Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Blossom

Witam wszystkich:)

Rekomendowane odpowiedzi

Postanowiłam dołączyć, bo mam coś, co mogłabym określić jako lęk społeczny. Stresuję się bardzo sytuacjami, w których muszę zrobić dobre pierwsze wrażenie, a już najbardziej przerażają mnie... randki. Został on wzmocniony przez ostatnie doświadczenia w rodzinie. Chciałabym poznać osoby, które mają podobnie, móc z nimi porozmawiać o ich doświadczeniu, o swoim, jak sobie z nim radzą itp. Pozdrawiam:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Witaj, Blossom.

 

Przede wszystkim musisz się odbudowa, być pewna siebie i przede wszystkim- WIERZYĆ w siebie.

Słowa utrate, ale nigdy nie tracą na wartości, pozdrawiam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Blossom, Witaj..mam nerwice lękowa. :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam volterum:) Nie wiem, jak mam się odbudować i w jaki sposób trenować, aby stać się bardziej towarzyską istotą. Czasami wydaje mi się, że to taki charakter, że jestem samotnikiem, bo potrzebuję czasu dla siebie, odpoczynku od zgiełku świata, najczęściej wieczory spędzam albo z książką, albo z muzyką czy pracując. Tylko, że za chwilę orientuję się, że brakuje mi towarzystwa, w szczególności bliskiej osoby. Jednak, też dla jej towarzystwa nie chciałabym rezygnować z chwil samotności, która jest mi dla regeneracji potrzebna. Mam tylko nieustannie wrażenie, że powinnam się zdecydowanie opowiedzieć albo po stronie towarzyskości, albo odciąć się od takiego stylu życia zdecydowanie. Mam wrażenie, że przez taką postawę jestem dla innych niezrozumiała. Za to wiara w to, że będzie dobrze i może być jeszcze lepiej jest u mnie silna. Chęć zmiany na lepsze- jeszcze silniejsza:)

 

Witaj hania33, jak się dzisiaj miewasz?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Blossom, Wydaje mi się, że żeby zaspokoić swoje potrzeby doba musialaby byc conajmniej o raz dłuższa, niestety miewam podobne stany, fobia społeczna, dziewczyny też nie moge sobie znaleźć po ostatnim związku. Jeszcze przed nim nie mialem z tym problemów, wiec nawet nie wiem dlaczego się tak wydarzyło. W każdym razie witam! ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

piterotr, witam również:) Doba jest za krótka z wielu powodów, ostatnio sporo pracuję, przekuwam moje hobby na pracę i przyznam, że mi ciągle na coś brakuje czasu i godziny upływają za szybko choćby dlatego:)

 

Cóż, psychologiem nie jestem, ale może to po prostu powstało w wyniku rozstania? Może stało się coś, że się zawiodłeś i stąd teraz ten lęk? Ja randek nie lubię odkąd pamiętam, zawsze się przed nimi stresuję, a na nich zachowuję nienaturalnie. No, chyba, że to randka już któraś z kolei, z osobą, którą już znam, wtedy mogę się bardziej wyluzować i cieszyć spotkaniem:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Blossom, cześć ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Blossom witaj. Nie każdy musi być towarzyski, rób tak, by się dobrze czuć ze sobą. Znam wielu facetówe, którzy nawet nie tyle się stresują, co nie lubią w ogóle randek... bo tak. Nie wyklucza Cię to ze społeczeństwa :). W dobie internetu, możesz poznac masę ludzi najpierw na dystans a potem decydować się ew. na spotkanie. Ja kiedyś również miałam podobne trudności i w ten sposób poznała 2 najlepsze przyjaciółki i chłopaka. Pytanie tylko czy tego chcesz? jak chcesz to znajdziesz sposób ;).

 

No i bynajmniej nie musisz chodzić na randki z całkiem obcą dziewczyną. Jak jakaś Ci się podoba proponuj jakieś grupowe wyjścia, by ją lepiej poznać, ale nie katować się możliwą krępującą ciszą. Jakichś znajomi na kręgle i kino na bank skądś wyłuskasz ;) A jak już się wyluzujesz przy niej to wtedy uderzaj ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Saraid, SmokingCat, Dusiorek Witajcie:)

 

Dusiorek, ja właśnie przez internet się boję najbardziej umawiać. Bo czuję dyskomfort, gdy nie jestem przekonana, czy ta osoba jest, za jaką się podaje. W rzeczywistości widać znacznie więcej, wręcz czuć, z kim można się dogadać, czuć nawet tzw "chemię" . Choć mojego przyjaciela przez portal społecznościowy poznałam, więc czasami się sprawdza taka forma poznawania:)

 

Tylko, że ja jestem dziewczyną:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

W rzeczywistości też sie może za kogoś innego podawać ;) Tylko jest ten niby komfort, że kogoś widzisz :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Elend, to duży komfort, że kogoś widzę. Przy spotkaniu w 4 oczy mogę dopiero ocenić, jak się w towarzystwie tej osoby czuję:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Blossom no tak, lęki społeczne, skąd ja to znam?! :( Witaj na forum! :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przemek_44 Witam również:) Czyżby z autopsji?:(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Blossom, Temat "długa praca" znam już od dłuższego czasu tak więc doskonale Cię rozumiem. Co do obecnego problemu to myśle, że to raczej efekt tego co dzialo się przez te 4 lata związku, partner zawsze zmieni człowieka, no i także zaniżona samoocena robi swoje ;) Co do twojego problemu to każdy na początku znajomości czuje się troche niespokojnie. Jeden troche więcej drugi trochę mniej ale zawsze jest "inaczej". Mam nadzieje, że uporasz się ze swoimi problemami ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dziękuję, mam nadzieję, że ze swoimi także się uporasz:) Moją pracę bardzo lubię, także na nią akurat nie narzekam, jak na razie;) Mam tak, że po nieudanej relacji, zakończonej obojętnie z czyjej inicjatywy, na pozór to staję się osobą pełną motywacji do działania, aktywności, rozpoczęcia nowego życia. Natomiast w środku mam żal, zniechęcenie, przez zachowanie zmuszam się do wyrwania z niego. Na początku nowej także trochę boję się "powtórki z rozrywki". Może to także przyczyna mojego nie lubienia randek.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Krótko mówiąc, uprzedzenia. Też powinienem je mieć, bo wszystkie moje relacje ostatnio kończą się podobnie. Wiem, że coś się ze mną stało w środku, bo zawsze dochodzi do jakiejś bliskości, ale potem zaczyna się robić tak.. dziwnie. Ale co tam :D Nie zrażam się, i nie chowam wszystkich dziewczyn do jednej szufladki. Może właśnie tak to się musi toczyć ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

piterotr, ja staram się nie zrażać, jakoś nie marzy mi się kompletnie zrezygnować ze związków:P Jednak, trochę zazdroszczę każdemu, kto jest w związku od wielu lat i ma się dobrze:) U niektórych wcale się tak nie kończy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×