Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
freud-25

Witam Wszystkich!

Rekomendowane odpowiedzi

Witam serdecznie wszystkich!Od trzech lat walczę z tym cholerstwem i nadal dopada mnie w najmniej oczekiwanym momencie.Zaczęło się wszystko w ostatni dzień na wakacjach na Helu gdzie byłem z moją żoną.Wieczorem dostałem strasznie wysokiego ciśnienia i tętna.Żona zadzwoniła po pogotowie, ale pogotowie nie chciało przyjechać.Zawiozła mnie sama do szpitala gdzie musiałem czekać aż lekarz się wybudzi ze snu.Dostałem kroplówkę bez żadnych badań mimio,że dosłownie padałem z nóg z bólu w klatce piersiowej.Po kroplówie trochę przeszło i zapakowaliśmy się do auta i wrócililiśmy do domu.Tam seria bardzo wyczerpujących badań i nic!Przez pół roku dosłownie byłem nie do życia.Aktualnie moje objawy to napady wysokiego ciśnienia, tętna, bezsenne noce, mrowienie, bóle głowy, bóle serca, coraz gorsze widzenie, uczucie porażenia lewej części ciała, ogólnie poczucie okropnego zmęczenia wręcz totalnego wyczerpania.Jakbym miał 100 lat i tyleż samo chorób.Mam straszne kłopoty z koncentracją i zapamiętywaniem.Stosowałem przez parę dni tranxene, ale czułem się fatalnie, następnie mieszanki ziołowe, a obecnie validol, persen i objawy nasilają się mimo, że zmieniłem podejście do pracy i życia.Staram się unikać sytuacji stresowych a mimo to dopada mnie to cholerstwo.Co robić?

 

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 12:11 pm ]

jak

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

witaj freud-25. wszystko co robisz - zmiana podejścia do życia itp. - przyniesie efekty, tylko trzeba cierpliwie poczekać, bo przy nerwicy to niestety nie ma tak "hop-siup". Także nie poddawaj się i niebawem zobaczysz efekty. ;) Przydałaby się tez chyba wizyta u jakiegoś specjalisty - w końcu oni się na tym znają i powinni wiedzieć jak pomóc. Pozdrawiam!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Cześć Freud-25!

Dobrze, że w tej ciężkiej drodze do zdrowia nie jesteś sam - masz przy sobie żonę.... no i nas :D

3mam kciuki za Ciebie!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A próbowałeś wizyty u terapeuty? Czasami warto. Pozdrawiam i życzę powodzenia

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×