Skocz do zawartości
Nerwica.com

Spamowa wyspa


Etna

Rekomendowane odpowiedzi

Ferdynand k, popsul mi sie :why::why::why: i mam caly czas zawroty jak chodze :( i krece glowa , bylam w piatek w szpitalu na to :( zbadali , stwierdziliz e blednik i do domu wypuscisli z lekami i szukam laryngologa ktory mnie bedzie d alej leczyl . :bezradny::bezradny::bezradny:

Nigdy nie zaprosiłabyś do swojego domu złodzieja, więc czemu pozwalasz, aby myśli , które kradną Twoje szczęście rozgościły się w Twojej głowie?

 

Mój mózg jest fabryką strachu. Produkuje bzdury na skalę masową. ;)

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

platek rozy, Plateczku nie wiem do końca, W Polsce pogoda niepewna i drogo w ferie, na ciepłe kraje kasy nie ma, na zimne również , więc chyba jakieś europejskie duże miasto, żeby było co robic w razie niepogody, na kilka dni. Gdzieś gdzie taniutki przelot. Szukamy.

Pytałaś się wczoraj, co pijamy w herbaciarni. Jak idziemy do naszej ulubionej to na pewno przynajmniej jeden rooibos kalahari i do tego wiśnie w konfiturze. Właśnie wczoraj tradycyjnie to zamówiłyśmy. Było super, przyjaciółka też depresyjny nerwicowiec, więc rozumiemy się w pół słowa. Ale tak mnie te dobre emocje wykończyły, że po powrocie padłam jak ścięte drzewo.

Ever tried? Ever failed? No matter. Try again. Fail again. Fail better.

S. Beckett

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

kosmostrada, oja jakie pysznosci macie :105::105::105::brawo::brawo: wypilabym takiego roiboosa :) a wisienki w konfiturze uwielbiam .

Lubie je do goracej czekolady :105:

 

Ciekawa jestem co wybierzecie na odpoczynek i pamietaj ze bedziemy tu za Toba tesknic!

Nigdy nie zaprosiłabyś do swojego domu złodzieja, więc czemu pozwalasz, aby myśli , które kradną Twoje szczęście rozgościły się w Twojej głowie?

 

Mój mózg jest fabryką strachu. Produkuje bzdury na skalę masową. ;)

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ferdynand k, i sie strasznie bojam ze mi wroci d epresja i lękowce bo sie bojam chodzic teraz , ze sie wywroce .

Nigdy nie zaprosiłabyś do swojego domu złodzieja, więc czemu pozwalasz, aby myśli , które kradną Twoje szczęście rozgościły się w Twojej głowie?

 

Mój mózg jest fabryką strachu. Produkuje bzdury na skalę masową. ;)

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ferdynand k, a jak ten lek? zazywasz juz?

Nigdy nie zaprosiłabyś do swojego domu złodzieja, więc czemu pozwalasz, aby myśli , które kradną Twoje szczęście rozgościły się w Twojej głowie?

 

Mój mózg jest fabryką strachu. Produkuje bzdury na skalę masową. ;)

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

platek rozy, był taki wątek tu co byśmy zrobili naszej chorobie (taka personifikacja)

to ja proponuję

8)

 

-- 30 paź 2014, 19:29 --

 

platek rozy, lek tak 3 dni

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ferdynand k, o to widzialam ten filmik , ja moja france bym tak wymeczyla jak ona mnie meczy! Niech doswiadczy na wlasnej skorze to co ja codziennie przechodze!

 

-- 30 paź 2014, 19:31 --

 

Ferdynand k, znam takie nerwy , az ciezko usiedziec prawda? i takic zlowiek nie wie co ma ze soba zrobic.

Nigdy nie zaprosiłabyś do swojego domu złodzieja, więc czemu pozwalasz, aby myśli , które kradną Twoje szczęście rozgościły się w Twojej głowie?

