Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Rosalina

L4 od psychiatry a dalsza praca

Rekomendowane odpowiedzi

Zastanawia mnie jedna sprawa. Rozważam pójście na L4. Mam już pewien plan,bo choruję przewlekle,ale niezmiernie ciekawa jestem jak wygląda sprawa ze zwolnieniem od lekarza psychiatry. Lekarz jak lekarz,ale jak się na to zapatrują pracodawcy? Wizyta u psychiatry przecież nie zawsze oznacza,że jest się niepoczytalnym i niebezpiecznym,można mieć np jakieś lęki,które moim zdaniem ma wiele osób,i raczej nikomu tymi swoimi zaburzeniami nie zagraża. Ale jednak psychiatra to w świadomości społeczeństwa lekarz od idiotów ;) Czy fakt wzięcia takiego zwolnienia jest potem jawny dla innych pracodawców?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Nie wiem. Na zwolnieniu lekarskim, jak szłam dostawałam druczek i tam nie było napisane, co mi jest tylko czy choroba wymaga tego,że muszę leżeć czy nie muszę no i podpis i pieczątka lekarza, który wystawił zwolnienie. Zanosiłam do kadr, tam nawet nie zwracali na nic uwagi oprócz tego od kiedy do kiedy mam zwolnienie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ja dałam kiedyś od psychiatry to pół firmy o tym wiedziało.Może dlatego ,że tamte kobiety pracujące w kadrach są ciekawskie i żyją życiem innych.Niestety ludzie wciąż uważają ,że jesli chodzisz do psychiatry to znaczy że jesteś wariatką .Po powrocie do pracy zaczynąją obserwację czy z ta osobą jest coś nie halo.Każdą pomyłkę w pracy tłumaczą -''pewnie jest na psychotropach'' lub ''ma coś z głową w końcu chodzi do psychiatry''

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

estera1, Czyli to zależy od miejsca pracy...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

oczywiście ,ze tak .Wszystko zależy od tego jakie kobiety pracują w kadrach.Są też i takie które przyjmą l-4 nie zerkając przy tej osobie od jakiego lekarza a później szeptają za plecami.Moja firma akurat miała złą opinie na całe miasto.Nie patrzcie na to czy będą krzywo patrzec czy nie,zdrowie jest najważniejsze..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Na szczęście stopniowo się zmienia sposób odnoszenia się do śmigających do psychiatry. Z kilku względów.

1. Pełno o tych rzeczach mówią w TV (np. w Polsat News chyba prawie codziennie lekarz, który opowiada o różnych zaburzeniach i chorobach - uświadamia).

2. Coraz więcej ludzi walczy z nerwicami, depresjami, nie śpi, itd., co wiąże się z faktem, że praktycznie każdy z nas ma kogoś blisko siebie lub znajomego, który chodzi do psychiatry. Także skoro masz kogoś kto wie co to psychiatra i jak pomaga to staje się to normalne. Ja kiedyś na urodzinach, gdzie było z 30 osób rozpocząłem dyskusję na ten temat. Mówiłem, że nie mogę pić za dużo, bo później źle się czuje zbyt długo (tydzień z głowy), gdyż biorę leki, chodzę do psychiatry. I co się okazało? 6 osób z tego otoczenia także się ujawniła z leczonymi nerwicami, deprechami, a cała impreza mega luźna się zrobiła, że tak otwarcie poruszyliśmy ten temat. Warto rozmawiać. Najgorsze są baby wieku średniego (typowe proste Janusze i Bożenki bez innych problemów niż wybrać market na zakupy), które psychiatrę traktują wyłącznie przez pryzmat leczenia idioty z karabinem co wybija w pień swoją rodzinę. Nie potrafią pojąć, że leczy się zwykłe zaburzenia snu, ataki lęku i wiele innych rzeczy, a nie morderców, gwałcicieli i schizofreników.

 

Świadomość musi rosnąć. Dobrze, że ten Polsat uruchomił cały cykl tych programów.

A tak swoją drogą, polecam posłuchać - http://www.mp.pl/poz/psychiatria/ekspert/wyklady/show.html?id=89210 świetna stronka, tony ciekawej wiedzy, którą regularnie konsumuję

 

http://www.mp.pl/poz/psychiatria/

 

http://www.mp.pl/poz/psychiatria/ekspert/wywiady/show.html?id=98990

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ci co mają kogoś w rodzinie kto sie leczy u psychiatry bądz sami kiedyś ''chorowali'' to zrozumią.Tv nie każdy ogląda.

 

-- 05 kwi 2014, 16:06 --

 

a stonka ciekawa :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
ci co mają kogoś w rodzinie kto sie leczy u psychiatry bądz sami kiedyś ''chorowali'' to zrozumią.Tv nie każdy ogląda.

 

-- 05 kwi 2014, 16:06 --

 

a stonka ciekawa :)

No właśnie z ludźmi jest różnie, na prawdę. Niektórzy boją się,że się zarażą a na niektórych nie robi to wrażenia więc jest bardzo różnie. Najbardziej rozumieją Ci co sami chodzą do psychiatry albo mają kogoś bliskiego kto chodzi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

idz na l-4 wypocznij ,dojdz do siebie i nie patrz na innych :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Temat mój,ale założyłam z innego konta,którego aktualnie nie używam.

Dziękuję wszystkim za odpowiedzi.

Aktualnie nie mam od czego odpoczywać,bo prawie 9 msc spędziłam na bezrobociu,pracuję niecały miesiąc... :D Jakby to była praca odpowiednia dla mnie,to nie byłoby problemu,ale wkurwiają mnie ludzie i atmosfera,niby nie jest źle,ale jednak parę rzeczy mi nie pasuje. Ja chyba nie umiem się odnaleźć wśród ludzi,bynajmniej nie w każdej grupie. Jakby ludzie byli inni,i było ich mniej,to byłoby mi łatwiej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×