Skocz do zawartości
Nerwica.com

Spamowa wyspa


Etna

Rekomendowane odpowiedzi

Gość Purpurowy
Witam :papa:

 

Dzisiaj jestem pierwszy na forum nie licząc oczywiście nocnych marków.

 

Forum mi chodzi jak stara kvrwa, tak powoli wczytuje się strona forum.

Cześć.

W nocy już się tak wczytywało, myślałem że z rana już będzie dobrze, ale jednak nie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Carica Milica, nie tyle "moja", co bardziej uznałem, że ma akurat dość trafny refren:

 

"Lubiła tańczyć pełna radości tak ciągle goniła wiatr

Spragniona życia wciąż zawsze gubiła coś nie chciała nic

Nie rozumiałem kiedy mówiła mi: "Dzisiaj ostatni raz

Zatańczmy proszę tak jak gdyby umarł czas"

Mówiła mi..."

 

;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mnie też się ostatnio na telefonie forum wczytuje jakby chciało, a nie mogło, a może nie chce.

 

Dwa razy pod rząd nie zażyłam leków. Jedna noc nieprzespana i totalna głupawka na trzeźwo, co ja wygadywałam do ludzi, kogo ja podrywałam :o Potem poszłam na wódkę do kolegi, który mi na odchodne dolał do kubka czegoś niedobrego, tak że wróciwszy do domu wiadomo co. Na następny dzień to nie był zwykły kac, tylko miałam napad duszności i lęku, ponad dwie godziny.

 

Lęk polegał na tym, że zwątpiłam we wszystkie swoje plany -- nie dość, że mi się nie uda, to jeszcze, że tak na dobrą sprawę tego nie chcę :/

 

Teraz już grzecznie jem lekarstwo o stałej porze i czekam na jakąś stabilizację. Ale odczuwam niechęć do rzeczy, które mnie cieszyły albo uspokajały. Więc ciężko mi się za cokolwiek zabrać.

 

Myślałam, wydawało mi się w ostatnich tygodniach i miesiącach, że wiem, co robię, słucham głosu serca, hej, a tak naprawdę jednak choroba tu rządzi. Głównie wariatką jestem, dopiero potem kimś.

 

Pomożecie? Nie chcę tak bardzo się bać...

Głosy w mojej głowie czyta Maciej Orłoś.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

cyklopka, myślę jednak, że najpierw jesteś kimś, a dopiero potem wariatką (w końcu, choroba nas nie określa pod względem wartości). Chęć, żeby wrócić do dwaniej przyjenych rzeczy wróci, jak tylko troszkę się ustabilizujesz. I co Cię, jeżeli mogę zapytać, skołoniło do samoleczenia?

P.S. Mnie nie podrywałaś, czuję się pominięty ;)

 

HoyaBella, dlaczego głupia? No i może jesteś coraz starsza, ale nadal młoda ;)

 

PannaNatalia, witaj :smile]

 

JERZY62, zazdroszę podjadania bobu...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzień dobry!!!

 

Jak miło, że forum przestało mulić... :great:

Ja dziś urlopuję pierwszy dzień tak naprawdę. Jestem dziś samiuśka. Z rana czułam się podle, ale się zawzięłam i powiedziałam sobie, że nie przesiedzę kolejnego dnia w chałupie. Wczoraj po pracy to już mi się nic nie chciało.

Najpierw potuptałam z psem na długaśny spacer po krzaczorach i strumykach tak na ogarnięcie się. Potem ruszyłam twardo do biblioteki, przy okazji lumpek ( kupiłam sobie torebkę :yeah: ). W bibliotece marnie, a zarazem trochę śmiesznie, bo grzebałam w książkach tylko na wysokości wzroku, bo nie mogłam ani głowy do góry, ani w dół, bo od razu karuzela.

Miałam sobie usiąść potem na kawce z książką, ale zadzwoniła koleżanka i w efekcie zgarnęła mnie i pojechałyśmy na kawę. To i sobie przy okazji weszłam do perfumerii na małe wąchanie. :D

Teraz wróciłam z futrzakiem i odsapnę sobie, bo mnie to urlopowanie kosztuje sporo sił... :shock:

Pogoda tradycyjnie dziwna, nie wiadomo czy parasol, czy kapelutek, czy się rozbierać, czy ubierać.

 

Carica Milica, Purpurowy już jestem cała ekstatyczna przed Waszym wyjazdem. :yeah:

Ever tried? Ever failed? No matter. Try again. Fail again. Fail better.

S. Beckett

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Carica Milica, a to też pyszności tylko wymagające dużo więcej pracy w przygotowaniu, smacznego dobrego :smile:

 

Purpurowy, jak łysy jesteś to w kask taki wojskowy musisz się zaopatrzyć żeby głowę chronić :mrgreen:

 

cyklopka, no niestety trzeba wcinać leki żeby jako tako się czuć a o alko zapomnieć :bezradny:

Czas płynie szybko, chwile cierpienia się dłużą.

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gość Purpurowy
Carica Milica, słoneczko uważaj... bo jak zaszalejesz na Woodstoku to będzie "wesoło". Purpurowy pilnuj tam Rudaska!

Nie bój nic, przypilnuję. ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×