Skocz do zawartości
Nerwica.com

Spamowa wyspa


Etna

Rekomendowane odpowiedzi

To chyba dobrze ;) No i miałaś nie kminić tyle ;)

No właśnie, bo nie mam konkretnego powodu, jeszcze droga daleka, ale nie będę sobie wkręcać, że to "dobre przeczucia" czy coś. :uklon:

 

Na Twoje uczucie radości jest przynajmniej duży odzew na forum, a moją udaną operację i powrotem do domu mało kto się zainteresował :P xD

 

Momentami przypominasz mi bylego usera tego forum anonusa...kto ze starej gwardii ten pamieta :mrgreen:

A tak serio wszyscy cieszymy sie ze operacja sie udala:)

 

Jol Lobuzy

Lieb's oder lass es, alles dazwischendrin gibt's nicht

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tia, ale cieszylibyśmy się bardziej, gdyby nie przypominał o sobie w każdej możliwej sytuacji, żądając nieustannego zainteresowania. :hide: Przecież to jedna z głównych przyczyn tego, że dziewczyny uciekają, tak trudno to pojąć?

 

Czołem, Sigrun!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

bonsai, ja też potrzebuję atencji, ale widać mnie wolno. Bo mnie wolno różne rzeczy. Nawet myć włosy raz na 3 dni i przytyć na twarzy, to mi koleżanki wytłumaczyły, bo one sobie nie mogą na coś takiego pozwolić.

 

Ale wrzuciłam ten rysunek z dłonią i śnieżynką na grupę dla młodzieży uczącej się rysować i dostałam dużo lajków :105:

 

Mój jedyny problem dzisiaj to, że mi się wydaje, że śmierdzi serem. Dyrektor śmierdzi serem. Ręce śmierdzą serem. A nic podejrzanego nie dotykałam. No czasem mam omamy, trudno. :bezradny: Ogólnie węch mam dobry, wiem, które dziecko żuje gumę i dzisiaj zlokalizowałam, w którym pomieszczeniu składowane są jabłka.

 

Szukałam nastrojowego soundtracku do rysowania, a teraz do nauki, chodzi za mną ta płyta.

 

[videoyoutube=C1V_cwKW67g][/videoyoutube]

 

Zaraz zmierzę temperaturę i jak będzie dobrze, to odtańczę przed lustrem Zoidberga.

Głosy w mojej głowie czyta Maciej Orłoś.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

dobry wieczór ;)

A jak już jesteśmy przy ochronie, to ja dam ci podarek.

Kotka. Będziesz go karmił, czesał i codziennie głaskał, bo kotek to bardzo lubi.

Za to jak ktoś przyjdzie ciemną nocką, żeby ci poderżnąć gardło, to kotek go zeżre.

 

(Ewa Białołęcka)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

cyklopka, każdemu wolno, tak, jak i mnie wolno coś napisać. Nie przypominam sobie jednak, żebyś pisała nieustannie: hej, tu jestem, nie zauważacie mnie, halo, tęsknicie, przytulić, zaprosisz mnie? Ileż można. Jeśli jednak pisałaś, to proszę wskazać palcem, poczytam "z chęcią". :roll:

 

Hej, Little Red Fox.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

bonsai, mnie chyba nie trzeba wirtualnie przytulać, bo w pracy mam tulasów potąd. Poza tym w zeszłym miesiącu przytulałam takie prominentne persony jak Sarsa i pan W. także mam na zapas :105:

 

37,4*C no to chyba nie odtańczę Zoidberga. Scorbolamid? :bezradny:

Głosy w mojej głowie czyta Maciej Orłoś.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witajcie wieczornie!

 

platek rozy, Brawo!!! Witamy oficjalnie wśród ludu pracującego!!! < cmok cmok cmok, wręczanie bukietu czerwonych goździków>

 

cyklopka, piękny rysunek!!! Widzę wykorzystujesz zapasy niebieskiego papieru... ;)

Owocna terapia i dobre podsumowanie z tym kminieniem. Zazdroszczę, bo chciałabym żeby mi moja T. powiedziała czego mam nie robić, trochę instrukcji by się przydało.

Jednak może rozgrywa się w Twoim ciele jakaś mała bitwa, bo taki stan podgorączkowy wskazywałby na jakiś stan zapalny... Nic ale to nic Cię nie boli?

 

mirunia, No i kolejny dzień Kochana przetrwałaś godnie. :great: Tydzień minie zaraz, a Ty dajesz radę!

