Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
kasiaa19900

Witajcie nerwuski :)

Rekomendowane odpowiedzi

Cześć,

Cierpię na nerwice lękową od 2009 roku po śmierci Taty przypałętała się do mnie i tak sobie żyjemy do dziś...

Wszystko było już "clear" ale.... zawsze jest to ale... w styczniu spłonął mi dom w pożarze a z nim chyba całe moje siły na walkę z tym paskudztwem. Jak by ktoś chciał pomóc, pogadać, może doradzić to piszcie śmiało.

:bezradny: Pozdrawiam Kaś

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Hej. A jakiej pomocy oczekujesz?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hej Niete!

Szczerze ciężko mi samej to sformułować, określić. Zawsze broniłam się przed terapiami czy to grupowymi czy to indywidualnymi kończyło się na pogadankach na wizytach i lekach, że tak powiem to moje pierwsze forum.

Mam ostatnio nawrót nerwicy (chyba o ile nie umieram na jakieś nowotwory i bóg wie co jeszcze ) chyba tylko raka prostaty nie miałam! Najgorsze jest to że zdaje sobie sprawę z tego że to tylko wymysły mojej głowy ale objawy somatyczne są tak realne że samej ciężko mi się w to wierzy... ehh...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Skoro masz nawrót to może lepiej sie udać do specjalisty, też po to by się samej tak nie nakręcać i dostać fachową poradę. I czemu się tak broniłaś?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Szczerze, to do tej pory jakoś nie wyobrażam sobie tego, nie wiem coś mnie blokuje...

Zamierzam wybrać się do lekarza tylko muszę a właściwie chce znaleźć kogoś sensownego zwłaszcza że jestem w nowym dla mnie mieście bo przeprowadziłam się kilka miesięcy temu...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Może jakieś irracjonalne myśli lub po prostu strach.

Tu masz temat na forum: topic-t33753.html

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jakoś nie potrafię pójść i gadać z jakąś grupą ludzi zawsze zalewam się łzami i blokuje totalnie... nic z tego nie wychodzi...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Przy jednej osobie też?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Na początku było ciężko bo działy się ze mna dziwne rzeczy i nie wiedziałam jak pani dr to odbierze ale okazało sie że było całkiem spoko. Później juz szło z górki... Najgorsze to przełamanie sie i otworzenie dla drugiej osoby, opowiadanie szczegółowo o swoich problemach, chyba chodziło o zwalczenie jakiegoś wstydu? Na pewno otwieranie zasklepionych ran z przeszłości nie było najciekawsze a wiem że znów mnie to wszystko czeka bo nowy lekarz to nowy wywiad i wszystkie te czynności.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Owszem, ale ma to na celu Ci pomóc uporać się z przeszłością i tym co do teraz sie ciągnie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ciągle coś wyłazi co by nie wskazywało na to że zostało kiedykolwiek zaleczone....

Kiepska u mnie z tym sprawa bo dzieciństwo nie było zbyt kolorowe, później opcja nastoletniego buntu towarzystwo też wyborne, następnie śmierć ojca, facet kat i alkoholik z którym się rozstać nie mogłam... ehhh a po tym wszystkim pojawiło sie słońce mój obecny narzeczony i generalna poprawa do stycznia i pożaru... i w sumie chyba teraz mi sie to wszystko zebrało....

Nerwica co prawda juz nie umiejscawia mi się tak jak kiedyś w sercu i dusznościach a właściwie codziennym umieraniu a teraz mam ciągłą mega jazdę z brzuchem itd. itp... A jak już jest mega źle że sobie nie radze(tzn. niby boli niby nie ale zawsze coś odczuwam i zacznę sie nakręcać że to nie od nerwów tylko na pewno coś poważnego) to włącza sie opcja drgawki, brak tchu itd.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

To musisz sie starać za wszelka cenę kontrolować i udać się do specjalisty jak najszybciej. Nie czekaj też specjalnie czy Ci tu doradzą tylko w necie poczytaj opinie. Z tego co mówisz to też można wybrać się na terapię.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Staram się ale tak jak mówię ciągle coś mi z tym brzuchem jest praktycznie nie ma dnia żeby mi nie doskwierał i sama przestaje już w to wierzyć że to nic takiego...

Myślisz że indywidualna terapia dała by radę? Tzn. może tak czy ja dała bym radę?

Wiesz tu na forum łatwiej mi sie otworzyć bo mogę z Tobą rozmawiać leżąc we własnym łóżku i jak sie rozkleje to nikt tego nie widzi i nie musze się powstrzymywać.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Myślę, że coś by mogła dać, ale zapewnień Ci tutaj składać nie będę. Jak trafisz na dobrą osobę to na pewno efekty będą. Tylko musisz konsekwentnie w tym kierunku pójść.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No właśnie, dobra osoba to połowa sukcesu...

Będę sie starać taką znaleźć :)

Spróbuje zasnąć bo jutro kolejny dzień...

Spokojnej nocy, dzięki za rozmowę!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×