Skocz do zawartości
Nerwica.com

Spamowa wyspa


Etna

Rekomendowane odpowiedzi

mirunia, caly dzien mi sie to ciagnie ... :why::why::why: nie przejdzie juz chyba

Nigdy nie zaprosiłabyś do swojego domu złodzieja, więc czemu pozwalasz, aby myśli , które kradną Twoje szczęście rozgościły się w Twojej głowie?

 

Mój mózg jest fabryką strachu. Produkuje bzdury na skalę masową. ;)

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

platek rozy, plateczku jak mirunia pisze, zrelaksuj ciało - relaksacja, kąpiel, cokolwiek co ci pomaga i daj lękowi swobodnie płynąc, aż rozwieje się jak mgła - zwizualizuj go jako gęstą unoszącą się mgłę. Nie daj nakręcic się spirali, sama wiesz jak to działa i nam to mówisz. A jutro może się coś zdarzy, a może zmieni się chemia w mózgu i będzie lepiej. Nie daj się wciągnąc w czarną dziurę, tulamy cię i rozumiemy!

Ever tried? Ever failed? No matter. Try again. Fail again. Fail better.

S. Beckett

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wróciłam z kościoła. Tak mnie wytrzepało na tej mszy, mimo że kościół prawie pusty :why: , ale wysiedziałam jakoś. W ogóle to mam ostatnio wrażenie jakbym na bombie siedziała :silence: Ciekawe, czy mnie by propranolol pomógł ... ale ja chyba nie bardzo mogę, bo bez tego mam strasznie niskie ciśnienie :bezradny:

 

platek rozy, tulam :***

 

kosmostrada, doceniam Twoje zaangażowanie w moją zabawę ;)

 

Hej pozostałym spamowiczom :papa:

Nie zamierzam się pod nikogo ustawiać, zamykać gęby, bo innym coś się nie podoba i brać na klatę czyichś zażaleń. Jestem sobą i sobą zamierzam pozostać.

 

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,

a miłości bym nie miał,

stałbym się jak miedź brzęcząca

albo cymbał brzmiący.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Arasha, niestety przy niskim ciśnieniu tylko pod kontrolą lekarza, Ja brałam jakieś minimalne ilości tego nasercowego od kardiologa, a i tak miałam sobie mierzyc ciśnienie i walic kawę, jak za bardzo spadnie.

Ale czujesz się lepiej niż wczoraj?

Ever tried? Ever failed? No matter. Try again. Fail again. Fail better.

S. Beckett

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie moge miec takich dni nie wypelninych niczym , bezczynnych tylko w domu :silence::silence::silence: po prostu ja musze wychodzic do ludzi i miec zajecia poza domem to sie wtedy nie nakrecam tak.

Zdmuchnely mnie t e swieta calkiem :why:

Nigdy nie zaprosiłabyś do swojego domu złodzieja, więc czemu pozwalasz, aby myśli , które kradną Twoje szczęście rozgościły się w Twojej głowie?

 

Mój mózg jest fabryką strachu. Produkuje bzdury na skalę masową. ;)

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

kosmostrada, chyba o tyle lepiej, że nie miałam mdłości po esci, bo jej wcale nie wzięłam. A ja już sama nie wiem, na ile te mdłości są wyimaginowane z nakręcania się, a na ile prawdziwe :bezradny: Ale skoro i tak musiałam wziąć w końcu Clona, to jutro wezmę esci i Clona. Może po jakimś czasie lek zaskoczy. Ja się za bardzo obserwuję i wszystko kontroluję, a to jest po prostu masakra, bo zaraz załącza mi się panika :time:

 

Co do kawy ... to ja chyba jedyna na spamowej, która za tym trunkiem nie przepada :bezradny: Czasem, od wielkiego dzwonu wypiję parę granulek rozpuszczonych w wodzie, ale taka ilość kofeiny to jeszcze nikomu ciśnienia nie podniosła :mrgreen:

Nie zamierzam się pod nikogo ustawiać, zamykać gęby, bo innym coś się nie podoba i brać na klatę czyichś zażaleń. Jestem sobą i sobą zamierzam pozostać.

 

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,

a miłości bym nie miał,

stałbym się jak miedź brzęcząca

albo cymbał brzmiący.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Arasha, ja beż kawy nie dałabym rady z moim ciśnieniem, tylko serducho się uspokoiło od razu kawę zacz ełam żłopac. Darowuję sobie tylko w napięte dni coby nie dowalac sobie łomotu serca i nie nakręcac lęku. Tak Arashko, myślę po sobie patrząc, że nie ma co obserwowac z napięciem każdego drgnienia naszego organizmu, bo wtedy kaplica, lęk nadciąga. Spróbowac podejśc do wrażenia mdłości ( u ciebie), do telepawki sercowej, czy zamroczenia ciśnieniowego jak do kataru. Jest, ale nie skupiam na tym uwagi.

