Skocz do zawartości
Nerwica.com

Depresja i nerwica, a znalezienie drugiej połówki


Sebi

Rekomendowane odpowiedzi

Witam, od jakiegoś czasu męczę się z chorobami, jakimi są nerwica i depresja m.in. W skali Beck'a wyszło mi 38. Chodzę regularnie na psychoterapię, zażywam leki, obecnie mieszkam z rodziną, chociaż mam swoje mieszkanko. Może przejdę od razu do meritum tego, po co założyłem ten wątek. Wiadomo, człowiekowi z takimi dolegliwościami gorzej jest znaleźć partnera/partnerkę w realnym świecie. Ja np. bałbym się na "pierwszej" i nie tylko pierwszej randce głównie somatycznych objawów mojej nerwicy, typu parestezje, uczucie duszności, mrowienia, słabości i braku tchu. Taki strach przed tym jeszcze bardziej nakręciłby sytuację. Jakbym miał się spotkać z jakąś dziewczyną i ona już wiedziałaby o moich dolegliwościach, to byłoby mi z tym lepiej i nie obawiałbym się tak tego, zwłaszcza gdyby ona też miała jakieś zaburzenia nerwowe, to by mnie mogła zrozumieć, a ja Ją. Jestem osobą wrażliwą, czułą, chciałbym kogoś poznać, ale tak jak mówię, jest to trudne z wyżej wspomnianych powodów, przynajmniej w moim przypadku. Może znalazłaby się jakaś chętna osóbka płci przeciwnej na jakieś miłe rozmowy zapoznawcze itd :)? Wiem, że to nie jest portal randkowy, ale podejrzewam, że duża ilość osób tutaj boryka się z tym problemem i taki wątek jest potrzebny, dlatego fajnie byłoby, gdyby moderatorzy od razu go nie kasowali, a jak już coś, to przenieśli w odpowiednie miejsce albo wątek, albo mój post, jeśli podobny wątek już istnieje. Człowiek z nerwicą czy depresją to też człowiek, który tak samo czuję, a dużo częściej są to ludzie bardzo wrażliwi pragnący miłości. Więc tak jak mówię, miło byłoby porozmawiać z jakąś dziewczyną w podobnym wieku i z moich okolic, niech inni też się tu wypowiedzą i może poznają kogoś w ten sposób.:) Szczegóły na privie. Sebi, 24 lata, Kraków.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja osobiście nawet nie rozważam poznania kogoś "normalnego" bo boje się braku zrozumienia i wyśmiania.

Normalna osoba nigdy w życiu nie wyśmiałaby osoby chorej.

Według mnie wzajemna opieka i zrozumienie to najlepsze lekarstwo.

Tu masz po części rację :) Można pomagać, dawać oparcie i pełne zrozumienie, ale trzeba uważać, żeby nie przerodziło się to w totalne wykorzystywanie drugiej osoby i takie tak. Wszystko z umiarem.

 

" Większość dziewczyn to idiotki, podobnie jak większość facetów. "

Bardzo podoba mi się to zdanie. Zarówno dziewczyny i faceci zdrowi czy też nie, czasem są" idiotami/idiotkami " i na to nic nie poradzimy. Trzeba starać się odpowiednio dobierać sobie towarzystwo.

 

@ Sebi, my " wrażliwcy " mamy gorzej, ale nie jesteśmy na straconej pozycji. Wrażliwość u facetów się ceni :D

Normalne też są Twoje obawy przed odrzuceniem przez Twoją chorobę, ale nie łam się. Pośród tych wszystkich " idiotek " znajdzie się jedna, która zaakceptuje Cię takiego jakim jesteś i wcale nie jest powiedziane, że również ona sama musi mieć jakieś zaburzenia.

Z całego serca życzę Ci znalezienia właściwej kobiety. Trzymaj się ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Sądzę, że już samo zakładanie, że nie można poznać kogoś normalnego, jest jakimś etykietowaniem itd. w każdym bądź razie takie myślenie skazuje na straconą pozycję. ja zawsze zakładam, że wiele osób cierpi i ma trudności w życiu i ze sobą. I to wcale nie jest nienormalne.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×