Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Rekomendowane odpowiedzi

No właśnie jeśli ktoś jest z torunia na pewno zna wrzosy

 

niebezpiecznie tam jest

 

tam mnie też skopali na przystanku

 

i mam teraz stres pourazowy(patrz temat"Lęk przed pobiciem")

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Wcale się nie dziwię, że masz problemy. Obserwuję Twój temat. Co zrobiłeś, aby sobie pomóc?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To były porachunki gościu jeden zadał z fanami apatora no i ja byłęm ze szkoły gdzie sie uczył ten facio no i mnie zlali dlatego potem przeprosili ale ja mam w dupie takie przeprosiny potem skopali mego kolege

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Powtórzę pytanie: co robiłeś, aby sobie pomóc?

Wybacz moją upierdliwość, ale niestety, nie ominie Cię terapia, jeśli masz dość życia z tym koszmarem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

byłem u psychologa rodzice mnie podnosili na ducu próbowałem zapomnieć o tym feralnym dniu

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kiedy byłam dzieckiem złodzieje włamali sie do nas do domu.Powiazali cała moja rodzine a mnie włożyli do dywanu,minelo juz kilkanascie lat od tego zdarzenia,a ja nadal odczuwam jego skutki.

 

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 12:06 am ]

iga1234

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A ja jakieś póltora roku temu przeżyłam 2 napady w sklepie z nożem w ręku.Dodam,że nie u nas w kraju.W Polsce nigdy mi sie to nie zdarzyło ,na szczęście!!!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Trochę się powtórze ale ktoś założył już pokrewny temat, gdzie napisałem:

 

Ja po takim zdarzeniu zapisałem się na Aikido. Ciężka sztuka walki, długo się tego uczy. Myślę, że boks albo kickboxing przynosi szybciej rezultaty. W każdym razie zmierzam do tego, że samo chodzenie przez 2 lata przyniosło 2 korzyści: pozbyłem się depresji (wiadomo - ruch to zdrowie i w wielu miejscach czytałem, że wysiłek fizyczny poprawia również kondycję psychiczną). Druga korzyść: przestałem się panicznie bać. Rozważ to. Naprawdę warto.

Pozdrawiam i życzę siły do walki ze strachem (może już zresztą minął, bo widzę, że post jest z 2007 roku)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

zgadzam sie z wikide, Sztuki walki ucza opanowania,rozwagi,zdecydowania, madrosci .. napewno poczujesz sie pewniej

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Dokładnie. Do tego dochodzi fakt, iż ta pewność i opanowanie daje pewnego rodzaju sygnał dla 'przeciwnika', że nie jest się słabą, bezbronną osobą a to budzi respekt. Osobiście nie trenuję żadnych walk, jednak trenowałam zawodowo siatkówkę i jestem dość zwinna i sprawna 'technicznie' - gdy znalazłam się w sytuacji 'stresowej' [zostałam napadnięta] ten fakt pomógł mi uniknąć gwałtu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pare dni temu mój brat został zaatakowany przez 3 osoby, pchnęli go nożem, leżał kilka dnia na oiomie, dopiero wczoraj odzyskał przytomność, jest w koszmarnym stanie, już po 3 operacjach i czekają go jeszcze conajmniej 2. To zdarzenie wstrząsnęło całą rodziną, stres, nie wiadomo co dalej....i fakt, że napadniety został pod własnym blokiem po godzinie 21, w tzw dobrej dzielnicy, na ruchliwym osiedlu....to straszne, boję sie o brata ale jest coś więcej - ja nie potrafię sobie jakoś z tym poradzić. Przeraża mnie ta sytuacja, boje sie wychodzić na ulicę, odczuwam paniczny lęk przed jazdą komunikacją miejską, przed chodzeniem ulicą, chodnikiem, boję sie stać w grupie ludzi, boję sie, ze ktos zrobi mi krzywde.

Wczesniej bardzo często bałam sie ludzi i pamiętam jeszcze z moich czasów licealnych obsesje na temat właśnie napadu, panicznie bałam sie, ze ktoś wbije mi nóż w placy. Tak dosłownie; miałam koszmary w których ktoś wbijał mi coś w plecy a ja nie mogłam nawet krzyczeć bo to mnie paraliżowało. Odczuwałam strach przed ludzi, ktorzy za mną stawali, nie ufałam prawie nikomu, bo wydawało mi sie, ze nie jestem bezpieczna i za chwile moze zdarzyc sie cos złego.

Nie są to dla mnie całkiem nowe objawy, ale czegoś tak intensywnego, jak teraz jeszcze nie przezywałam, nie wiem co robic:( wydaje, mi sie, że niebezpieczeństwo i napastnicy są wszędzie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Statystyczne prawdopodobieństwo napadu nie jest wysokie...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Statystyczne prawdopodobieństwo napadu nie jest wysokie...

 

Prawdopodobieństwo napadu zalezy od wielu czynników, np. okolicy, godziny, postury, stylu, ilości zatargów i dużo dużo innych.

Wiadomo, że ktoś mieszkający w nieciekawej okolicy, znienawidzony przez wszystkich, ubrany w koszulkę znienawidzonej drużyny piłkarskiej w danym mieście, ok. godz. 22:00, z fryzurą punkowca, ważący 60 kg, niosący w ręce kilka banknotów 200 zł ma raczej spore szanse na to, że ktoś go napadnie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×