Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
kafka32

niesmialosc,zła samoocena czy cos innego???

Rekomendowane odpowiedzi

Witajcie mam zapytanie odnosnie mojej osoby, jestem najmlodzsza ze swojego rodzenstwa,uwazam ze naleze do kochajacej sie rodziny zawsze moge na nich liczyc,pogadac,czuje sie bezpiecznie......jednakze mam problem z wlasna osoba okreslaniem swoim celow........ odkad pamietam starsze rodzenstwo cos za mnie robilo sprztalo, gotowalo itd......jako male dziecko nikt ode mnie tego nie wymagal.... i teraz w doroslym zyciu nie czuje potrzeby ze musze np codziennie sprztac,robie to kiedy mam ochote,moge zostawic np naczynia w zlewie na noc to mnie nie denerwuje.....zyje sobie z dnia na dzien........ Analizujac zachowanai czlonkow mojej rodziny stwierdzam ze za bardzo mnie głaskano i za wiele mowiono zamiast dopusic mnie do głosu....... Zawsze byłam cichą osobą i tak mi zostało........dajac tu np spotkania rodzinne gadu gadu..... wszyscy gadaja a ja milcze.......nigdy nie oczekiwano ode mnie jakis odpowiedzi....... porownujac sie ze swoim rodzenstwem stwierdzam ze jestem malo inteligetna gorsza,ze nie potrafie sie tka wypowiadac jak oni nie jestem błyskotliwa........ będąc na studiach chodzilam tam w leku mogłam sie czegos nauczyc ale zawsze niedokladnie i gdy byla praca w grupach nie umialam sie otworzyc, zablysnac ,czy wpasc na jakis pomysl...... takie bezmyslne przyswajanie wiedzy robienie cos bo musze a nie chce.....a co dopiero wystapienia publiczne...... paraliz, szybkie wymawianie słów..... nie wiem kto i co sobie o mnie myslal........ ale ja o sobie napewno dobrze nie myslam,chodzilam na studia by miec wyzsze wyksztalcenie z nadzieja ze cos z nich sie naucze........ale balam sie ludzi madrzejszych ode mnie tych co cos umieli.... ja jakos nie wiem blokowalam sie ......... czulam sie gorsza...... a niektore osoby kosly ofiarne ktorym nie szło były takie odwazne przebojowe nie przejmowaly sie swoja niewiedzą, rodzenstwo wyksztalcone to i ja chcialam i marzylam o tym by potem znalezc jakas prace byc czlowiekiem przebojowym........ ale jak tu byc przebojowym skoro w domu było sie zagłuszanym...... i do teraz jak sa jakeis spotkania rodzinne malo sie odzywam czuje sie jak ta mala dziewczynka ktora nie ma nic madrego do powiedzenia........... czasem mysle ze ludzie mysla ze dziwna jestem....... ale pewnie tka nie mysla poprostu mysla ze tak mam.......czesto lapie sie ze brakuje mi wiedzy z niektorych dziedzin zycia...... zawsze sobie obiecuje ze bede wiedze poglebiac, kupuje jakies ksiazki chce sie uczyc a potem sie nie ucze....... nie uwazam siebie za kompletnego nieudacznika,ale nie wiem dalczego sie tak blokuje nie ide na przod...... czytam na tematy psychologiczne itd... madrze podchodze do zycia..... mama zasady........ umiem wysluchac innych ludzi, pocieszyc natchnac pozytywnie.......... ale sama stoje w miejscu...... znam rozwiazania innych problemow a sama ani drgnę.... jestem ta niesmiala osobka z dziecinstwa..........po studiach pracuje jako sprzedawca............. gdybym byla pewniejsza siebie moglabym cos osiagnac ale jak.................? i nie jestem niesmiala w sensie ze kompletnie nic nie mowie zamienie pare slow...... w gronie swoich znajomych,zaufanych ludzi jestem gadatliwa........... ale zawsze czegos mi brakuje tak czuje...........

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witaj,

kafka32, jesteś kimś wyjątkowym, niepowtarzalną i jedyną w swoim rodzaju. Jeżeli będziesz się chciała upodobnić do innych to nigdy nie będziesz zadowolona z siebie, bo nigdy nie nadążysz, bądź sobą. Jaką masz osobowość: Choleryk, Flegmatyk, Melancholik, Sangwinik? Pokochaj siebie taką jaką jesteś nieidealną. :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

kafka32, Mamy podobnie z tym że u mnie jeszcze pare rzeczy by się znalazło. Co do zaradności to samo przyjdzie troche zaparcia i powinnaś dojść do celu. Ja nie wiem jak z punktu naukowego ocenić mój charakter też jestem nieśmiały i zawsze unikam różnego rodzaju imprez itp. Tylko bilarda i to zapewne że nikt za bardzo tam nie chodzi. A co do charakteru to tak jak osoba powyżej nie zmieniaj się zawsze jest ktoś kto Cię polubi z wadami czy bez :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

