Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
pavello

Smutne myśli, o tym że nie mogę żyć jak inni

Rekomendowane odpowiedzi

Hej

Postanowiłem napisać, bo może coś mi poradzicie :)

 

Od dłuższego czasu, jestem leczony lekami Deprexolet i Asertin, lekarz stwierdził u mnie zaburzenia osobowości czyli nerwicę i depresję. Polegała ona na tym, że nie mogłem jeść przy ludziach, każde nawet najmniejsze wydarzenie wywoływało u mnie stres. Dodatkowo, nieustannie, miałem doła i myśli, dlaczego nie mogę żyć jak inni. Dodam w uzupełnieniu, że od urodzenia, jestem niepełnosprawny i do tego jestem gejem. Strasznie brakuje mi drugiej osoby, mężczyzny, o rodzina z którą od lat mieszkam, nie zgadza się na to bym kogoś poznał. Świat w którym się obracam, ogranicza się do wizyt w pracy i w domu, zero przyjaciół, i mnóstwo bodźców. Dlatego wciąż nie mogę się pogodzić z tym, że nie mogę zaprosić do domu kogoś bliskiego. Brakuje mi bliskości seksualnej i statycznie mogę tylko patrzeć na ludzi.

Nęka mnie poczucie niesprawiedliwości i ciągły niedosyt normalności, przez to właśnie, że mogę tylko patrzeć na innych mężczyzn. Taki lęk, że gdy zobaczę, jak żyją, bawią się inni sprawni ludzie, znów złapię doła. A gdy złapię doła, to analogicznie stracę apetyt i znów wrócą dawne czasy.

 

To wszystko na nowo budzi we mnie smutek, w dużym stopniu tłumiony przez leki, ale jednak.

 

Przez bardzo długi czas po kuracji lekowej było świetnie, teraz mam wrażenie że znów wszystko wraca. Taki smutek, na myśl o tym, że znów staje się statycznym obserwatorem świata i nie mogę sobie pozwolić na sex, ze względu na to, że jestem pod ciągłą kontrolą rodziców.

 

Zgłaszałem to, mojemu lekarzowi, ale stwierdził, że na tego rodzaju smutki, nie może nic poradzić. Zalecił bym dalej brał moje leki.

 

Poradźcie mi coś. Bo czuje że niby jest OK, a jednak wracają czasy z przed choroby :(

 

Jak sobie radzić z tego typu myślami, może ktoś ma podobnie :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witaj,

 

Zacznę od tego iż mam tak samo jak Ty odnośnie poczucia nie sprawiedliwości co do życia,podobne uczucia w sobie tak jak opisujesz.Może Cię to zdziwi,ale nie jestem osobą niepełnosprawną fizycznie(jednak tak się czuję).Również mam nerwicę i depresję.Leki nie pomagają.Fizycznie czuję się źle....w sumie nie mogę funkcjonować jak inni w moim wieku (23 lata)...ciągła senność po każdej czynności,męczące myśli...wszystko mnie męczy,życie...lęki.

Jestem w związku na odległość z osobą która jest bardzo zamknięta ,co jeszcze bardziej utrudnia mój powrót do zdrowia,jednak nie umiem zerwac znajomości.Mimo ,że mamy inne sytuacje życiowe,czuje się tak jak Ty....lub podobnie.Też patrze na ludzi z żalem i poczuciem niesprawiedliwości.Mieszkam z toksyczną rodziną.Chce wyjechać ,lecz boje się,że wrócę jak po miesiącu(tak jak rok temu).

Hmm...wiesz....fizyczność to nie wszystko,rozumiem że brakuje Ci kontaktu,ale może jest jakiś sposób by przynajmniej jakiś czas to zastopować,pracować nad tym.Może po prostu brak Ci aktywności fizycznej.Może jest jakiś inny sposób na rozładowanie napięcia seksualnego...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×