Skocz do zawartości
Nerwica.com

Spamowa wyspa


Etna

Rekomendowane odpowiedzi

Faktycznie, pozostanie w domu wydaje się kuszącym wyjściem. Sam leżę na takiej wielkiej pufie (pewnie ma swoją nazwę, ale nie znam jej), a pies się wcisnął obok :D Nawet daję radę latanie opanować. Normalnie, duma i w ogóle :P A popołudniu terapia i jakaś gra z znajomymi.

 

cyklopka, jaka to gra? Mechanizm w posągu anioła mi się z czymś kojarzy, ale nie mogę sobie przypomnieć co to.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzień dobry!

 

U mnie taka sama pogoda. I co chwilę leje. Ja się pytam, gdzie jest ta cholerna zima?

Odwołałam terapię, wstałam z zapuchniętymi piekącymi oczami, teraz dopiero odpuszcza po kroplach. Ciągle powtarzam, że muszę iść do okulisty.ech.

Bardzo ale to bardzo nie chce mi się dzisiaj wychodzić. Ale mam dziś nawet zajęty dzień w pracy, więc jakoś to sprawnie minie.

Idę rozwalić sobie żołądek kolejną kawą. A co tam.

 

Miłego dnia!

Ever tried? Ever failed? No matter. Try again. Fail again. Fail better.

S. Beckett

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

cyklopka, masz problemy jelitowe czy Hashimoto?

Jelito drażliwe, być może nietolerancja niektórych pokarmów. Nie mam na to konkretnej diagnozy, odstawienie mleka dużo mi dało, ale chciałabym móc to potwierdzić w badaniach.

 

No macie, nowy miesiąc, nowy rozdział :105:

Miłego grudnia! :papa:

Głosy w mojej głowie czyta Maciej Orłoś.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

JERZY62, witaj i smacznego :smile:

kosmostrada, na co czekasz? Do lekarza, ale już! - w przeciwnym razie przyjadę i sam zaciągnę do okulisty :P

cyklopka, dzięki i wzajemnie :smile:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

takie tam, Nosz ale chciałam się zapisać do okulisty, terminy były na sierpień... Pójdę w styczniu prywatnie, bo w grudniu każda złotówka się liczy.

A jaka impreza Ci się marzy? Wódka kobiety śpiew? ;)

 

mirunia, Kochana byle do poniedziałku, lekarka zmieni Ci coś w lekach i może to pomoże.

Z doświadczenia wiem, że z ciężkiej fazy nie wraca się do równowagi ot tak na pstryknięcie. Chwilkę to zajmuje, daj sobie też troszkę czasu i nie wpadaj w przerażenie, że trzyma. Grunt, że jest lepiej, chociaż ciut.

Weź pod uwagę też pogodę, ciśnienie skacze, na pewno też to sytuacji nie polepsza.

 

filip133, No i z głowy, przetrwałeś! :great: Wracasz, dochodzisz do siebie i zaczynasz nowe życie! :D

 

Zrobiło się słoneczko, to wyszłam wcześniej do pracy z psem, żeby się przejść. Tylko wyszłam na ulicę, w kilka sekund czarno i jak nie je... gradem. :shock:

Mamy w pracy całe pudło różnych ciastek. Boszsz już mnie mdli, niech ktoś to zabierze z mojego biurka!!!! :hide:

Dobra, pięćdziesiąta kawa wypita, wracam do roboty.

Ever tried? Ever failed? No matter. Try again. Fail again. Fail better.

S. Beckett

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gość Purpurowy
Purpurowy, Opowiadaj !:D

Przygotowuję sobie wypisy ze szpitali na dzisiejszą wizytę no i z jednego szpitala mam dwa wypisy. A dałbym sobie głowę uciąć że byłem tam tylko raz. No i się zacząłem zastanawiać, czy aż tak mnie pogięło że w ogóle nie pamiętam tamtego pobytu? A to się okazało że to ksero.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

kosmostrada, idź, idź - młodaś i o się dbać powinnaś. A impreza? Najlepiej nieco straceńcza ;) Ale nie ma z kim...

Marcin2012, witaj. U mnie nic nowego, wtorkowa rutyna - pomoc w nauce, potem terapia, potem - być może - jakieś granie.

Purpurowy, chyba Cię rozumiem ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gość Purpurowy
Purpurowy, Dzień byłby stracony bez jakiejś twojej historyjki... :D Powodzenia u lekarza, napisz potem jak było.

Dziękuję. Zaraz wyjeżdżam, bo rowerkiem jadę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gość Purpurowy
W taką pogodę? :shock: Z drugiej strony, z takim wiatrem w plecy możesz dojechać w kilka chwil ;)

U mnie nic nie wieje, a wierz mi, wiatrowskaz mam pierwsza klasa.

Purpurowy, miłej podróży :smile:

Dzięki.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

DarkMaster, JERZY62, chłopaki drogie nie narzekam ostatnio. Pierś wypięta , wzrok zacięty i wózek swój pcham. ;)

 

DarkMaster, To cieszy mnie Twoja energia mimo pizgawicy i ogólnego pogodowego Armagedonu. ;)

 

Purpurowy, To już koniecznie odezwij się, jak wrócisz z tej ekstremalnej wyprawy...

 

Ale rozłazi mi się dziś robota w łapkach. Co chwilę przerwa...

Ever tried? Ever failed? No matter. Try again. Fail again. Fail better.

S. Beckett

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×