Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
khaleesi

Natręctwa z czasie przeszłym

Rekomendowane odpowiedzi

madelajn, pytam bo jest mocny rozmach miedzy Twoimi natręctwami o treści pedofilnej a wątpliwościami o zdradę a lżejszych na temat tego by być szczerą przy spowiedzi. :lol:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jest mocny rozmach, bo u mnie właśnie natręctwa drastycznie się zmieniają i szybko przechodzą jedne w drugie, jak sobie przetłumacze jedno, to wpada drugie i tak w kółko. Teraz męczy mnie właśnie odnośnie mojej przeszłości. Najgorsze jest to, że sobie nie mogę przypomnieć i wtedy moja głowa piszę różne scenariusze.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hej mam takie pytanie, cały czas mam jakieś lęki dotyczące przeszłości, że mogłabym z głupoty kiedyś coś zrobić a tego nie pamiętam, że kiedyś byłam zła, i nie jestem tego pewna a chce iść do spowiedzi to nie chcę niczego zatajać, z drugiej strony nie wiem czy to wszystko to tylko efekt nerwicy, ale boję się, że jak czegoś nie powiem, to pójde do piekła. :(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Moim zdaniem, gdybyś popełniła jakiś straszny czyn, to byś o tym wiedziała. Przecież nie jesteś chora psychicznie, nic się nie dzieje poza Twoją świadomością. Do spowiedzi idziesz, bo chcesz wyznać wszystkie grzechy. Nie idziesz tam z myślą: "Zataję, że w zeszłym tygodniu opuściłam mszę". Pan Bóg wie, że masz czyste intencje. Spowiedź będzie ważna, a Ty nie pójdziesz do piekła :)

 

Bóg nie czeka z niecierpliwością na nasze potknięcia i grzechy. Jest kochającym, dobrym ojcem. Jest miłością i na pewno nie chciałby, abyś się go bała i abyś tak bardzo cierpiała z powodu natręctw.

 

Głowa do góry :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dokładnie, a skoro o tym nie wiesz no to widocznie nie popełniłeś błędu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

U mnie sie toczy błędne kolo. 1) wzielam kiedyś tabletkę 72 po ,nieświadoma ze moze miec dzialanie wczesnoporonne, spanikowalam od razu, poczulaam sie jak morderca. Jednak tak naprawde ta tabletkę wzielam niepotrzebnie, bo nic nie bylo, wiec nie zabiłam nikogo. 2) jak sobie wklepalam to to pojawily sie mysli ze bylam swiadoma dzialania tabletki i tak naprawde chcialam zabic 3) jak sobie udowodnie ze nie bylam świadoma ( bo mam na to dowody bo pamietam jak rozmawialam z kolezankami o niej i przekonywałam ze nie jest taka tabletka) to pojawiaja sie mysli ze gdybym zaszła wtedy e ciążę to bym usunęła ja, bo cos tam.. I dlatego mam klopot z ta spowiedzia bo tak naprawde to caly czas mam leki ze nie powiem prawdy, bo tak naprawde juzz mam taki mętlik w glowie ze juz sama nie wieem. Wmawiam sobie ze 3 lata temu byłam za aborcja itp itd chociaz nie mam na to dowodow ale sobie wmawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Rozmawiałam z moim psychologiem o tym i tłumaczył mi, że te natręctwa do przeszłości( z nim akurat rozmawiałam o tej domniemanej zdradzie) biorą się z tego że w dzieciństwie byłam niedowartościowana, nigdy nie chwalona, zawsze coś ode mnie wymagano, więc sama wewnętrznie zaczęłam się zastanawiać nad tym czy naprawdę nie jestem jakaś zła i stąd się wzięły natręctwa a psychopatii i te inne.. I teraz to samo dotyczy się tych z przeszłości, nie ufam sobie, nie mam się za dobrego i wartościowego człowieka tylko non stop się zastanawiam i szukam. Teraz się uczepiły właśnie tych aborcji, pewnie przez tą sprawę z ustawami (jestem pro life jak cos), że pewnie kilka lat temu jakbym zaszła w ciąże to bym ją usunęła bo byłam głupia.. Nawet mam wkręty, że wpisywałam sobie w google jakieś frazy, chociaż to nieprawda. Chłopak mi mówi, że mieliśmy rozmowy na ten temat a ja mówiłam wtedy ze nigdy bym nie dokonała aborcji, tylko szkoda, że ja tego nie pamiętam. W sumie każda kobieta mogłaby się zastanawiać i gnębić tym, że o parę lat temu mogłyby coś takiego dokonać, ale każda inna ufa sama sobie, a ja się gnębie i zastanawiam i mam wyrzuty sumienia i wytężam pamięć, żeby sobie przypomnieć coś czego tak naprawdę nie było.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

madelajn leki bierzesz?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zatem warto pracować przede wszystkim nad przyczyną, czyli tym negatywnym myśleniem o sobie. Zbudować do siebie zaufanie. Tylko jak to zrobić? Jeśli znacie jakieś pomocne książki, artykuły, filmy, to proszę podzielcie się wiedzą :) Też pracuję nad zmianą myślenia o sobie i jest ciężko :/

 

Praca nad objawami niewiele daje, bo tak jak madelajn pisała, jak już jedno natręctwo się pokona, to pojawia się drugie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Praca nad objawami niewiele daje, bo tak jak madelajn pisała, jak już jedno natręctwo się pokona, to pojawia się drugie.

