młodziutki. Gdzie Ci się śpieszy?

 

No a odnośnie przejmowania. Spróbuj zamieć negatywne myśli na pozytywne. Zamiast narzekać, że ktoś Ci nie odpisał to pomyśl, że przynajmniej masz przyjaciół, nawet jeśli to jest garstka prawdziwych. Inni nie mają całkowicie. Pomyśl o tym, że masz ręce, nogi, a są ludzie bez kończyn, którzy mimo wszystko mają motywację do życia itp.

 

Mam nadzieję, iż chociaż odrobinę pomogłem. Jeśli chcesz to napisz mi wiadomość. Trzymam za Ciebie kciuki oraz życzę powodzenia! :great:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja czułam się podobnie jak Ty, nawet będąc w związkach. I...one nic nie zmieniły w moim myśleniu i odczuwaniu świata. Nadal czułam się nudna, nieciekawa, nic nie sprawiało mi przyjemności. Ważne, aby zacząć "akceptować siebie"-jakkolwiek banalnie to brzmi. Być może nawet te związki utrudniły mi dojrzeć - skupiałam się na "nas", a nie na sobie. Terapia? może warto spróbować, powodzenia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×