Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
carlosbueno

Czy i ty należysz do prekariatu?

Rekomendowane odpowiedzi

Prekariat – kategoria społeczna charakterystyczna dla okresu późnego kapitalizmu. Prekariusze to osoby zatrudnione na podstawie elastycznych form zatrudnienia. Samo słowo jest neologizmem powstałym z połączenia dwóch słów: precarious [niepewny] ze słowem proletariat.

za http://pl.wikipedia.org/wiki/Prekariat

 

Prekariat to stan braku pewności, stałości i stabilności, to chroniczna niemożliwość przewidzenia przyszłości i nieustanny lęk, że przyniesie ona tylko pogorszenie obecnej sytuacji. Jest to kondycja kruchej i niepewnej egzystencji, na jaką skazana jest spora część światowej populacji, również w krajach kapitalistycznego centrum. Dotyczy ona ludzi czasowo bezrobotnych, utrzymujących się z dorywczych prac, zatrudnianych na krótkoterminowe umowy, migrujących w poszukiwaniu zarobku, pracujących na częściowe etaty lub zmuszanych do podpisywania in blanco swojego wypowiedzenia wraz z umową o pracę (praktyka dość częsta w wielkich korporacjach). Oznacza życie pełne niepewności i trudne do zaplanowania, życie, w którym kilkakrotnie trzeba zmieniać nie tylko miejsce pracy, ale również zawód, a nawet najlepsze stanowisko stracić można z dnia na dzień. Życie takie staje się udziałem coraz większej liczby ludzi, bo czasy, gdy spędzało się w jednej firmie lub na tym samym stanowisku czterdzieści lat zawodowej kariery, coraz szybciej odchodzą w niepamięć.

za http://www.ha.art.pl/prezentacje/39-edufactory/1655-jan-sowa--co-to-jest-prekariat.html

 

Czy wiedzieliście że takie coś istnieje i czy jesteście owymi prekariuszami. Ja do nich należę i to od zawsze, mimo 34 lat nigdy nie miałem żadnej umowy o pracę( w Holandii miałem ale na miesiąc i bez gwarancji ilości godzin mi się poszczęściło a wielu siedziało np 2 tygodnie bezczynnie).

 

Czy uważacie że to dobrze że ludzie tak pracują, bo jednak ogranicza to bezrobocie i obniża koszty pracodawców( zleceniodawców). No i nie jest się tak uwiązanym i mozna w każdej chwili ta pracę rzucić.

 

Czy może to wyzysk w biały dzień, źródło frustracji takich osób, problemów psychicznych i niemożności usamodzielnienia się czy założenia rodziny( nie dostaniesz kredytu a i o dzieciach ciężko myśleć).

 

W Polsce na umowach śmieciowych, samozatrudnieniu itp pracuje procentowo najwięcej ludzi w UE, z rozmów z 20-25 letnimi facetami wynika że prawie każdy chce pracować w policji, wojsku itp bo tam dostaną umowę o pracę, przywileje pracownicze i większą pewność zatrudnienia bo u "prywaciarzy" mogą tylko o tym pomarzyć chyba że mają jakieś ekstra umiejętności, wykształcenie.

 

http://studioopinii.pl/irena-dryll-prekariat-rosnie-w-sile/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Umowy śmieciowe,mają i plusy i minusy.Minusy to traktowanie człowieka jako towaru.Dziś pracujesz jutro nie.A plusy,zwalczają bezrobocie.Czasem lepiej pracować bez "papierka" niż wcale.

U nas w Łosicach wielu pracuję na świecówce,wiadomo to nie w porządku.Ale cieszą,że jakieś zajęcie mają.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja tu się spodziewałem wściekłego ataku Korwinowców licznych na tym forum, zwyzywana od lewaków a tu nic, a przecież dla Korwina każdy( no może poza mundurówką) powinien robić na śmiecówce, a na emeryturę ma sam uzbierać albo jego dzieci mają go wtedy wspomóc.