U mnie sa tez dwie strony medalu czasem czuje sie super hiper naj:) a czasem w wiekszym gronie ludzi czasem obcych...jak mala myszka... Czasem tez tak mysle ze ludzie patrza na zycie przez pryzmat kariery ale nie kazdy moze byc kazdym... W zyciu liczy sie tez jakim jestes czlowiekiem...bo wielu ludzi ma kariere.tytuly a nie potrafi sobie radzic w zyciu.... Niedlugo zostane mama i przygotowuje sie do nowej roli i to jest teraz moim nadrzednym celem:) pozdrawiam Was

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja mam podobną rodzinę, też mogę liczyć na mamę, tatę, brata, siostrę, jestem nieśmiała i mam koleżankę, której to w ogóle nie przeszkadza, lubi mnie za to jaka jestem. Nieśmiali są bardzo fajnymi ludźmi i tacy też są potrzebni w społeczeństwie ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

kafka32, zaparcie się, zdecydowanie i umiejętność realizowania celów rozwija się długo. Jak się nie wyniosło takich nawyków z dzieciństwa, to trzeba je wykształcić później. Nie stanie się to z dnia na dzień, ale cierpliwa praca nad sobą jak najbardziej może dać efekty. Trudniejsza jest zmiana patrzenia na siebie, konfliktu wielkich marzeń i szarej rzeczywistości. Nie pisałaś żebyś była nadmiernie krytykowana w rodzinie, chociaż mogłaś tak odebrać wyręczanie Cię w tylu rzeczach. Jakiś kompleks niższości nosisz do dziś.

Myślę że zmiany dobrze zacząć od akceptacji siebie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

kafka32, Ja tylko dostaję speeda po jednym piwku(kwestia rozluźnienia) ale tak to jestem zdrowo do tyłu z komunikacją. No i presja życiowa i osiągnięcia(a raczej ich brak) robią różnicę. Czuję się jak głuptak bo nie mogę normalnie wejść w dyskusję pomijam sport i motoryzację. Próbuję się podreperować ale jak na razie marnie mi to idzie :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

kafka32, nie rozumiem czemu tak bardzo skupiłaś sie na tym, że chciałabyś być przebojowa, jakbyś wpoiła sobie przeświadczenie, ze tylko przebojowi ludzie są fajni. Wieloma cechami można zaimponować, ludzie cisi i małomówni też często przykuwają uwagę, nawet bardziej niż ci najgłośniejsi. Nieśmiałość wcale nie jest negatywną cechą. Nie możesz ciągle skupiać się na tym, jaką osobą nie jesteś, bo nigdy nie bedziesz z siebie zadowolona, a na pewno masz w sobie talenty którymi bardziej można zaimponować niż "gadka na imieninach".

W ogóle to pewna sprzeczność jest w Twojej wypowiedzi, jak piszesz że nie uważasz siebie za zbyt mądrą/z dużym poziomem wiedzy, a zaraz potem piszesz, że skonczyłaś studia i chcesz pogłębiać swoją wiedze w wielu dziedzinach - uwierz mi, głupi ludzie nie mają takiej potrzeby. Może powinnaś umówić sie na pare spotkań z jakimś psychologiem, bo Twoja pewność siebie została chyba mocno zachwiana.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Natrafiłam ostatnio na ciekawy artykuł o nieśmiałości, w którym autor, powołując się na Andrew Austina, typuje jako przyczynę nieśmiałości zbyt wysokie poczucie własnej wartości, a nie - jak się przyjęło sądzić - zbyt niskie.

http://blog.krolartur.com/masz-za-wysokie-poczucie-wartosci/

Nie wiem, jak inni, ale ja jestem skłonna zgodzić się z tym panem. Czasami najtrudniej przyznać się szczerze przed samym sobą, że dla większości ludzi jest się tylko jednym z wielu, nikim ważnym, nikim istotnym, nikim nadzwyczajnym bez względu na poziom wykształcenia, urodę, cechy charakteru, czy majątek. Nie ma w rzeczywistości powodów, by myśleć o sobie jak o kimś, kto z marszu, z samego faktu pojawienia się tu czy tam, musi spotykać się z podziwem, wrogością lub najmniejszym nawet zainteresowaniem.

To jest dzisiaj trudne, bo środki masowego przekazu starają się wpajać, że trzeba być kimś przez WIELKIE K albo chociaż w to uwierzyć 8), trzeba mieć to i tamto, trzeba swoim jestestwem wystrzelić najlepiej z armaty, by zostać zauważonym, docenionym, wychwalonym i wreszcie - pokochanym na wieki wieków amen.

Znakomita większość społeczeństwa wierzy w tę zależność niestety, skutkiem czego mamy dziś instagramy, mordobooki i inne gówna dla całych pokoleń ekshibicjonistów bez krztyny tak mało efektownej, acz seksownej pokory (nie mylić z nieśmiałością), za to z wybujałym wyobrażeniem na temat swojej wyjątkowości.

Carmen.s słusznie zauważa, że sama sobie przeczysz, a mnie się jawisz jako klasyczny narcyz. ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

hm moze i macie racje, ale chodzi mi tez bardziej o przelamywanie barier, moze za bardzo skupiam sie na sobie i dlatego stoje w miejscu.......nie wiem.......a gdy widze kogos bardziej wygadanego to wydaje mi sie ze jestem 0.......ze ja ani b ani m

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×