Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
angola

Straty płynące ze stanu depresji

Rekomendowane odpowiedzi

-nie śmieję się i nie cieszę

-źle wyglądam

-nie jestem szczęśliwa

-tyję

-wykruszają się znajomi

-nie uczę się, bo ciekawość jest w zaniku

-przez leki jestem w ciągłym stanie śpiączki

-źle się czuję

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
wykruszają się znajomi

Dostałaś to od losu w prezencie [gratis], ale co z tym zrobisz, to zależy wyłącznie od Ciebie. Wiem jedno: można z tego wycisnąć naprawdę wiele...

MOŻNA, jeśli się CHCE!!!

Można?, ale oprócz uciekających znajomych, to co?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja też tyje, olewam prace i mam poczucie przepierzania życia. Smutne!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Można?, ale oprócz uciekających znajomych, to co?

Co można wycisnąć ze smutku i samotności? Wiedzę o samym sobie, a to niezwykle cenne. Można wszystko przemyśleć, a choć myśli są gorzkie, to mimo wszystko można dzięki nimi dokądś dojść. Wiedzę o innych- czasami warto postawić się w sytuacji tych znajomych, być może sami ich odstraszamy. Można pogłębić swoją empatię i zdolność współczucia. Można zrobić wiele rzeczy.

 

Ja też tyje, olewam prace i mam poczucie przepierzania życia. Smutne!

Ja też tak mam. Ale to minie. Ja w to wierzę. Jak tylko będę w lepszym stanie zamierzam dokopać depresji, zgnębić ją i wziąźć się energicznie do działania.

A po znajomych zauważyłam, że jak próbuję z nimi pogadać o swoich problemach to prezentują dwie postawy: pierwsi zasypują mnie tekstami w stylu: "Bądź twarda!", "Nie dawaj się!" i sami zaczynają narzekać lub mówić o tym jak walczą z problemami. Drudzy natomiast milkną, zmieniają temat lub się dyskretnie żegnają. Wkurzają mnie obie postawy. Chciałabym im się wygadać, ale nie ma jak... Sami zniechęcają mnie do siebie... Trudno być zwierzem towarzyskim, jak jest źle.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie wiem co napisać...

Twoje słowa głęboko zapadły w moje serce.

To tak jakby ktoś ubrał w słowa to, co jakoś, gdzieś czułam, ale nie znałam formy.

Będę miała o czym myśleć...Do tego też i na szczęście nie trzeba wychodzić z domu.

:roll:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×