 

Mój mózg jest fabryką strachu. Produkuje bzdury na skalę masową. ;)

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

platek rozy, dokładnie nie wie co :bezradny:

 

mi się podoba w tym filmiku jak jednego tak leje i blokuje mu rękę a potem kopie w nogę przewrót i przy przewrocie ta dźwignia na rękę :twisted:8)

to w 1.11 minuty :mrgreen:

 

-- 30 paź 2014, 19:43 --

 

platek rozy, ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

platek rozy, mam nadzieję kochana, że uda się, zobaczymy, nie nastawiam się. Trochę się bojam o siebie, bo dużo czasu jeszcze, jaki będzie mój stan, bo z deprechą pojadę, ale jak wrócą lęki? To przecież nie ma szansy, abym do samolotu wsiadła. Już raz na lękach leciałam. Cyrk był, pół lotu przesiedziałam w kiblu...Dostałam nawet od personelu uspokajającą herbatkę, bo zielona na twarzy i ze szczękościskiem siedziałam, nie pomogła, tylko mnie zamuliła. Koszmar. No ale trzeba walczyc z lękiem przed lękiem...

Ever tried? Ever failed? No matter. Try again. Fail again. Fail better.

S. Beckett

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

JERZY1962, Taka prawda, każdy coś ma, a tutaj na spamowej zwłaszcza, tylko raz na lepiej, a raz gorzej... Większośc chyba pisze, jak jest w lepszej formie, a przynajmniej w formie do pisania.

 

Bardzo się martwię o mirunię, że właśnie nie jest nawet w formie do pisania...

Ever tried? Ever failed? No matter. Try again. Fail again. Fail better.

S. Beckett

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ferdynand k, nooo dobre to jest :D

a ja sie musialam na chwile polozyc.

 

kosmostrada, Kochana tez mam lęk przed lekiem wlasnie . Ale jestes na tabletach , powinno byc ok , wez ze soba jakis uspokajacz moze i jakos dolecisz , zreszta jak teraz nie masz lękow to nie sadze zebys miala je w samolocie :************* moze jakies pomniejsze , to sie zajmuj rozmowa ze swoim malzem , tulaj do niego , bedzie razniej:)

 

 

O mirunie sie martwie ogromnie , nawet maila znalzalam do niej ale mi nie odpisala :time::time::time::time:

Nigdy nie zaprosiłabyś do swojego domu złodzieja, więc czemu pozwalasz, aby myśli , które kradną Twoje szczęście rozgościły się w Twojej głowie?

 

Mój mózg jest fabryką strachu. Produkuje bzdury na skalę masową. ;)

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

JERZY1962, o mało mnie nie uśpiłeś tą swoją muzą, ziewałam, tak że psa obok leżącego o mało nie połknęłam :D

Monsz wrócił z pracy, idziemy grzebac w necie. Może złowimy jakąś wyjazdową promocję...

Ever tried? Ever failed? No matter. Try again. Fail again. Fail better.

S. Beckett

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Miałam dzisiaj ostatnią lekcję z jednym klientem. Trochę szkoda, bo się rozwijam pracując z inteligentnymi ludźmi, z drugiej strony jednak ciężki dojazd.

 

Nawrzeszczałam na jakąś idiotkę, która plotła od rzeczy i przeklinała do telefonu śmiejąc się przy tym jak świnia. Jestem z siebie zadowolona. W końcu mogłam zabić, nie? Jak się przekulałam na przód autobusu, to musiałam chwilę postać przy jeszcze jednej głupiej, która opowiadała coś chłopakowi, co w ogóle nie było śmieszne, ale przerywała spazmami śmiechu.

 

Nie wiem, czy mam zazdrościć takiego stanu umysłu, że w sumie zero humoru, zero treści, a wystarcza takiej tępej rurze do dzikiej radości.

Głosy w mojej głowie czyta Maciej Orłoś.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

JERZY1962, oj Jerzyku, to takie ratowanie się humorem...

 

cyklopka, bojam się ciebie... ;)

Staram się nie rozmawiac przez telefon w miejscach publicznych, ale ja jestem starej daty. Bardzo mnie to drażni, bo ja rozumiem - odebrac telefon, 2 słowa zamienic, od tego one są, ale opowiadanie szczegółów imprezy, czy rozterek sercowych na całą ulicę, sklep, czy autobus jest dla mnie niezrozumiałe.

Kiedyś o 3 nad ranem facet pod moimi oknami darł się do telefonu, używając słownictwa niewyszukanego, domagając się zwrotu sekatora... :shock:

Ever tried? Ever failed? No matter. Try again. Fail again. Fail better.

S. Beckett

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×