 

filip133, Cieszymy się, że wszystko u Ciebie w porządku. Niech się ładnie goi.

 

Sigrun, A Ty jak dziś w pracy, szło już rutynowo, wpadłaś w rytm? Baba nie dokuczała? ;)

 

A mnie boli bardzo brzuch. Wywaliło mnie jakbym w ciąży była. :shock: No cóż pantoprazol, herbatka rumiankowa i znów dieta... W sumie jak się wypiło z 6 kaw to nie dziwota. O ja gupia. :hide:

Ever tried? Ever failed? No matter. Try again. Fail again. Fail better.

S. Beckett

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

kosmostrada, dzieki ze pytasz...dzisiaj juz tutyna. Baba mila ze hej... Chyba jednak czuje delikatny respekt...bo sie zgnoic nie dalam ;) ponoc do konca roku bedzie prcowac...takie ploty ;)

 

6 kaw???? Czy Cie pogielo?!

Lieb's oder lass es, alles dazwischendrin gibt's nicht

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

kosmostrada, taaak, chyba kilka arkuszy odstąpię pani od świetlicy na zimowe dekoracje, ale masz rację, korzystam z zasobów, taki koncept można już rzec. Ja mam mieszane uczucia do koloru niebieskiego, ma jak dla mnie za dużo niepodobnych do siebie odcieni. W czerwieniach mam większe wyczucie, ogólnie w ciepłych kolorach.

 

Albo zmęczenie materiału zmianą trybu życia na 4x większą aktywność, albo fagocytuję codzienną dawkę wirusów z pracy :roll:

 

No po roku terapii i zmianie trybu życia (mojego) terapeutka trochę rozluźniła gorset i pozwala sobie na mówienie mi pewnych rzeczy wprost, albo na komplement czy roześmianie się na głos. Na początku tego nie robiła, bo sytuacja była inna, objawy inne, coś, tak jakoś to rozumiem.

Ale ogólnie takie zalecenie, żeby energię wkładać w działania, a nie w myślenie, które samo nie ma mocy sprawczej, to każdemu można śmiało zapodać.

 

inhibitor obwodowy dekarboksylazy L-aminokwasów aromatycznych :105:

Głosy w mojej głowie czyta Maciej Orłoś.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

cyklopka, No popatrz, a ja bardzo lubię odcienie niebieskiego, grzebię w tych farbkach i ciągle kończy się z jakimś niebieskim a w zasadzie granatowym w łapce... ;) A czerwień słabo czuję.

dekarboksylaza L-aminokwasów aromatycznych - ech przypomina mi to liceum, gdy takie pojęcia były dla mnie pełne soczystej treści... :105:

Może sobie strzel morfologię, ob, tak na wszelki wypadek.... :bezradny:

 

Sigrun, No przecie mówię, żem gupia... Jutro jadę na Ince i ziołówkach, będę nietomna, ale nie wyrobię tego bólu.

A widzisz wywróżyłam, że babiszona może wywiać... Takie cuda się zdarzają na Święta.... ;)

Ever tried? Ever failed? No matter. Try again. Fail again. Fail better.

S. Beckett

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

kosmostrada, morfologię miałam ostatnio 3 razy robioną, wszystko w normie.

 

Kot się napił mojej herbaty, bo miałam w szerokiej filiżance, ziółka, które działają uspokajająco na ludzi kręcą koty. Ale ja się tej starej mordy nie brzydzę ;)

Głosy w mojej głowie czyta Maciej Orłoś.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gość Purpurowy

Tak się nie da żyć.

Nie mogę spać, a jak już zasnąłem na jakąś godzinkę to miałem takie koszmary że masakra.

Do tego mało sobie ucha wczoraj nie urwałem, bo nie wiadomo po co i dlaczego złapałem za kolczyki i na siłę je wyrwałem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie mogę się uczyć, a muszę dostać kolejną piąteczkę z farmakologii w niedzielę, jak było z benzo to walczyłam o honor forum, z antydepresantów i neuroleptyków o swój, a z leków na Parkinsona - o ulubionego aktora, pierwszą telewizyjną sympatię :twisted:

 

Idę sobie jeszcze pooglądać kreskówki w łóżku, bo już nic ze mnie dzisiaj nie będzie :hide:

Edytowane przez Gość

Głosy w mojej głowie czyta Maciej Orłoś.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×