Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
irreversiblexx29

Cześć...

Rekomendowane odpowiedzi

Mam na imię Basia. Nie wiem od czego zacząć. Zmagam się z nerwicą lękową od 14 roku życia. Teraz mam 29 lat i nerwica mnie wykańcza. Leczyłam się farmakologicznie,chodziłam na terapie,ale przerywałam. Niestety w moim mieście nie ma dobrego psychologa,terapeuty...Prócz stanów lękowych(panicznie boję się śmierci i zachorowania na raka...)doświadczam wszelkich objawów somatycznych...tyle na początek...chciałabym pozdrowić wszystkich serdecznie i życzyć miłego wieczoru :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witaj)

 

....ja się panicznie bałem śmierci za dziecka ..potem za łepka ...a to wszystko przez ....religię ...myśl o śmierci i byciu w swojej myśli - niedobrym ... wizja piekła xd ....z drugiej strony potem ...stwierdziłem ,że w niebie utożsamianym z katolicyzmem wykończę się psychicznie słuchając kościelnej muzyki xd.

 

..rak ? ... z kilkanaście lat temu wywoływał panikę w mojej głowie ...aż do doprowadziło mnie to do hipki. tak ,że każde kłucie gdzieś ból itd to był już rak i koniec .... doprowadziło mnie to do tego ,że wkręciłem sobie czerniaka i poleciałem na onkologię by mi powycinali pieguski :mrgreen:

 

..piszę o tym ..bo to "było" i już niema :mrgreen:

jest nawet totalnie odwrotnie :idea:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Na samą myśl o raku mi słabo...ciągle go u siebie znajduję. Czerniaka też już przerabiałam...jak się pozbyłeś tych lęków? p.s.Dziękuję za odpowiedź ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Na samą myśl o raku mi słabo...ciągle go u siebie znajduję. Czerniaka też już przerabiałam...jak się pozbyłeś tych lęków? p.s.Dziękuję za odpowiedź ;)

Witam cie serdecznie-mam to samo co ty-paniczny lek przed smiercia...w pelni cie rozmiem no przerabiam to codziennie i wiek mamy prawie ten sam:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Spoko

.....odpowiadam bo wiem co to za uczucie w takiej 'paranoi :idea:

..no z czerniakiem to powycinałem kilka znamion które jak się okazało po bad. hist. były niczym więcej jak znamionami xd

 

przerobiłem raka płuc ok 10lat temu (kłucie w klatce)...wiesz papierosy / trawka ....więc raz upalony doznałem szoku przez pewną informację i tak na drugi dzień rzuciłem papierosy i trawkę ...na pół roku xd ..no i badania zaraz prywatnie oczywiście all bo szybko xd ...od prześwietlenia klatki poprzez kardiologa i badania serca (ćwiczyłem tez ...efka/kox lekko) aż na rozjebanym kręgosłupie skończywszy ....

 

......poza tym zabiłem się kilka razy już i z martwych wstawałem.

 

Dużo się dowiedziałem nt. działania organizmu i pewnych zasad....... rządzących" tym światem.... no i nie tylko :twisted: i jakoś niemam obaw ani z jednym związanych ani z drugim ...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czeeść! U nas nerwusków chyba to jest norma :) Ja ostatnio przez jedną noc chorowałam na białaczkę :D

Najbardziej chyba mi pomaga zwyzywanie się w myślach, ale na głos także, np.: "Po^^bało Cię kobieto? O czym Ty myślisz? Przecież jesteś zdrowa jak ryba i musisz tylko zapanować nad tą jeb^ną psychą! Zajmij się studiami i zakładaniem rodziny, a nie zawracasz sobie dupę głupotami!!" I zazwyczaj pomaga, ale wiadomo, że nie zawsze będzie taki efekt jakiego oczekujemy :)

Pozdrawiam gorąco!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przeziębiłam się i byłam słaba..ciągle chciało mi się spać, nie miałam siły na nic i oczywiście nie wmawiałam sobie, że przecież to przez przeziębienie tylko od razu myśli poszły w stronę najgorszych chorób. Następnego dnia powiedziałam sobie, że jestem porąbana i jakoś przeszło ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kurczę,też chciałabym móc tak sobie powiedzieć,jakoś się postawić do pionu. Ale mam wrażenie,że to jakoś za daleko poszło. Obecnie schizuję twardą kulką w pachwinie. Byłam na usg,zrobiłam morfo,ob i crp. Wszystko dobrze... Ale wkręcam sobie,że lekarz mógł czegoś nie zobaczyć,bo ta kulka jest wyżej chyba niż on jeździł głowicą...i naczytałam się o chłoniakach i twardych węzłach i masakra w ogóle jakas...i niewiem czy iść do innego lekarza,albo do tego samego...nie wiem już nic ;(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Coś Ty, skoro miałaś robione wszelkie badania i nic nie wyszło to znaczy, że jest wszystko w porządku! O tyle masz lepiej, że nie boisz się chodzić na badania..ja się boję tego panicznie i nie chodzę. A pewnie przeszłoby mi to zupełnie gdybym miała potwierdzenie lekarza o moim zdrowym organiźmie, bo jestem mega sugestywną osobą.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No nie wiem, w internecie się naczytałam,że nie zawsze w krwi wychodzi nowotwór...a lekarz mógł nie zauważyć tej kulki,bo wydaje mi się,że ona jest trochę wyżej niż on sprawdzał...

Ja też się boję chodzić na badania,za każdym razem jak idę to żegnam się z życiem...

ale chodzę,bo gdy okazuje się,że jest ok to trochę mnie to uspokaja(na chwilę...)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×