nie zawsze

 

najskuteczniejsza metoda walki z natrectwami jest cbt a wiec glownie techniki behawioralne

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie biorę leków. Ciężko mi to wytłumaczyć, ale boję się, że jak zacznę brać leki to moje uzasadnione wyrzuty sumienia znikną i wtedy nie będę myśleć racjonalnie o tej całej sytuacji, tylko pod wpływem leków będę miała "olewke" i nie będę tym samym szczera na spowiedzi. Błędne koło

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Madelajn, a Twój psycholog mówił, że powinnaś brać leki? Jakie sposoby radzenia sobie z natręctwami Ci poleca?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

On właśnie radzi mi nie brać leków tylko samemu sobie radzić. Oczywiście nie potępia leków, ale wie, że przyczyna jest gdzie indziej, więc trzeba pracować nad sobą. Każe mi olewać te myśli i zaufać sobie, no ale to nie jest takie proste, jak u mnie się toczy błędne koło. Teraz zaczęłam mieć myśli bluźniercze o Bogu.. no nie wytrzymam tego

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Nie biorę leków. Ciężko mi to wytłumaczyć, ale boję się, że jak zacznę brać leki to moje uzasadnione wyrzuty sumienia znikną i wtedy nie będę myśleć racjonalnie o tej całej sytuacji, tylko pod wpływem leków będę miała "olewke" i nie będę tym samym szczera na spowiedzi. Błędne koło

Przecież to kolejne natręctwo ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Każe mi olewać te myśli i zaufać sobie, no ale to nie jest takie proste, jak u mnie się toczy błędne koło. Teraz zaczęłam mieć myśli bluźniercze o Bogu.. no nie wytrzymam tego

Dobrze Ci radzi, oczywiście że nie jest to łatwe, ale musisz. Skoro się przejmujesz tymi myślami, to ich nie chcesz.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak, te myśli rozumiem i olewam i już mi przeszły :)

Gorzej jest z tymi dotyczącymi przeszłości, bo tu już ciężko sobie przetłumaczyć, tymbardziej, że pamięć zawodzi..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

madelajn, takie rozpamiętywanie czy cos się wydarzyło czy nie, prowokuje powstawanie fałszywych wspomnień i człowiek juz nie wie, co jest prawdą. Najlepiej przyjąć, że natręctwa kłamią i już.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

a jak nie kłamią? ;/ ja muszę wiedzieć, tymbardziej, że teraz panicznie się boje, że pójdę do piekła, więc jak się nie dowiem prawdy to się będe bała, że kiedyś zgrzeszyłam a się nie wyspowiadałam i pójde do piekła

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Najlepiej przyjąć, że natręctwa kłamią i już.

 

Podoba mi się takie podejście :D Dzisiaj już tyle natrętnych myśli do mnie przychodziło, że aż nie chce mi się dłużej dyskutować z tymi myślami :/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Nie biorę leków. Ciężko mi to wytłumaczyć, ale boję się, że jak zacznę brać leki to moje uzasadnione wyrzuty sumienia znikną i wtedy nie będę myśleć racjonalnie o tej całej sytuacji, tylko pod wpływem leków będę miała "olewke" i nie będę tym samym szczera na spowiedzi. Błędne koło

to bledne kolo nigdy nie przejdzie jesli sama nic nie zrobisz - tak tylko ostrzegam bo skutki moga byc oplakane

 

obsesje plus kompulsje to nie przelewki i bagatelizowaniem tego zaburzenia mozna se duza krzywde wyrzadzic

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
a jak nie kłamią? ;/ ja muszę wiedzieć, tymbardziej, że teraz panicznie się boje, że pójdę do piekła, więc jak się nie dowiem prawdy to się będe bała, że kiedyś zgrzeszyłam a się nie wyspowiadałam i pójde do piekła

Wiem, że czujesz, że musisz wiedzieć, ale tak się nie da. Zawsze będzie jakaś wątpliwość. W końcu człowiek nie pamięta wszystkiego ze szczegółami i już to jest pożywką dla natręctw.

Ten typ natręctw (rozpamiętywanie przeszłości) jest strasznie uprzykrzający, bo nie da się tego zweryfikować. Lepiej przyjąć, że to nieprawda. Ja tak robię i pewne fałszywe wspomnienia już mi zniknęły, widzę, że nie były prawdą, tylko absurdalnymi wytworami mojego umysłu.

 

elo,masz rację.Pójdę jutro do psychiatry po leki

:great:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzięki Michealle, masz rację, ale w tym wszystkim jeszcze dochodzi wizja piekła, że okłamuje Boga.. Ehh jakie to wszystko głupie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jutro idę do psychiatry, trzymajcie kciuki ;)

Ja już mam dosyć tego wszystkiego, czuje się jak aborcjonistka,a to dla mnie najgorsze co może byc, jeszcze sobie wmawiam jakieś rzeczy do przeszłości, pójde do piekła, nie zasługuje na nic dobrego

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

bylam u psychiatry i kupiłam leki i dopiero po przeczytaniu ulotki zobaczyłam ze są to leki na przewlekła schizofrenie, nie wiem czy ona się pomyliła czy naprawdę ze mną jest tak źle, ale się przeraziłam. Zadzwonie do niej jutro i się zapytam czy to nie pomyłka. Nazwa leku to Pernazinum

i najlepsze jest to, ze za dwa rodzaje lekow na miesiac zaplacilam 2 zl, nie wiem o co chodzi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×