Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
serek87

Kolejny raz życie od nowa...

Rekomendowane odpowiedzi

Mam 26 lat...byłam już na tym forum,korzystałam z niego,dostałam wiele otuchy.Generalnie do psychiatry chodzę od ok 18 roku życia.Najpierw diagnozowali depresję,nerwicę potem dwubiegunówkę.Po konsultacji z lekarzem po kilku latach łykania antydepresantów postanowiliśmy je odstawić abym mogła starać się o dziecko.Było to na dwa miesiące przed planowanym moim ślubem.Ślub się odbył było pięknie,potem od razu podróż poślubna nad Bałtyk.Po powrocie dokładnie 2 miesiące od odstawienia leków ponownie zaczęły dręczyć mnie potężne napady paniki i leku :silence::silence::silence: do tego stopnia że któregoś wieczora karetka zabrała mnie do psychiatryka i zostałam tam na dwa tygodnie....Nafaszerowali mnie tam depakiną,pernazyną i innymi świństwami chodziłam jak naćpana :hide::hide: wyszłam ze szpitala bo czułam się już lepiej po tych 2 tygodniach ale i wystąpiło u mnie krwawienie śródcykliczne i od tamtej pory zanikła mi miesiiączka na 4 miesiące.Okazało się że leki podane w szpitalu rozregulowały mi tarczycę i przysadkę mózgową,psychiatra kazał je stopniowo odstawiać i po 4 miesiacach miesiaczka wrocila.Brałam już tylko jeden lek Parogen.Czułam się świetnie i 10 czerwca w tym roku znow probowalam odstawić...I znów się sytuacja powtórzyła...napady paniki i lęku w postaci duszności :hide::hide::hide: tak jak by mnie ktoś chwycił potężną łapą za gardło :why::why::why::why: i znów leki...nie staramy się już o dziecko.Nie z tymi lekami.Istnije prawdopodobieństwo ze będę musiała te leki brać całe życie :bezradny::bezradny::bezradny: ciężko mi przestawić się na inne tory do tej pory nasze starania przez 16 miesiecy ukierunkowane były na ciążę.Na dodatek wszyscy dookoła albo mają maluchy albo zachodzą w ciążę :why::why::why::why::why: !!!!!!a ja nie mogę :(:(:( Próbuję przestawić się na inny tryb funkcjonowania,zaczęłam znów się uczyć w policealnej szkole,zaczynam nową pracę...ile razy można zaczynać życie od nową :?::?::?:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

powoli.... najpierw jedno potem drugie. Jestes pewna, jakbys miała dziecko, to czy bylabys na nie gotowa i dałabyś "rade"?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Życie od nowa można zaczynać milion razy! Aż do momentu kiedy wszystko będzie dobrze. Powolutku wszystko się unormuje, bardzo mi przykro żę nie mozesz starać się o dziecko... :o nie wyobrażam sobie jakie to musi być dla ciebie bolesne.

A możę adopcja była by dla ciebie jakimś wyjściem...

Bardzo bardzo życze ci żebyś była szczęśliwa :papa:

Edytowane przez Gość

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wątpię żeby pozwolono mi adoptować dziecko z takim zaburzeniem...bo w pierwszym poście nie napisałam że w końcu po debacie kilku lekarzy doszli do wniosku że nie mam dwubiegunówki a borderline :bezradny::bezradny::bezradny: na lekach czuję się świetnie biorę tylko parogen jak już wspomniałam i to niewielką dawkę bo 10 mg to zapobiega u mnie napadom lęku i obniżeniom nastroju....wiem,że po mimo chwil zwiątpienia kocham życie,kocham mojego męża,ale nie umiem pogodzic sie z tym ze poki co bynajmniej nie stworzymy przykladowej rodziny czyli dwoje plus dziecko :bezradny::bezradny::bezradny: a byc moze nigdy bo byc moze zawsze bede musiala brac te leki.... :bezradny::bezradny::bezradny:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

serek87, bardzo przydałaby się jakaś terapia. ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ciężko coś poradzić. Sytuacja jest prosta, bo póki bierzesz leki nie możesz mieć dziecka. Dla mnie jedyne wyjście to próbować terapii "na sucho", stosować jakieś metody radzenia z nerwicą inne niż chemikalia. Jakbyś urodziła dziecko to wtedy można wrócić do leków.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Właśnie być możę terapia była by dla ciebie njlepszym rozwiązaniem. Przecież możesz próbować... Napewno w końcu Ci się uda. Będę trzymać kciuki

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Leki lekami, ale w tym wypadku terapia jest wg mnie absolutną koniecznością.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Na terapię chodze mam swoja pania psycholog.ogolnie bez leków radziłam sobie nieźle-jedyna sytuacja kiedy sobie nie radze są napady paniki i lęku.lekarz mówi że to już może mi towarzyszyć całe życie i psychotropy będę musiała też brać całe życie.zaburzenia osobowości nie da się WYLECZYĆ można jedynie nauczyć się sobie z nim radzić.każda sfera mojego życia została już uporządkowana-jedyne te napady lęku spędzają sen z oczu i nie mogę się ich pozbyć już 7 lat...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×