Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Lord Cappuccino

Dzienne Wrony - Nocne Darki (czynne 24 h na dobę) - cz. 2

Rekomendowane odpowiedzi

Argish, a nie wygodniej byłoby Ci teraz tam podjechać i odebrać skierowanie niż prosić o nowe?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Artemizja, /mam nadzieję,że rozpoznałaś mnie - jasaw/ Kasiu, studia kontynuujesz?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Artemizja, romantyczka z Ciebie?ja do dziś lubie noc gwiazdy ciszę ...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

misty-eyed, mało mnie znasz, moim największym problemem jest to, że nie wiem czego chcę, no może poza wyjazdem do Norwegii. Na ten moment wszystko się kręci dookoła zbierania piniążków, bo a nuż coś w końcu wymyślę i będę ich potrzebował na realizację ;) .

 

Ḍryāgan, no ba! :mrgreen: O księciu na białym koniu wtedy nie marzyłam.

 

Taaa. Tylko w białych glanach :twisted: .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

misty-eyed, pewnie, że rozpoznałam ;) Na razie muszę poprzestać na licencjacie, bo po prostu za dużo mam wydatków - kredyt, wykończenie mieszkania, itd. Ale może kiedyś...

 

Argish, no to jak nie, to zapisuj się do lekarza i weź nowe skierowanie ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Eteryczna, z tym romantyzmem, to u mnie średnio. Kiedy byłam dzieckiem, to tak...a teraz? Romantyzm został z zimną krwią zamordowany i raczej nie zmartwychwstanie :D

 

na_leśnik, jak już, to czarnych :P8)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

na_leśnik, znam Cię tylko z forum, jasne. Ale póki co, coś robisz, nie narzekasz...

Tych norweskich planów Ci zazdroszczę, bo Skandynawia w ogóle zawsze leżała w sferze moich marzeń, ale niestety dla mnie już niemożliwych do zrealizowania ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
na_leśnik, jak już, to czarnych :P8)

 

Eeee, sooo mainstream... :P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Artemizja, psychika moja radzi sobie nieźle. Zajmuję się Wnuczkiem od września.To świetny czas dla mnie, ale problemy z kręgosłupem dały znać o sobie od jakiegoś czasu.. Boję się powrotu lęków przy okazji. Może jednak dam radę...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

misty-eyed, na pewno dasz radę! Silna z Ciebie kobieta! ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

misty-eyed, nie ma się co śmiać ;) Zawsze Cię uważałam za silną i jednocześnie bardzo ciepłą osobę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Artemizja, odpowiem pytaniem: ile ananasów w kostce zjada w czasie dniówki przeciętny areiter aus Polen? (możesz pomylić się o 3 kilo) :P .

 

Generalnie dzień minął przyjemnie. Zamiast gotować obiadek kupiłem sobie całego kurczaka z grila i piwko a teraz odpoczywam.

Dziś dzwonili do mnie z biura pośrednictwa pracy z propozycją kolejnego wojażu. Tydzień temu powiedziałem koordynatorowi projektu, że 25 kwietnia wracam do Polski z powodu niskiej stawki. A dziś zaproponowali mi rozpoczęcie nowej pracy od 25 bez zjazdu do kraju, tym razem w Holandii przy hodowli jakichś krzewów. I teraz siedzę i kminię co tu robić, wracać czy zostać za granicą.

 

A u Ciebie jak?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

na_leśnik, eeeee pojęcia nie mam ile ananasów jest się w stanie wpylić :P Pytanie, czy masz po co teraz wracać do Polski?

A u mnie całkiem przyjemnie :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Artemizja, dobre pytanie. Zjazd do PL na ten moment skończy się tylko oczekiwaniem na kolejny projekt i przejadaniem zarobionej kasy (plus jak siebie znam jakimś głupim gigantycznym wydatkiem, jak to miało miejsce po poprzednim wyjeździe). Z drugiej strony w połowie kwietnia do kraju wraca moja siostra z chłopakiem, której nie widziałem już okrągły rok i - no kuva sam nie wierzę że to piszę - zdążyłem się trochę stęsknić za tą zołzą :oops: .

 

Za zostaniem tu przemawia jeszcze jedno: jak uda mi się tam zahaczyć to popracuję sobie trzy miesiące za wyższą stawkę (o ile praca okaże się znośna), odłożę więcej i przyjadę do Polski w sierpniu. W końcu będę mógł się na świrozlocie pojawić :twisted: .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

na_leśnik, o i to jest dobra perspektywa ( świrzlot rzecz jasna ) :mrgreen:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Artemizja, od 2 lat się wybieram i jakoś się na żywo z wami spotkać nie mogę. Tylko się bujam po jakichś mniejszych spotkaniach :bezradny: .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.

×