 

Mi osobiście aż tak to to nie przeszkadza że robię na śmieciówce, nie mam rodziny na utrzymaniu ani nawet w planach, na emeryturę nie liczę, nawet sam się nie utrzymuje do końca to jakoś to zniosę. Ale jakbym miał rodzinę na utrzymaniu, albo żył całkowicie samodzielnie, wynajmował mieszkanie, opłaty itd to bym chyba w ciągłym strachu był że mogą mnie zwolnić w każdej chwili a w razie choroby, wypadków losowych też mi się nic nie należy. Nie ma się co dziwić ze dziś młodzi nie chcą w Polsce zakładać rodzin, płodzić dzieci i trzymają się bardzo długo rodziców jak istnieje taki brak pewności zatrudnienia, groźba bezrobocia, groźba wylądowania na bruku w razie choroby czy wypadków losowych. Podstawowa potrzeba z drzewka maslowa jaką jest poczucie bezpieczeństwa jest w Polsce niezrealizowana, nic dziwnego że tyle ludzi czuję się zagubionych, niepewnych i potrzebuje pomocy psychologicznej, ale taki Korwin powie że nie ma nic gorszego jak bezpieczeństwo i ludzie( faceci) powinni non stop walczyć i rywalizować z innymi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ale ja znam rodzinny,które w Polsce założyli rodziny i nie zamierzają wyjechać ;) ja też nie mam rodzinny na utrzymaniu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Oznacza życie pełne niepewności i trudne do zaplanowania, życie, w którym kilkakrotnie trzeba zmieniać nie tylko miejsce pracy, ale również zawód, a nawet najlepsze stanowisko stracić można z dnia na dzień.
o, to o mnie, aczkolwiek taki styl zycia mi nie przeszkadza. Natomiast gdybym była obarczona kredytem lub dziecmi, to juz pewnie bym juz dawno osiwiała ze stresu. Podziwiam ludzi, którzy sie na to decyduja, musza byc bardzo odporni psychicznie / albo bezmyslni /.
ale taki Korwin powie że nie ma nic gorszego jak bezpieczeństwo i ludzie( faceci) powinni non stop walczyć i rywalizować z innymi.
rozumiem, ze dla Korwina ludzie to mężczyźni :lol: nie jestem człowiekiem w taki razie, ale lubie zmiany i ryzyko. Natomiast minimalny stopień bezpieczeństwa socjalnego jest niezbedny, inaczej społeczenstwo zmieniłoby by sie w dzunglę, gdzie wszyscy walcza ze soba jak stado hien, a słabsze osobniki zdychają na ulicy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
o, to o mnie, aczkolwiek taki styl zycia mi nie przeszkadza. Natomiast gdybym była obarczona kredytem lub dziecmi, to juz pewnie bym juz dawno osiwiała ze stresu.
No właśnie dla części ludzi to żaden problem, wręcz podoba im się to że zmieniają pracę, mogą ją se swobodnie rzucić itd. Ale mam wrażenie że większość tych na śmieciówkach i ogólnie korzystających z elastycznych form pracy wcale im to nie odpowiada, nawet tym młodym bez rodziny na utrzymaniu czy kredytu stąd tyle osób chce się dostać do mundurówki czy innej państwowej pracy gdzie właściwie bez daleko posuniętych znajomości nie można się dostać a przecież aż takich kokosów tam nie ma no ale jest większa pewność i umowa o pracę.

 

W Anglii pracowałem kiedyś na telefon, w sensie że ja potrzebowali ludzi to dzwonili, podstawiali auto i zabierali ileś tam ludzi do różnych fabryk ( z reguły). Bywało tak że mało sę 1,2 dni pracy w tygodniu a nawet 0, chyba tylko w święta( gdy etatowi pracownicy świętowali bądź wyjechali do Polski) przerobiłem pełen tydzień i oczywiście stawki to było minimum plus odciągali za dojazd i ogólnie z trudem się z tego dało wyżyć, a ludzie często zalegali za czynsz. W końcu na szczęście rzuciłem tą pracę, to poniżające i nigdy nie wiedziałeś kiedy dostaniesz ta pracę potrafili zadzwonić późnym wieczorem albo nad ranem że zaraz wyjazd chyba tylko z imigrantami ze wschodu Europy tak postępowali bo na takie niewolnictwo się godzą.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ten cały prekuriat to niewątpliwa zasługa naszych "bohaterów" którzy wspaniałomyślnie dali nam "wolnośc" 25 lat temu.

