Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
( Dean )^2

Kredyt studencki

Rekomendowane odpowiedzi

Cześć:)

 

Mam pytanie,czy ktoś z forumowiczów nie brał czasem kredyty studenckiego??Macie jakieś doświadczenia w tym temacie bo mocno przymierzam się do wzięcia w przyszłym roku akademickim i szukam kogoś kto mógłby mi powiedzieć jakie ma doświadczenia z tym związane.

 

Może mi ktoś coś pomóc,bo to dla mnie bardzo ważne??

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

kredyt jak kredyt... spłacić go trzeba :mrgreen: Moj kolega na studiach wziął z tego co pamiętam 12 tys... na 5 roku dopiero zaczął się zastanawiac... jak to bedzie później spłacał.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

mój brat wziął ok 20 tys i rodzice spłacać musieli, bo braciszek się rozpił.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No wiem że trzeba spłacać... :roll:

 

Liczyłem na trochę głebsze przmyślenia i jakieś doświadczenia w tym temacie. ;)

 

mój brat wziął ok 20 tys i rodzice spłacać musieli, bo braciszek się rozpił

Spoko,ja sie nie rozpije,a ciężko było go dostać?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Lol...nołp,kredyt studencki,czy kredyt - cyrograf gdzie dobijając targu z szatanem sprzedajesz człowieczeństwo i duszę,bez różnicy,spłacić trzeba...Jakiekolwiek jednak podpisywanie papierów z bankiem (Chyba że trzeba),to właśnie owy cyrograf..imho lepiej unikać tych instytucji jak ognia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

 

Liczyłem na trochę głebsze przmyślenia i jakieś doświadczenia w tym temacie. ;)

 

 

ale o jakie przemyślenie (głębsze) Ci chodzi?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W W. Brytanii jak się weźmie kredyt studencki i później nie znajdzie pracy w wyuczonym zawodzie to państwo umarza kredyt. No ale to UK a nie Polska, a ja jestem przeciwnikiem kredytów i studiowania.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W W. Brytanii jak się weźmie kredyt studencki i później nie znajdzie pracy w wyuczonym zawodzie to państwo umarza kredyt.

czyli że spłacają go podatnicy:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

Liczyłem na trochę głebsze przmyślenia i jakieś doświadczenia w tym temacie. ;)

 

 

ale o jakie przemyślenie (głębsze) Ci chodzi?

 

 

Szukam osób które wzięły,spłaciły,spłacają....

 

Osob które przeszły cała procedure zdobycia tego kredytu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

( Dean )^2, może w następnym tygodniu Ci odpowiem, ale nie obiecuję.(będę w domu rodzinnym)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

( Dean )^2, ale po co Ci ten kredyt? Zastanów sie po prostu czy warto się ładować w jakieś długi.

Tak jak napisał Kestrel, "lepiej unikać tych instytucji jak ognia"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

( Dean )^2, znam kilka osób, które wzięły kredyt studencki i sama też rozważam wzięcie owego kredytu na ostatnie 1,5 roku studiów.

 

Odnośnie dokumentów potrzebnych do złożenia wniosku musisz poczytać na stronach banków, które go oferują, ale z takich ogólnych zasad to jeśli będziesz miał przyznany to dostajesz co miesiąc 600zł.

Spłatę kredytu rozpoczynasz 2 lata po skończeniu studiów (chyba, że przerwiesz studia lub Cię wywalą z uczelni, to wtedy zaczynasz spłacać od razu) i okres spłaty jest 2 razy dłuższy niż czas przez który go dostawałeś - jedna rata wynosi 50% tego co dostawałeś (czyli. ok 300zł).

W jakichś tam przypadkach można się starać o spłatę 80% kredytu ze Skarbu Państwa, ale to też już musisz dokładniej poczytać.

Z moich znajomych, Ci którzy go wzięli nie narzekają. Chociaż ja bym się najpierw zastanowiła jakie się ma perspektywy pracy po danych studiach, bo jeśli kiepskie, to kwestią do przemyślenia jest, czy będziesz miał z czego spłacić.

No i pozostaje kwestia poręczycieli, bo bez tego nie ma co składać wniosku.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No właśnie mi chodzi głównie o poręczycieli,właściwie tylko o poręczycieli..... :roll:

 

 

Czytałem już czytałem i jest ta sprawa właśnie.Moja mama zarabia najnizszą krajową a mój tata w ogóle nie pracuje... :roll: Ale czytałem o poręczeniu z banku gospodarstwa krajowego,dla biednych studentów,przy dochodzie niższym niż 600 jest 100% poręczenia,ale nie wiem czy dla wszystkich,jak to jest...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Ucz sie dobrze, wez udzial w konkursie i wal po stypendium Wojewody/Ministra (zalezy w jakim miescie mieszkasz)ew. uczelmiane. Nie laduj sie w kredyty, polskie kredyty studenckie sa tylko z nazwy studenckie. Po prostu maja nizsze oprocentowanie ale splaca sie je na takich samych zasadach jak kazdy inny. Potem nie znajdziesz odpowiednio platnej pracy i bedzie placz ;).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Haha:D

 

Stypendium ministra..to forum nigdy nie przestanie mnie zaskakiwać.

