Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
shadyo

w końcu was rozumiem

Rekomendowane odpowiedzi

Szanowni...wy.

Rozumiem was.

Gorzej być nie może.

Mówią: ''odpierdzielacie farmazony, dzieci w Afryce głodują, a wy ryczycie bo wam szaro! One nawet nie mają sił by płakać!!''

Cierpliwie odpowiadam: wszystko zależy od sytuacji. Bo żyję w takim otoczeniu, nie w innym.

 

Czuję jakby życie mną poniewierało. Jakby mnie deptało, jakby mnie nienawidziło.

Jeżeli coś może pójść nie tak, to w moim przypadku pójdzie jeszcze gorzej.

Jestem pier..dzielonym dowodem na słuszność prawa Murphy'ego.

 

Kiedyś dużo pisałam, byłam w tym bardzo dobra, mimo, że dopadały mnie czasem jakieś chandry.

Teraz pisanie mnie boli. Boli mnie wszystko. Myśli, że jutro muszę wstać.

Boli mnie moja bezsilność.

 

Kiedyś na w-f, pff, jeszcze w podstawówce, pani dała nam wolną rękę.

-Dzielimy się na trzy grupy: noga, kosz, siatka!

Z dwoma dziewczynami wybrałam kosza. Grałyśmy przeciw dwóm najlepszym graczom ze wszystkich klas.

I nieważne ile razy się mobilizowałyśmy, nie ważne jak szybko biegałyśmy, jak bardzo starałyśmy się zabrać im piłę, oni zdobywali kosz za koszem.

Przegrałyśmy ten mecz do zera.

 

Uwierzcie lub nie ale próbowałam się mobilizować, żyć. Ale rozczarowania były zbyt wielkie. Stereotypowe ''bez sensu!!!'' nabiera dla mnie jedynego znaczenia. Nie ma nic oprócz ''bezsensu''.

 

Nie ufam już sobie. Nie wiem co zrobię. Szkoda mi moje rodziny. Dla nich męczę dzień za dniem. Ale czasem czuję, że jestem im zawadom. Że beze mnie byłoby im lepiej. Przykro mi, że muszą mnie kochać.

 

Przeczytałam ostatnio cytat ''oczywiście, że mam przyjaciół. Ale żaden z nich mnie nie potrzebuje''. Witam w moim świecie.

 

Tak się czuję.

I wiecie co? Nie wyobrażam sobie bezmiaru ulgi jaki nadejdzie, kiedy to wszystko definitywnie się skończy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

I wiecie co? Nie wyobrażam sobie bezmiaru ulgi jaki nadejdzie, kiedy to wszystko definitywnie się skończy.

 

shadyo, znam ten stan... zapisz sie na terapie. Koniecznie cos z tym zrob bo poplyniesz

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×