Nic tylko sie cieszyc i pakowac walizkę no i oczywiście głosowac na PO :twisted:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

przecież jest wybór,można się zatrudnić na umowę.nikt nie zmusza korzystania z elastycznych form pracy.

płaca minimalna teraz coś koło 1,7k a mają jeszcze podnieść,całkiem spoko :lol:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
przecież jest wybór,można się zatrudnić na umowę.nikt nie zmusza korzystania z elastycznych form pracy.

płaca minimalna teraz coś koło 1,7k a mają jeszcze podnieść,całkiem spoko :lol:

płaca minimalna( a co za tym idzie umowa o pracę) jest dla wybranych, po kilku latach pracy w danym zakładzie inni zatrudniani są na tzw smieciówkach a przez pierwszy miesiąc, dwa często zupełnie na czarno aby sprawdzić czy delikwent w ogóle chce tu pracować. To powszechna praktyka przynajmniej w przypadku zwykłych robotników, pracowników fabryk, hurtowni, sklepów itp. Ja podpisuje że pracuje 40 h( a bywało że robiłem ponad 70 h) w tygodniu a dostaje na umowie zlecenie miesięcznie 1000 zł brutto i to wszystko zgodnie z przepisami.

 

Wg mnie pracując na umowie zlecenie powinno się więcej zarabiać, bo przecież pracodawca ponosi miejsze koszty nie płaci za urlop, chorobowe i nie obowiązuje go płaca minimalna a czytałem że średnio zarabia się o 40% mniej niż na umowę o pracę to jakiś absurd. Najlepiej jakby była możliwość do wyboru tej i tej formy a w przypadku tej elastycznej zarobki byłyby nieco większe żeby rekompensowały brak praw pracowniczych.

 

-- 10 cze 2014, 18:17 --

 

Ten cały prekuriat to niewątpliwa zasługa naszych "bohaterów" którzy wspaniałomyślnie dali nam "wolnośc" 25 lat temu.

Nic tylko sie cieszyc i pakowac walizkę no i oczywiście głosowac na PO :twisted:

To nie wiem czemu jesteś zwolennikiem Korwina przecież on jest przeciwko prawom pracowniczym, za skrajnym uelastycznieniem pracy i prawa tak aby pracownik nic nie miał do gadania. Nawet kiedyś powiedział że powinniśmy się cieszyć z tego że pracodawca nas wykorzystuje.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

carlosbueno tłumaczyłem już w innym wątku, że ja Korwina nie popieram. Nie głosowałem na niego i nie zagłosuje. Co nie znaczy, że go nie lubię.

Mówiłem. Poglądy mam zbliżone najbardziej do Polski Razem Gowina

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
carlosbueno tłumaczyłem już w innym wątku, że ja Korwina nie popieram. Nie głosowałem na niego i nie zagłosuje. Co nie znaczy, że go nie lubię.

Mówiłem. Poglądy mam zbliżone najbardziej do Polski Razem Gowina

No ale Gowin był kupę lat w PO. choć same poglądy gospodarcze partii Gowina są dużo bardziej realistyczne i jednak nie tak skrajnie nieludzkie jak Korwina.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

carlosbueno mnie poglądy PO kiedyś nawet sie podobały. Podatek liniowy, ograniczenie biurokracji pro przedsiębiorczość, zlikwidowanie senatu.

Okazało się, że z tych postulatów nie zostało nic i że PO zamiast byc partią obywateli jest jedynie partią oszustów i do tego złodziei.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No ale za rządów PO prekariat rozrósł się niemiłosiernie( choć to akurat tendencja ogólnoświatowa) i wpisuje się to w liberalne hasła platformy choć trudno ją nazwać liberalną gdy zwiększa podatki i biurokracje. Ale jednak prawa pracowników( osób pracującyc bo pracujący na um. zlecenie, dzieło itd nie mają praw pracowniczych) są systematycznie zmniejszane w myśl ideologii neoliberalnej i tu platfusy są jak najbardziej liberałami tak samo jeśli chodzi o zwiększające się dystans miedzy biednymi a bogatymi, dostęp do służby zdrowia itp . Czyli mamy w Polsce dwa nurty jeden liberalny i drugi socjalistyczny i oba działają na niekorzyść ogółu a na korzyść ludzi władzy( i ich ziomali) i biurokracji. Dojebać biednym więcej podatków, pozbawić ich wszelkich praw aby milion biurokratów i szwindlerów żyło jak pączki w maśle.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Dojebać biednym więcej podatków, pozbawić ich wszelkich praw aby milion biurokratów i szwindlerów żyło jak pączki w maśle.