 

platek rozy, kiedyś ktoś w jakimś poście napisał, że terapeuta mu powiedział, że organizm przyzwyczaił się do lęku i szuka go. Myślę że może tak byc, że my musimy ciąglę dostarczac sobie bodźców, bo inaczej głowa będzie je sama tworzyła w postaci lęków. Sam fakt co dzieje się u ciebie - święta, więc teoretycznie spokój, cisza, więc co robi mózg- ano dostarcza sam sobie pożywki w postaci lęków. Ja już mam to zaobserwowane u siebie - musi się dziac.

Ever tried? Ever failed? No matter. Try again. Fail again. Fail better.

S. Beckett

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

kosmostrada ja wrocilam ze sklepu ale tachykardia mnie meczy wiec chodze i oddycham jakbym byla ryba bez wody . No i do tego oczywiscie sie nakrecam .

Musze miec propranolol na serducho .

U mnie sniegu bardzo duzo i wciaz sypie , do tego wieje wiec ciezko sie chodzi.

 

cyklopka to najpewniej interakcja z lekami , kiedys pamietam Alus tez tak pomieszal i skonczylo sie tym samym co u Ciebie ---utrata przytomnosci , tyle ze on tak durnie upadl ze zlamal nos.

Pierwszy raz w życiu nie pamiętałam jak wróciłam do domu, już złożyłam przez internet wylewne podziękowania jednemu z kolegów, którzy mnie przynieśli.

 

Pocieszam się, że przynajmniej się nie nażarłam bielunia. http://neurogroove.info/trip/wrota-piekie-czyli-g-upota-bielu

Trafiłam na ten artykuł, jak się uczyłam na sprawdzian z surowców roślinnych, nadto z tego samego kwiatka robią mój ulubiony Buscopan.

 

Natomiast strasznie mi ciebie szkoda, płatuś, bo niektóre z tych rzeczy, co mnie dzisiaj męczyły, to ty masz na co dzień i bez powodu. A może po prostu, kurczę, jest dzisiaj duszno i tyle? Strasznie się zmęczyłam wychodząc po schodach jak wróciłam z kościoła.

Głosy w mojej głowie czyta Maciej Orłoś.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam wieczorem...

 

Arasha, ja też nie piję kawy, bo podwyższa mi tętno. A w ogóle, moim zdaniem, smak kawy, nawet najlepszej, nie dorównuje jej zapachowi...

"Cierpliwość jest podporą słabości, niecierpliwość - ruiną silnych"

"Nie możesz dokonać wyboru, jak umrzeć. Ani kiedy.

Możesz tylko zdecydować, jak żyć. Teraz"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

cyklopka, po bieluniu miałem najbardziej mistyczną fazę ze wszystkich jakie kiedykolwiek miałem, gdyby nie konsekwencje psychofizyczne byłaby powtórka, ale bez konsekwencji się nie da.

 

-- 28 Dec 2014, 20:27 --

 

No a w ogóle to witam, rzadko tu zaglądam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hans, jednak z relacji wynika, że spożywanie nieoczyszczonych surowców roślinnych ma dużo bardziej zaskakujące skutki uboczne niż wyekstrahowanych narkotyków. A na zwykłej łące można się wyprawić na tamten świat (tak mówi pani od surowców roślinnych).

 

A ja na razie odstawiam chmiel, bo mi ewidentnie szkodzi :lol:

Głosy w mojej głowie czyta Maciej Orłoś.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

cyklopka, to prawda, wystarczy się najeść psiankowatych, wielkim specjalistą nie jestem, ale wiem, że rośliny z tej rodziny mogą być zabójcze. Póki co najbardziej cenię sobie odbiór rzeczywistości taką jaką jest, bez ulepszaczy, z wiekiem się mądrzeje. Nie bardzo pamiętam kiedy ostatnio piłem alkohol.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hans, Ty na spamowej :shock: ???

To Cię dopiero ten bieluń dziędzierzawa musiał tu skusić :mrgreen:

 

cyklopka, ja o nim miałam niedawno na wykładzie z toksykologii. Ale może lepiej nie dawkujmy sobie takich przyjemności, wystarczy wyizolowana albo zsyntetyzowana skopolamina.

Nie zamierzam się pod nikogo ustawiać, zamykać gęby, bo innym coś się nie podoba i brać na klatę czyichś zażaleń. Jestem sobą i sobą zamierzam pozostać.

 

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,

a miłości bym nie miał,

stałbym się jak miedź brzęcząca

albo cymbał brzmiący.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wróciłam właśnie ze spaceru z psem - ale fajna pogoda! Powietrze łagodne, troszkę biało, no tak może byc... Można coprawda łatwo glebnąc, ale idąc niczym damulka, drobniutkimi kroczkami da się wszędzie dojśc, min. po popcorn do biedry. ;)

 

cyklopka, tak sobie myślę, na spokojnie, że coś jednak czuwa nad tobą, bo wcale tak lightowo to nie musiało się skończyc. Ale towarzystwo sprawdziłaś, możesz na nich polegac w takich sytuacjach- to fajne. Ale spotkania towarzyskie to teraz na sucho, czy zaryzykujesz np. jedno piwko?

Ever tried? Ever failed? No matter. Try again. Fail again. Fail better.

