Skocz do zawartości
Nerwica.com

Spamowa wyspa


Etna

Rekomendowane odpowiedzi

A bo ja mam dzisiaj nastrój na całowanie :yeah:
a ja na rozwodzenie... :evil:

 

 

Rozwód nic przyjemnego - choć czasami konieczne... (wiem z autopsji)

Ale całus - taki figlarny - od miłego chłopaka.... - mógłby rozchmurzyć nieco czoło :D

Zmiana oznacza życie. Kiedy się nie zmieniasz, znaczy, że nie żyjesz.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ḍryāgan, szkoda, że muszę go sobie jedynie wyobrazić... Moje życie od jakiegoś czasu, to błądzenie w snach i wyobraźni... Tylko tam jest do zniesienia i nie wkurwiająco.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wycałowana, zwlokłam się. :D

Ale na pocztę nie trafiłam, jednak podejście pod górkę mnie zniechęciło. Jutro z rańca zaliczę.

Wyszłam z psem, na poprawę humoru wypachniłam się nową perfumą, młody przyszedł i poszliśmy do tej nowej kawiarni mojej znajomej na wspaniałą kawę ( robi prawdziwy barista) i brownie z kaszy jaglanej. To tak żeby sobie rozjaśnic ten dzień i zaliczyc kontakt z nastolatkiem bez focha. :D Zamówiłam też tam na jutro wspaniały chlebek z mąki gryczanej.

No teraz to już mogę spokojnie zalegac.

 

JERZY62, Jerzyku jak dziś ucho?

 

Aurora88, I co wybrałaś się po zakupki?

 

Carica Milica, Będziesz teraz troszkę w domu, czy znów Cię gdzieś poniesie? Jak nowe leki?

Ever tried? Ever failed? No matter. Try again. Fail again. Fail better.

S. Beckett

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

cyklopka, Kochana nie chciałam, żeby to zabrzmiało moralizatorsko, czy oceniająco, ale słowo pisane czasami nabiera takiego ciężaru. W realu tak byś tego nie odebrała, raczej jako rozmowę na temat.

Nie chodzi mi o ton, tylko o suche fakty. Powtarzam, nie mam decyzji do podjęcia, tylko kasę do odłożenia i umowę do wygaśnięcia.

 

platek rozy, słabość słabością, ale profesjonalizm nas nieraz ratuje :mhm:

 

Byłam rano na praktykach, ogólnie fajnie się bawiłam, wyposażenie zakładu - wagi sklepowe i kuchenne sprzed 100 lat, dobrze mi szło, bo często się bawiłam odważnikami u dziadka. Wszystko mi się podobało, ciekawe zapachy i pożyteczne zajęcia. Do momentu, kiedy powiedziałam, że muszę jechać do pracy, bo urlopu nie dostanę.

Oberwałam borutę od kierowniczki, najpierw jej było wszystko jedno, potem straszyła ubezpieczycielem - bo jak opuszczę teren zakładu to kto za mnie weźmie odpowiedzialność?! (dobrze, że się nie wyrwałam, że wiadomo, że tatuś), potem się darła, czemu tu w ogóle przyszłam, kazała dzwonić do naszej dyrektorki, w ogóle nie pamiętam, żebym przechodziła z maupą na ty :evil:

Obiecałam dyrektorce, że się z kimś zamienię na 2 godziny świetlicy :roll: Nie jest to łatwe, ale zostały już tylko 4 tygodnie, nie zaś 6.

Głosy w mojej głowie czyta Maciej Orłoś.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

na_leśnik, Tak, najlepiej szydzic z lichego człowieka... :twisted:

Jestem dziś w słabości kończynowej i podejście na pocztę jawi się wyczynem na miarę zdobycia Annapurny. :D

Co porabiasz?

 

detektywmonk, Wiesz, ale Ty jesteś... Ḍryāgan, ( i Purpurowy, pewnie też tak by zrobił) wysłał całusy wszystkim, a Ty - dla kilku pań... Łaskawca... ;)

Ever tried? Ever failed? No matter. Try again. Fail again. Fail better.

S. Beckett

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Po przyjściu z pracy zjadłem obiad, położyłem się pospać godzinkę i teraz siedzę i serial oglądam. Nastrój trochę kiepski, ale staram się nie dołować.

Coś mi w nadgarstku przeskoczyło i spuchła mi łapa. Nasmarowałem się maścią rozgrzewającą, ale jutro zapowiada się ciężka dniówka...

"Każdy, kto kiedykolwiek zbudował jakieś nowe niebo, znajdował moc do tego dopiero we własnym piekle."

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

kosmostrada, a no dzień drugi antybiotyku tym razem doustnego przez siedem dni :bezradny: Ucho nie boli ale antybol trzeba brać.

Też to zauważyłem że detektywmonk wysłał causy dla kilku pań a nie dla wszystkich taki z niego dżentelmen :mrgreen:

Czas płynie szybko, chwile cierpienia się dłużą.

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

na_leśnik, Placek ale na opuchliznę to raczej zimne, chyba że to reumatyczne. Nie masz pewnie ze sobą altacetu w żelu?

Trzymaj się i tak wspaniale sobie radzisz w tej sytuacji. Masz prawo do gorszego nastroju, ogólnie ciężki czas -przedwiośnie ( złooooo... ;) )

Ever tried? Ever failed? No matter. Try again. Fail again. Fail better.

S. Beckett

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×