Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
lysolbysol

Czuje się bezradny

Rekomendowane odpowiedzi

Cześć. Mam na imię Szymek, w tym roku mam maturę. Przechodzę przez dziwny wewnętrzny kryzys, egzystencjalno emocjonalny. Ponad rok temu miewałem gorsze dni, dostałem coś co powodowało że stawały się lepsze, ale odstawiłem po połowie roku faszerowania się tym czymś. Znajomi stwierdzili że przesadzam, że wszystko ze mną w porządku, oraz że robię sobie krzywdę wmawiając sobie swoje lęki, oraz biorąc to coś.. Więc przestałem. Wszystko zaczęło się układać, zszedłem się z dziewczyną na której od dawna mi zależało, żyłem. Do czasu zeszłorocznej jesieni. Wszystko powoli zaczęło się sypać. Zaczęło się od senności, po czym przeszło w bezsenność, brak ogarnięcia oraz inne wszystkie możliwe objawy depresji. Teraz jest dramat. Jakiś czas temu zostałem sam, rozstaliśmy się tak po prostu, zazdrość i jedno wielkie rozczarowanie z obu stron, nie istotne. Czuje się teraz jak gówno, zawsze miałem trudności z występowaniem publicznie, jednak teraz nie mogę robić niczego publicznie, ba publicznie, nawet w gronie kilku osób. Funkcjonuje zwyczajnie dopiero po wypiciu alkoholu. Jedzenie przy kimś całkowicie odpada, wszystko spada mi z trzęsących się dłoni, bądź nie trafia do ust przez trzęsącą się głowę. Wykonywanie jakiejś pracy przy kimś również, wtedy zaczynam cały się telepać. Przemierzanie korytarzy w szkole jest dla mnie wyzwaniem. Jakiekolwiek słowo skierowane do szerszej grupy odbiorców, typu klasa sprawia że głowa powoli zaczyna eksplodować przez pompującą się krew. Wczoraj jednak osiągnąłem apogeum. Pierwszy raz od dawna zapaliłem sobie jointa z koleżanką. Nie paliłem ponad pół roku. Dziewczynę znam jakieś dwa lata, i jest póki co jedną z najbliższych mi osób. Miałem wrażenie że jestem tępym burakiem, przez co czułem się nie komfortowo, nie zwracałem uwagi na to co do mnie mówi, tylko skupiałem się na swoim zachowaniu, co jeszcze bardziej potęgowało wszystkie lęki. Zacząłem się trząść, czerwienić. Ostatecznie poprosiłem ją o to żeby wyszła. Nie byłem w stanie siedzieć w jednym pomieszczeniu nawet z bliską mi osobą. Dodam że nic do niej nie czuje, jest to zwyczajna przyjaźń i nigdy nie było takich problemów, thc spotęgowało moją fobię. Boję się o maturę ustną, boje się że ludzie bd mnie unikać i zostanę sam. Nie mam żadnych kompleksów apropo swojego wyglądu, uważam się nawet za atrakcyjną osobę. Nie rozumiem gdzie leży problem. Kiedyś byłem pozytywnym otwartym człowiekiem, który był w stanie osiągnąć co tylko chciał (poza publicznym czytaniem, czy recytowaniem), miałem masę znajomych, chodziłem na imprezy. A teraz siedzę w mieszkaniu, spędzając większość czasu na fb, nie mam nawet motywacji do nauki, a do matury zostały zaledwie dwa miesiące. Nie wiem co robić, miewam nawet myśli samobójcze, zwłaszcza teraz gdy uświadomiłem sobie że nie jestem w stanie normalnie spędzać czasu z jakimkolwiek człowiekiem. Boję się

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

"Cześć. Mam na imię Szymek, w tym roku mam maturę. Przechodzę przez dziwny wewnętrzny kryzys, egzystencjalno emocjonalny. Ponad rok temu miewałem gorsze dni, dostałem coś co powodowało że stawały się lepsze, ale odstawiłem po połowie roku faszerowania się tym czymś. Znajomi stwierdzili że przesadzam, że wszystko ze mną w porządku, oraz że robię sobie krzywdę wmawiając sobie swoje lęki, oraz biorąc to coś.. Więc przestałem" - czym było "coś"? To dość istotny element układanki. Mówisz o tym, że niedawno paliłeś zielsko. Nie jest zbyt mądre jarać w przypadku problemów z psychiką. Pierwsze pytanie jakie zada Ci psychiatra, do którego powienieneś się koniecznie wybrać, będzie dotyczyło narkotyków. Ludziom często uaktywniają się jazdy w głowie pod wpływem nielegalnych środków.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak wiem, dlatego też wspomniałem że to spotęgowało mój lęk. Niemniej jednak kiedyś paliłem dużo, to też może być jeden z powodów, ale z kolei nie na tyle dużo żeby zaszły aż takie zmiany w mojej głowie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

lysolbysol, przechodziles kryzys widocznie jeszcze w Tobie cos siedzi. Koniecznie idz do psychologa badz psychiatry, bedziesz pod kontrola lekarza to sie powinno poprawic.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Taki też mam plan. Kieruje tylko pytanie do osób które miały podobne problemu, czy da się z tego jakoś szybko wylizac? Teraz mam okres w życiu w którym muszę funkcjonować na pełnych obrotach, nie mogę pozwolić sobie na dłuższe leczenie..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

lysolbysol,

jeżeli chesz szybko żeby sie uczyc do matury , to tylko leki ci zostaja i wizyta i sychiatry a i tak musisz sie liczyc z tym ,że lek moze sie zmiesiąc wkręcac zanim zacznie działac,ale psychoterapia tak szybko cie na nogi nie postawi , doprowadź sie do stanu uzywalnosci lekami a zdaj mature a póxniej bedziesz myślał co dalej

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

wszystko się unormuje, ale dopiero za jakies 10 lat. więc zeby nie zjebac sobie zycia przez ten czas sięgnij po setralinę w dawce 100-200g, oraz trittico 1/3 dawki 75 mg. po setralinie odechce Ci się uzywek. uwazaj tylko zeby na poczatku kuracji nie narobic głupot w postaci niekontrolowanego hazardu, itp.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×