Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
apollo200

zaburzenia osobowości

Rekomendowane odpowiedzi

Witam,

 

To mój pierwszy post na tym forum,

 

Chciałem się przywitać i pozdrowić wszystkich.

Leczę się na zaburzenia osobowości z objawami somatycznymi.

Jestem po jednej psychoterapi i leczeniu farmakologicznym.

Obecnie nadal mam problemy i szukam sposobów na ich poprawę

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

apollo200 Witaj na forum! :smile: Też się leczę na zaburzenie osobowości..Jedna terapia to nie zawsze jest tak hop i już, czasem "zaskakuje się" za którymś razem, zależy to od różnych czynników, takich jak wiek, motywacja, czyli to dla kogo się leczysz, czy dla siebie, czy rodziców.

Psychoterapia też nie równa psychoterapii, a terapeuci też są lepsi, gorsi..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

a jakie masz to zaburzenie i na co się leczysz i na jaką terapię chodzisz i jak Ci to przeszkadza w życiu, jak się objawia?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam ponownie,

 

Dziękuję za zainteresowanie. Muszę się trochę oswoić z zwyczajami tu panującymi. Mam na myśli gdzie zakładać wątki itd.

Jeśli chodzi o mnie to stosunkowo niedawno dotarło do mnie to, że powodem moich dolegliwości somatycznych jest pewien rodzaj depresji. Zanim trafiłem do właściwego lekarza to przeszedłem drogę od neurologa do kardiologa przez gastrologa i zaliczyłem różne badania. Nie wykazały one niczego niepokojącego. Dopiero kardiolog mnie skierował do psychologa a ten do psychiatry. Miałem wykonany test kwalifikacyjny i na podstawie niego dostałem się do grupy na psychoterapię. Trwała ona około 10 miesięcy i zakończyła się przedwcześnie z powodu rozwiązania grupy. Terapeutki, które prowadziły spotkania się przeniosły do innej placówki. Nie udało mi się otworzyć na tych spotkaniach. Nie byłem jeszcze gotowy. Grupa była bardzo dynamiczna i wiele osób przychodziło i rezygnowało. Miałem przepisane leki z grupy SRS i one tłumiły moje odczucia podczas terapii. Kiedy lekarz mi zmniejszył dawkę i w końcu całkiem wyłączył to spotkania się skończyły. A mnie się znowu pogorszyło. Właściwie ostatnie 3 lata są dla mnie najcięższe, zacząłem bardziej odczuwać objawy somatyczne. Zawroty głowy, pewien rodzaj lęku w dużych skupiskach ludzi, supermarketach, czekanie w kolejkach przy kasach. Próbuję jakoś sobie tłumaczyć, że to tylko depresja, ale idzie mi to z różnym skutkiem. Mam już za sobą 44 lata życia, żona i 2 chłopców. Próbowałem analizować wcześniejszy okres mojego żyć pod kątem jakichś wydarzeń, które miały wpływ na mój obecny stan, ale chyba nie jestem jeszcze w stanie sam sobie poradzić.

 

Pozdrawiam wszystkich.

 

To na dzisiaj tyle.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mi to wyglada na depresję lekką z nerwica lekową, moze za wczesnie odstawiłes leki i zaczęło wracać, z tego co piszesz to funkcjonujesz wiec pewnie przydała by ci sie dawka leku nie jaks duża tylko podtrzymująca a jak będzie lepiej to wtedy zejście całkowite.Dobrze,ze masz rodzine zawsze warto miec przy sobie kogos kto jest wsparciem w tych ciezkich chwilach i rozumie, chyba ,ze nie rozumie lub olewa.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A nie możesz iść indywidualnie ?

 

Jak nie państwowo, to może prywatnie ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Najgorsze są objawy somatyczne podobne do objawów z wysokim ciśnieniem i kołataniem serca. Ale mam spotkanie w następnym tygodniu z lekarzem prowadzącym psychiatrą, to zobaczymy, co mi powie. Te stany lękowe pojawiają się niespodzianie, z nienacka. Staram się jakoś je przezwyciężać tłumacząc sobie to różnie. Może bardziej doświadczeni koledzy i koleżanki mają na takie sytuacje swoje sposoby. Może jakieś wizualizacje, odpowiedni relax itp. Leki z grupy SRS nie działały na mnie odpowiednio. Miałem po nich generalnie pogorszenie stanów, tak jakby bardziej wzmagały i wzmacniały takie stany lękowe. Jeśli chodzi bezpośrednio o najbliższą rodzinę to żona nie chce tego zrozumieć i twierdzi, że tracę czas na lekarzy nie wspiera mnie tak jakbym tego potrzebował. A chłopcy są w takim wieku, że się buntują na cały świat i chyba średnio ich to obchodzi. To tyle na dzisiaj.

 

Pozdrawiam wszystkich

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

kurcze to szkoda,ze nie masz w niej wsparcia a dzieciaki jak dzieciaki pewnie zyja bardziej własnymi problemami i rodzice są dla nich pewna ostoja bezpieczeństwa i lepiej ich nie obciążać,

ale żona powinna jednak wspierac ,

pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×