 

No nie jest to to samo..oprocentowanie jest bardzo niskie i spłata odroczona o dwa lata,to dużo.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

A co dziwnego jest w tym stypendium? To po prosu to samo co stypendium wojewody tylko nie kazde miasto to ma i wtedy dostaje sie tylko z nazwy stypwndium ministra. Tak czy siak pieniadze z tego samego budzetu ida.

 

Te dwa lata to tylko wabik bo tak czy siak splacic trzeba.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Stary,ja jestem na budownictwie,a nie jestem zbyt inteligenty i mam depresje..to bedzie cud jak ubije 4,0...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Jak juz to stara a wcale stara nie jestem ;).

No wiesz, woz albo przewoz, jesli nie masz kasy to sa dwa wyjscia albo znalezc doryecza prace i jechac na samych 2 albo spiac sie i dobic do tych 4-cos. Nie pamoetam ile tam na stypendium naukowe jest. Ale nia pakuj sie w zaden kredyt, jesli nie masz 100% pewnosci Tym bardziej budowlanka, teraz jest tak, ze to jest chwiejny rynek, dzis praca mose byc jutro nie bo Chinczycy przyjada. A troche o tym wiem ;). A na jakiej polibudzie studiujesz ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

( Dean )^2, No ja wzięłam jak wróciłam po latach na studia, które zawsze chciałam mieć.

Musiałam znaleźć poręczycieli o wysokich dochodach, wtedy już łatwo poszło. Żyrantami byli mój ojciec i wujek. Wzięłam 18 tys. Co miesiąc dostawałam niecałe 600 zl, bo odciągali za prowadzenie konta.

Klepałam biedę na studiach, często musiałam pożyczać, bo nie starczało.

Zaraz po skończeniu studiów wyjechałam za granicę i spłaciłam ponad połowę, szybko i bez odsetek, resztę spłacił mi ojciec, bo zdrowie siadło. Jak będę miała to mu oddam, jak nie to nie, tak ustaliliśmy. Teraz mam inne wydatki i problemy, ale chciałabym mu w końcu oddać.

Gdybym miała normalnie spłacać i z odsetkami to bym spłacała przez 6 lat bodajże po 316 zł.

Nie polecam!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie chce rozbijać tematu bo jest o kredycie studenckim a nie o mnie,o mnie jest dość już tematów tutaj..lol..odeśle pw.

 

Czekam oczywiście na kolejne osoby które coś wiedzą w temacie:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A stypendium naukowe też miałam ale to grosze były..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

może spróbuj popytać na swojej uczelni. wiem tylko że na mojej załatwia się to całkiem łatwo i przyjemnie i nawet ludzie w nie-krytycznej sytuacji wzięli i są zadowoleni

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
( Dean )^2, No ja wzięłam jak wróciłam po latach na studia, które zawsze chciałam mieć.

Musiałam znaleźć poręczycieli o wysokich dochodach, wtedy już łatwo poszło. Żyrantami byli mój ojciec i wujek. Wzięłam 18 tys. Co miesiąc dostawałam niecałe 600 zl, bo odciągali za prowadzenie konta.

Klepałam biedę na studiach, często musiałam pożyczać, bo nie starczało.

Zaraz po skończeniu studiów wyjechałam za granicę i spłaciłam ponad połowę, szybko i bez odsetek, resztę spłacił mi ojciec, bo zdrowie siadło. Jak będę miała to mu oddam, jak nie to nie, tak ustaliliśmy. Teraz mam inne wydatki i problemy, ale chciałabym mu w końcu oddać.

Gdybym miała normalnie spłacać i z odsetkami to bym spłacała przez 6 lat bodajże po 316 zł.

Nie polecam!

 

Bardzo dziękuje za odpowiedź.Wziełaś dużo,ja planuje 8 tys w traszach po 400,ale właśnie nie mam żyrantów i nie wiem jak to będzie czy da się przez ten bank gospodarczy czy jak mu tam czy nie;/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

( Dean )^2, Wiele banków zrezygnowało z udzielania kredytów studenckich, zostały tylko nieliczne, ale nie wiem które, nie wgłebiałam się juz potem w temat.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×