Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Asembler

Powracający przez lata motyw senny: nieskończenie wysokie mu

Rekomendowane odpowiedzi

Dopiero niedawno zauważyłem coś co mnie zdziwiło. Pisałem w innym temacie, że mam bogate i rozbudowane sny, ale jakoś nie zwracałem uwagi na elementy wspólne. Powiedzmy od ostatnich 10 lat, z pewnymi przerwami, ale regularnie śnią mi się mury, skały, ściany. Np skała idealnie pionowa i wysoka do nieba, mury budynku, w którym jestem tak wysokie, że gdy w śnie patrzę do góry by zobaczyć jak są wysokie to w śnie dostaję zawrotów głowy, duszności, dzwonienia w uszach, tracę przytomność, czasami budzę się z szybkim biciem serca.

 

Raz to będzie wysoka skała na znanej mi naprawdę łące, prawie idealnie gładka i pionowo stroma, sięgająca nieba, raz wewnętrzne ściany dużego budynku, raz ślepy zaułek w mieście, raz masywne ceglane mury otaczające miejski plac.

 

Nie mam klaustrofobii, lęk wysokości mały i raczej przy bardziej ekstremalnych rzeczach jak wspinaczka, prace na dachu, ale nie robię zawodowo czy nawet amatorsko, bardzo rzadko się to zdarza i jest do okiełznania, wejścia na wieże, chodzenie po górach, punkty widokowe, windy - taka codzienność nie robi na mnie żadnego wrażenia, więc to też nie to.

 

Rozwiązanie wydaje się proste: strasznie / nieskończenie wysokie mury, ściany symbolizują problemy, które mogą wydawać mi się ogromne, nie do przeskoczenia. Ku temu też skłaniała się moja P-T, ale dziwi mnie konsekwencja w tego rodzaju snach, bo z różnymi przerwami, a pojawiają się od młodości, a problemy życiowe bywają różne. Za czasów szkolnych, przed sprawdzianem czy nawet maturą nie miałem tego typu jazd, to nei to.

 

Wysokie mury, ściany + zawroty głowy. Miał ktoś podobne "filmy"?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cześć.

Moim skromnym zdaniem, Twój mózg uznał za problem i ograniczenie ten " delikatny lęk " przed wysokimi ścianami / murami.

I najzwyczajniej trenuje Cię podczas snu. W bezpiecznych warunkach , to trochę jak ćwiczenia w symulatorze ;))

Kiedy przestaniesz w śnie odczuwać te dolegliwości , kiedy pogodzisz się z najwyższą ścianą i murem... sny miną .

 

U mnie tak było .

 

Zaobserwowałam to , dzięki podpowiedzi z mojego ulubionego czasopisma " Świat wiedzy " .

Tam był ostatnio artykuł " dlaczego śnią nam się koszmary " . Wyjaśnione zostało że mózg zachowuje się jak trener ( od siebie dodam że bardziej jak współlokator ciała o które chce zadbać by tworzyć silną ,godną przetrwania jednostkę) który poddaje Cię co noc treningowi byś pokonał lęk , który Cię niszczy / osłabia.

 

I to naprawdę tak działa.

 

W którymś z wątków opisałam problem który mnie ostatnio spotkał , przyjaciel mojego faceta , bardzo mi doskwierał, dogadywał, ośmieszał i chamsko wpieprzał się w związek, nie raz nie dwa , doprowadzając mnie do płaczu.

Nie potrafiłam na niego patrzeć ... nie potrafiłam myśleć o tym człowieku.... był dla mnie okropnym idiotą .

I zaczęły się sny... różnej maści.... kiedy to zazwyczaj on w roli głównej ranił mnie coraz bardziej, coraz mocniej, z coraz większym wyrafinowaniem i finezją .

Trwało to może z miesiąc dwa... bo sny przestały mnie tak przerażać , zaczęłam się w nich odzywać , walczyć ... coś robić po prostu .

Sny czasem się jeszcze pojawiają - nawiązujące do tego " tematu " , bo w realu kiedy ktoś mi wspomni o tym typie , to odżywają we mnie jeszcze emocje ( nad którymi pracuję ) , jak widać sprawa nie jest jeszcze zakończona.

 

To tylko jeden przykład, ale takich rodzajów snów było wiele...

 

 

Także jeśli przypadła Ci do gustu ta teoria, to spróbuj w śnie działać , jakkolwiek, nie patrz na ścianę a dotknij jej, postaraj się wspiąć , poszukaj jakiejś liny, drabiny... Próbuj :)

 

 

Trzymam kciuki :))

I Uśmiech ślę :))

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 11.04.2015 o 09:52, SrebrnaSowa napisał:

 

 

Zaobserwowałam to , dzięki podpowiedzi z mojego ulubionego czasopisma " Świat wiedzy " .

Tam był ostatnio artykuł " dlaczego śnią nam się koszmary " . Wyjaśnione zostało że mózg zachowuje się jak trener ( od siebie dodam że bardziej jak współlokator ciała o które chce zadbać by tworzyć silną ,godną przetrwania jednostkę) który poddaje Cię co noc treningowi byś pokonał lęk , który Cię niszczy / osłabia.

 

 

Zgadzam się. Tylko ja to odbieram jako dreczenie mojej osoby przez mój własny mózg.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Sny to ciekawy temat, dużą część życia przesypiamy. Ciekawe czy jest jakieś dobre forum o snach.

 

Mury, co to może znaczyć. Nie wiem.

 

Może jakieś granice, podział, którego nie da się sforsować. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mam bardzo podobnie, tylko wiodący motyw moich snów jest inny i częstotliwość jego występowania znacznie większa - choć właściwie chodzi tu bardziej o ich "miejsce akcji" w postaci mojego dawnego domu i jego okolic. Rzadziej, ale wciąż regularnie powraca[ła] też wizja mrocznego, zachmurzonego [wręcz burzowego] nieba o często nienaturalnie ciemnym brunatnym, granatowym albo sinofioletowym kolorze i chęć / potrzeba ucieczki przed zbliżającą się ciemnością.

 

Nie tłumaczę ich sobie jednak w tak...

 

W dniu 11.04.2015 o 09:52, SrebrnaSowa napisał:

Moim skromnym zdaniem, Twój mózg uznał za problem i ograniczenie ten " delikatny lęk " przed wysokimi ścianami / murami.

I najzwyczajniej trenuje Cię podczas snu. W bezpiecznych warunkach , to trochę jak ćwiczenia w symulatorze ;))

Kiedy przestaniesz w śnie odczuwać te dolegliwości , kiedy pogodzisz się z najwyższą ścianą i murem... sny miną .

 

... prosty i dosłowny sposób - sceneria rodzinnego domu świadczy według mnie o traumie, jaką wywołała przymusowa przeprowadzka*, a ciemne niebo symbolizuje / symbolizowało strach przed przyszłością i utratą bliskich osób, na których opiera[ło] się moje poczucie bezpieczeństwa. Ogólnie myślę, że teoria przedstawiona w poście, którego fragment zacytowałam jest może i słuszna, ale raczej nie w przypadku snów z tak ewidentną symboliką jak w przypadku moim czy autora tematu.

 

skądinąd właśnie sny naprowadziły mnie na trop, że owo wydarzenie odcisnęło się na mojej psychice głębiej niż myślałam... znacznie, znacznie głębiej

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×