Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
pomaranczka

Witam, chociaż już chcę uciekać...

Rekomendowane odpowiedzi

Cześć, jestem pomaranczka

 

 

od półtora roku tylko czytam, więc postanowiłam się przywitać.

 

Trafiłam tu, ponieważ szukałam informacji na temat różnych sposobów samobójstwa i wtedy inaczej jawiło mi się to forum. Teraz jest teraz, szukam pomocy dla siebie, wtedy stałam pod ścianą i nie widziałam niczego innego. Szczęście czy nie - do dzisiaj pytam - nadal jestem. Wiele się zmieniło w mojej głowie, a zmiana to zawsze coś dobrego, prawda? W tej chwili jestem na etapie "pozabijać wszystkich". Czemu wszystkich, bo moje życie to jedna wielka skrajność. Pani Skrajność.

 

Ale kurde, chciałam sie przywitać, miało być miło i wesoło :)

 

Także jeszcze raz witam Was Wszystkich i mimo, że pierwszy raz piszę czuję taką nić porozumienia, życzliwości.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Witaj, Pani Skrajność. :smile:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Trochę długo Ci zeszło napisanie tego pierwszego posta :mrgreen: No, ale jesteś :D

 

Witam i ja !

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Musiałam się przygotować mentalnie na wejście w świat forum, dojrzeć ;)

 

Poudzielam się trochę zwłaszcza w sprawach, które mnie tu przyciągnęły. Ale tak naprawdę to ludzie tworzą tą atmosferę. Dziękuję za odzew, serce rośnie i nawet jakiś uśmiech się pląta. Wow to działa.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Ale tak naprawdę to ludzie tworzą tą atmosferę. Dziękuję za odzew, serce rośnie i nawet jakiś uśmiech się pląta. Wow to działa.

Ano działa :D Dlatego właśnie napisałam 2 dni temu moje expose ( które nie wszystkim się podoba, mam to w dupie ) z okazji 1000 posta. Czytałaś może ?

 

No i nie uciekaj na razie ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Pomaranczka, a właściwie co ci dolega? (stwarzasz wrażenie strasznie skromniutkiej dziewczynki :D )

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Arasha, przeczytałam Twoje expose. Bycie na forum jest taką Twoją małą terapią? I jeśli prowadzi ku dobremu to świetnie.

 

 

Messiah trafiłeś w sedno, bo między innymi ta mała dziewczynka... A tak to deprecha, jakieś bordery, w sumie nieważne jak się nazywa, chcę normalnie funkcjonować w świecie. Aktualnie zastanawiam się nad półroczną terapią. Przeczytałam już cały wątek i wiem mniej niż wiedziałam wcześniej, za to więcej mam wahań.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Pomaranczko, to wszystko co czytasz tu na forum nie jest współmierne do twojego własnego indywidualnego doświadczenia tego. Jeśli uważasz, ze coś jest warte spróbowania a masz wahania to podejmij się tego. Wahania to rzecz naturalna w ludzkich dążnościach do celu. ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dziękuję za to co napisałeś. Z każdym dniem utwierdzam się w przekonaniu, że niestety sama sobie nie poradzę tylko się pogrążę. Ta cholerna sztafeta pokoleń, którą trzeba przerwać. Sorry, którą mam zaszczyt przerwać.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Pomaranczko, a kto ma dać rade jak nie ty sama w swoim własnym życiu? Oparcie oparciem w kimś, no ale to ty jesteś tą główną machiną napędzającą siebie samą. Musisz w sobie samej odnaleźć tą właściwą siebie, tą pewną dziewczynkę, która po upadku będzie z powrotem podnosiła się. Dasz rade. Nie pogrążysz się... ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Właśnie Messiah rozdział małej dziewczynki chcę już zamknąć za sobą, bo jestem kobietą. Tylko, że mechanizmy jakie mam wytworzone często biorą górę, wiem ile drogi przede mną. Wiele powodów pójścia na terapię mam, nawet to tutaj widać. Skąd co sie we mnie wzięło to już potrafię powiązać, gdzie jest źródło przyczyna danego mojego zachowania,tylko teraz mam blokadę przejścia z głowy do serca, z wiedzy do zmiany mechanizmów. Jest to bolesne i trudne. Byłeś na jakiejś terapii?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Pomaranczko, nie byłem. Ja jestem sam sobie takim psychologiem. :D

Kobietko, no musisz to przeboleć, przebyć tą drogę jak chcesz zmian na lepsze...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Szczęście czy nie - do dzisiaj pytam - nadal jestem.

 

Na pewno na szczęście dla Twojego przyszłego ja^^ A przynajmniej miejmy nadzieję. Ja witam, staraj się wyłapywać z forum co najlepsze, bo jest tu też wiele dołujących treści, ale dołowanie się nimi mijałoby się z celem. Powodzenia ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak dobrze że jest ta strona .Zanim tu zajrzałem jakieś 9 miesięcy temu, myślałem że jestem jedyny na świecie z taką dziwną psychiką.Nie piszę za często ,ale samo czytanie daje pociechę.

Witaj wśród swoich pomaranczka.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×