No i na tym polega całe polskie piekiełko. By biedni byli coraz biedniejsi a bogaci by byli coraz bardziej bogaci.

Wiadomo, równości nie ma. Równość ćwiczyli ludzie za socjalizmu i guzik z tego wyszedł gdyż nomenklatura partyjna i tak tysiac razy lepiej żyła niż lud pracujący.

Nikt nie broni bogatemu by bogatym. Jeśli robi to uczciwie (a znam wielu takich przedsiębiorców) to daj mu Boże jak najwięcej bogactwa bo dzięki temu zatrudnia ludzi. Gorzej tylko, że wiekszosc przedsiębiorców nie jest uczciwych. Duża cześć z nich to nowobogaccy wieśniacy co załapali kasę a częśc to zwykłe złodzieje które chcą każdego oszwabić na każdą sumę.

Ciężko życ i pracować w takim kraju. Socjalizm był zły. Neoliberalizm jest jeszcze gorszy.

Prof Kieżun pisął kiedyś o wolnorynkowej liberalnej gospodarce rynkowej z ludzką twarzą czyli częściowo socjalnej. Coś podobnego jest miej więcej w Norwegii. Duża wolność gospodarcza, duża rentowność przy jednoczesnym dużym opodatkowaniu oraz o pokaźnym socjalu w celu niwelacji nierówności społecznych. Coś na kształt solidaryzmu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No tak u nas jak to mówi Ikonowicz jest prywatyzacja zysków i nacjonalizacja strat.

W Norwegii jest dużo ropy i gazu to na wiele se mogą pozwolić ale też brak tam jak w całej Skandynawii korupcji i to jest poważne źródło oszczędności którą można np przeznaczyć na socjal. W takiej Skandynawii gdzie płace są wielokrotnie wyższe i podatki też koszty budowy różnych rzeczy są zbliżone do polskich bo nie ma korupcji która generuje w Polsce największe koszty mimo taniej siły roboczej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W takiej Skandynawii gdzie płace są wielokrotnie wyższe i podatki też koszty budowy różnych rzeczy są zbliżone do polskich bo nie ma korupcji która generuje w Polsce największe koszty mimo taniej siły roboczej.

Dokładnie. U nas jest problem z tzw. polityką bo jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o kasę lub o politykę (kto komu daje kto od kogo bierze, kto ma moc decyzyjną i ile chce wziasc za korzystną decyzję).

Kolejnym problemem jest "układ". Tym słowem atakuje się Kaczyńskiego i PiS ale to tak naprawdę jest słowo klucz do wielu ważnych decyzji jakie się w Polsce podejmuje.

Wiele decyzji ekonomicznych lub gospodarczych mało ma wspólnego z ekonomią lub po prostu z logiką. Często się wydaje za dużo pieniędzy na jakąś inwestycje, często słyszy się o łapówkach itd. I tu właśnie wchodzi słowo "układ".

Kto nie wierzy w układy tylko słucha TVNu czy Wybiórczej że Polska to kraj uczciwych państwowców to albo jest tak groteskowy albo po prostu głupi.

Układ, a raczej "sitwa" rządzi praktycznie wszędzie. Od małych układzików takich wójtów w gminach po większe w powiatach, sejmikach województw, urzędach miast aż do szczebla centralnego.

"Układ" to ludzie na skraju biznesu i polityki, to ludzie którzy dysponują i pozyskują pieniądze często publiczne czasem prywatne. To są ludzie którzy pracują przy przetargach, przy dużych inwestycjach. Pięknie funkcjonowanie tego pokazano na przykładzie budowy autostrad na Euro. Forbes podał, że przypuszczalnie na łapówki przy tych budowach poszło ok 20 mld zł (boże ile to km drogi?). Ktoś jeszcze ma wątpliwości dlaczego w Polsce są najdroższe drogi na świecie?

Smieszni są ludzie co mimo te wszystkie doniesienia przestępcze jakie podają media dalej mówia, że w Polse się nie kradnie. Śmiech po pachy.

Przy takiej autostradzie to metoda jest prosta. Jest duża firma (główny wykonawca wygrywający przetarg) podkładająca niską cene za budowe (czasem ma cynk jaka ta cena ma byc) drogi (kasa i tak gigantyczna) firma ta później zleca robote podwykonawcom którym nie płaci. Z niej w międzyczasie wyprowadza się kasę która Skarb Państwa zapłacił. Firma upada. Podwykonawcy bez kasy. Państwo bez drogi. Sitwa prezesów i urzędasów może z ministrów z gigantyczną ukradzioną kasą.

