Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
AronFtv

Po mojemu

Rekomendowane odpowiedzi

Miałem 2 lata temu odmę samoistna

Stres po tym i obawy że może wrócić trwały jakieś 2 latka

Czy sie teraz boje Nie wiem leczę sie na nerwice to co mi sie przytrafiło tak samo jest skutkiem nerwicy

Teraz podchodzę do tego inaczej było minęło

Kocham życie i nie dam sie już

Chcę żyć normalnie i żyję

 

Nie chce zapeszać ale teraz żyję o niebo lepiej

 

Wiecie jaka ulga jak mogę wstać rano i powiedzieć sobie no chłopie kolejny piękny dzień :D

 

Ale naprawdę wiele pracy w to wkładam aby było lepiej

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Cześć AfronFTV!

Cieszę się, że masz takie podejście. Nie wiem za bardzo na czym polega ta choroba, ale wiem, że jest poważna. Niesamowite, że nabawiłaś się jej przez nerwicę.

A jak w ogóle sobie radzisz? Masz jakieś metody?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Choroba poważna wszyscy przechodzimy w życiu odmę samoistna 15% mi przytrafiła sie całkowita i to przez nerwy i wtdy bardzo chciałem zachorować i sie udało.Wszystko można sobie wmówić i tak sie stanie :)

 

Czy mam jakieś metody hmm miłość mojej narzeczonej a po zatym wiele pracy sam wkładam w to aby było lepiej i się staram okropnie o tym nie myśleć biorę leki

Radzę sobie świetnie i tak ma być teraz już nie chce aby to wróciło nie chce pierdzielić sobie znowu kilka lat życia Biorę slub 12 lipca 2008 i mam cel w życiu a więc chce żyć zdrowo i pełny uśmiechu

 

Czy ta choroba jest poważna jak wszystkie wyzdrowiałem jak Nasz Ojciec Jan Paweł II odszedł od nas 2 kwietnia

 

i teraz wiem że otrzymałem dar życia i doceniam to teraz

Ludzie nie doceniają życia !!!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Ludzie nie doceniają życia !!!

 

Owszem.

Dopiero kiedy moje serce na kilka minut przestalo bić a jednak teraz tu siedzę i pisze do Was, doceniam.

Dlaczego musi się tyle wydarzy, by zacząć dostrzegać jakie mamy szczęście już w tym, ze żyjemy i wszystko zależy od nas.

Nie poddawajmy się .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Hm, ja mam trochę inne podejście - uważam życie za przelotną chwilę, nie przywiązuję się do niego, przecież w każdym momencie można je stracić, dlatego staram się żyć na maxa. Nie boję się śmierci. Ale jakoś tak nigdy nie czułam szczególnej euforycznej radości z faktu, że żyję, mimo iż o mało go nie straciłam. To chyba nie jest normalne, co :?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

bethi a czemu masz takie podejście i tyle

Każdy z nas wie że życie można stracić szybko ale sie o tym nie myśli

 

Ja tak samo żyję na maxa ale doceniam każdą chwilę :)

Żyjemy w świecie normalnym gdzie wszystko co nie normalne już w XXI wieku jest normalne :D:D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×