S. Beckett

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

 

a ja slucham tego i sie staram ta moca napelnic bo cholera kazdy z nas ja ma! Llzy leca jak grochy ale musze wstac do cholery!

 

Bo przeciez" mam te moc "!!!!!!!!!!!!!!!!!!

 

-- 28 gru 2014, 22:13 --

 

10494559_314815608717056_7345336981023952151_n.jpg?oh=4e4980412940edda9f1a4b24ed5cb4e1&oe=553BA55B&__gda__=1429418467_a18a4ec4dc861ef6bb2936cdaa571bc5

 

 

Otoz to ;) ja dostalam pierdolca na gwiazdke :bezradny::why::D

Nigdy nie zaprosiłabyś do swojego domu złodzieja, więc czemu pozwalasz, aby myśli , które kradną Twoje szczęście rozgościły się w Twojej głowie?

 

Mój mózg jest fabryką strachu. Produkuje bzdury na skalę masową. ;)

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

kosmostrada, Kochana dziekuje :********* za rozmowe na pw i za pocieszanie mnie .

Mam te moc tylko mi gdzies chwilowo zaginela ale ja znajde chocbym miala na rzesach chodzic! Nie moge sie poddac , to nie wypada , bo ja zawsze Was za uszy ciagne do gory a dzis sama leze i kwicze.

 

-- 28 gru 2014, 22:30 --

 

minus 12 mam :shock:

Nigdy nie zaprosiłabyś do swojego domu złodzieja, więc czemu pozwalasz, aby myśli , które kradną Twoje szczęście rozgościły się w Twojej głowie?

 

Mój mózg jest fabryką strachu. Produkuje bzdury na skalę masową. ;)

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

platek rozy, platek ty dlatego nas potrafisz wyciągnąc za uszy, bo sama wiesz jak to jest. Właśnie dlatego możemy się wspierac, bo jesteśmy na zmianę raz na górze, raz na dole. Jesteśmy wiarygodni w tych naszych tulaniach ;)

Ever tried? Ever failed? No matter. Try again. Fail again. Fail better.

S. Beckett

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

kosmostrada, tak dokladnie , ja dzis dostalam esa od kolegi i pytal sie jak sie czuje po swietach napisalam jak , i dostalam odpowiedz "przykro mi ale mnie w to nie mieszaj " takze ludzie nie rozumieja , najchetniej by sie odcieli... a ja coz moze powinnam byc nieszczera i pisac ze swietanie a ja tak nie potrafie.

Nigdy nie zaprosiłabyś do swojego domu złodzieja, więc czemu pozwalasz, aby myśli , które kradną Twoje szczęście rozgościły się w Twojej głowie?

 

Mój mózg jest fabryką strachu. Produkuje bzdury na skalę masową. ;)

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

platek rozy, niedobry kolega...

Wierzę Kamilko, że miną wolne dni, życie wróci do normy i będzie Ci lepiej...

"Cierpliwość jest podporą słabości, niecierpliwość - ruiną silnych"

"Nie możesz dokonać wyboru, jak umrzeć. Ani kiedy.

Możesz tylko zdecydować, jak żyć. Teraz"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

platek rozy, takie jest to "grzecznościowe" pytanie, gdzie nikogo nie obchodzi odpowiedź.

 

-- 28 gru 2014, 22:44 --

 

kosmostrada, postanowione, że nie będę pić poza domem. A w domu tylko homeopatyczne ilości domowych nalewek. A na następnej imprezce przecież mogę się pośmiać i pożartować przy Pepsi albo toniku :-)

Głosy w mojej głowie czyta Maciej Orłoś.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

kosmostrada, postanowione, że nie będę pić poza domem. A w domu tylko homeopatyczne ilości domowych nalewek. A na następnej imprezce przecież mogę się pośmiać i pożartować przy Pepsi albo toniku :-)

cyklopka, dokładnie. Ja byłam jeden jedyny raz w klubie, na krakowskim spotkaniu z forumowiczami ( następnym razem musisz się wybrać :D ) i jako jedyna nic nie piłam ( tzn. wyłącznie swoją wodę, którą przytargałam we własnej butelce ). Ale u mnie to wynika raczej z fobii, poza tym nie zamierzam testować, jak mocną mam głowę. Do wymyślania głupot ... na pewno :lol:

Nie zamierzam się pod nikogo ustawiać, zamykać gęby, bo innym coś się nie podoba i brać na klatę czyichś zażaleń. Jestem sobą i sobą zamierzam pozostać.

 

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,

a miłości bym nie miał,

stałbym się jak miedź brzęcząca

albo cymbał brzmiący.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

O rety, jutro terapia. A potem obiecałam sobie kredkę do oczu, żeby mieć takie oczy jak w avatarku.

 

A z prac ręcznych na dzisiaj wybrałam sobie kanwę z Janem Pawłem II, przy portrecie trzeba się naprawdę namyślać, które kwadraciki którym kolorem, żeby było jak najbardziej zbliżone do człowieka.

Głosy w mojej głowie czyta Maciej Orłoś.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×