Później Skarb Państwa rozpisuje nowy przetarg na nowego wykonawce wykładając kolejne miliony na już zapłaconą inwestycję z której kasa została ukradziona.

Tak się w Polsce robi pierwszy milion. :mrgreen:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Ja chyba nie biorę udziału w wyścigu szczurów.

Prekariusze nie borą udział w wyścigu szczurów co najwyżej w wyścigu o jakąkolwiek prace. Ale to zaplanowana stratega neoliberalizmu utrzymywanie ciągłego bezrobocia aby chętni nawet do najgorszych, najmniej płatnych, tymczasowych prac się zawsze znajdowali. Za granicą miejscowi, tubylcy wolą żyć z socjalu niż iść do takiej pracy ale imigranci i to wezmą bo u nich w kraju np Polsce jest jeszcze gorzej żadnego socjalu nie ma.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Prekariat - PWN

 

Znalazłem taką książkę na PWN. Myślałem, że można by przeczytać. Z pewnością mnie dotyczy. Nie mam większych szans niż pracę na śmieciówce, albo za granicą. Czuję się niepewny. Chciałbym pracować, ale na godnych warunkach. No i czuję się zdradzony, powtarzano mi o tym jaka ważna jest edukacja, a teraz będąc dość wyedukowanym, mimo że nie mam skończonych studiów nie mogę znaleźć sensownego zajęcia.

 

:(

 

Jak nie zdobędę renty, to pozostaje szukać każdej pracy, byle były jakieś złotówki. Nawet nie myślę o luksusach i kokosach, ważniejsze jest przetrwanie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dowiedziałem się że do zakładu w mojej miejscowości przyjęto do pracy Rosjanki lub Ukrainki ciekawe ile im płacą bo Polkom płacono minimalne wynagrodzenie a i zaległości w wypłacaniu pensji były. Polki zwolniono przynajmniej na jakiś czas oczywiście na zleceniu robiły także nic nie dostaną za to. Nic nie mam przeciwko pracownikom ze wschodu ale jak już Polacy są za drodzy to za ile robią te ze wschodu pewnie za 500 zł miesięcznie. Skąpstwo polskich pracodawców nie zna granic no ale taka jest doktryna neoliberalna ciąć koszty zwłaszcza pracownicze jak się da chętnych do pracy zawsze się gdzieś znajdzie jak nie tu to w Bangladeszu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli prawda jest w tym, że pakiet klimatyczny zarżnie resztkę naszego przemysłu bo nie będzie zakładów przemysłowych stać na płacenie odszkodowania za nadmierną emisję CO2 to wielkie zakłady ponoć już mają plan ucieczki na zachód Ukrainy do Białorusi a nawet do Rosji gdzie żadnych zakazów klimatycznych nie ma można se emitować do woli bo te państwa ochrone klimatu mają w 4 literach.

Więc być może Rosjanki i Ukrainki nie beda musialy do nas przyjeżdżać :roll:

A u nas jak zwykle wzrost bezrobocia.....

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

[videoyoutube=nnHgRsAyrVg][/videoyoutube]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Jeśli prawda jest w tym, że pakiet klimatyczny zarżnie resztkę naszego przemysłu bo nie będzie zakładów przemysłowych stać na płacenie odszkodowania za nadmierną emisję CO2 to wielkie zakłady ponoć już mają plan ucieczki na zachód Ukrainy do Białorusi a nawet do Rosji gdzie żadnych zakazów klimatycznych nie ma można se emitować do woli bo te państwa ochrone klimatu mają w 4 literach.

Więc być może Rosjanki i Ukrainki nie beda musialy do nas przyjeżdżać :roll:

A u nas jak zwykle wzrost bezrobocia.....

Ten pakiet klimatyczny to głupota Chiny emitują wielokrotnie więcej Co 2 i innych rzeczy niż cała Europa. Energia i tak w Polsce jest droga droższa niż na zachodzie Europy a jak ma podrożec jeszcze 2-krotnie to już w ogóle porażka będzie, jedyne co pozostanie to wyjście z UE albo to co bardziej by mi odpowiadało likwidacja państwa polskiego.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×