Skocz do zawartości
Nerwica.com

kiedy powiedziec sympatii o problemach ze zdrowiem?


Rekomendowane odpowiedzi

sebastian86, nikt zdrowy też nie ma pewności, że kogoś znajdzie, a każdy dzień to możliwość wielu rozczarowań.

Nikt Ci nie da z góry gwarancji, że się uda, a nawet jak się od razu nie uda, to i porażki musisz umieć znosić, bo nie uda Ci się ich uniknąć przez całe życie, a kto nie gra, nie wygrywa.

Tolerancja jest cnotą ludzi bez przekonań.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Według mnie szczerość to podstawa związku. Dlatego warto spróbować od razu kiedy nie radzimy sobie np. z psychiką. Druga połówka na pewno zrozumie fakt, że dzieje się coś nie tak. Po za tym często może pomóc. Doceni też fakt, że dzielimy się z nią problemami i jesteśmy wobec niej szczerzy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kochani slusznie prawicie. Powiedzialam chlopakowi o depresji ale w sposob lekki, zartobliwy. Zreszta on sam mowi mi o swojej introwertycznej naturze. Poki co nadal chce mnie blizej spotkac i w ten weekend mamy sie spotkac. Na pewno bedzie wesolo poniewaz chce zaprezentowac swoja lepsza strone swojej osoby. Z natury jestem ciepla, wesola i towarzyska. Jesli "ucieknie" to raczej z powodu moich kraglych niemodelkowych ksztaltow :)

Dawniej Luktar

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Luktar, jak ucieknie - to Jego strata :D

O depresji, na poważnie, można porozmawiać, gdy związek wchodzi w fazę bardziej zaawansowaną, tak sądzę.

"Cierpliwość jest podporą słabości, niecierpliwość - ruiną silnych"

"Nie możesz dokonać wyboru, jak umrzeć. Ani kiedy.

Możesz tylko zdecydować, jak żyć. Teraz"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Według mnie szczerość to podstawa związku. Dlatego warto spróbować od razu kiedy nie radzimy sobie np. z psychiką. Druga połówka na pewno zrozumie fakt, że dzieje się coś nie tak. Po za tym często może pomóc. Doceni też fakt, że dzielimy się z nią problemami i jesteśmy wobec niej szczerzy.

Uważam tak samo. Nie zaczyna się związku opartego na utajaniu prawdy. Mimo, ze sama mam NN gdyby mi nowo poznany chłopak ukrył, że ma np depresje uznałabym, ze jest nieszczery ze mną.

"Zajmij się życiem albo umieraniem"

Nie wystarczy mieć rozum, trzeba jeszcze posiadać go tyle, by go nie mieć za dużo.~~Andre Maurois

Jest cechą głupo­ty dos­trze­gać błędy in­nych, a za­pomi­nać o swoich

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Napisze Wm po weekendzie czy uciekl.

Poki co tematu mojej depresji nie drazyl. A jesli zapyta na spotkaniu odpowiem mu ze to taka przypadlosc nad ktora pracuje ale nie mam ochoty rozwijac tematu ze wzgledu na nasza zbyt krotka relacje. Jestem osoba z duzym dystansem do siebie wiec bedzie zabawnie ;)

Dawniej Luktar

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

psyche., ja też tak uważam - szczerość to podstawa wszelkich relacji międzyludzkich, ale po pierwszym, czy drugim spotkaniu, nie można jeszcze mówić o związku, raczej.

"Cierpliwość jest podporą słabości, niecierpliwość - ruiną silnych"

"Nie możesz dokonać wyboru, jak umrzeć. Ani kiedy.

Możesz tylko zdecydować, jak żyć. Teraz"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja uważam że najlepiej powiedzieć o swoich dolegliwościach na początku, sam to zrobiłem jakoś na drugim czy trzecim spotkaniu. Nie mówiąc zostajemy sami z tym problemem robiąc z tego tajemnicę, a tajemnice bardzo obciążają umysł pogłębiając depresję a przecież dobieramy się w pary żeby nam było łatwiej w życiu a nie trudniej.

"Gdy myślisz, że możesz lub nie możesz- w obu przypadkach masz rację"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

PoznacSiebie, czuję, że poznałeś siebie. Masz rację. Zatajanie prawdy obciąża. :D

 

Ja nie traktuję choroby tylko jako dolegliwości, ale robię z tego pewną filozofię. Wierzę w twórczy potencjał zaburzeń, dzięki czemu łatwiej znieść mi chorobę, z którą mogę nawet zmagać się do końca życia (przy aktualnym stanie psychiatrii). Mówiłem paru osobom o tym i raczej reagują zaciekawieniem, może też dlatego że potrafię właśnie mówić o tym otwarcie, jakby niebanalnie. W odpowiedzi z reguły zyskuję stereotypowe podejście. Jak mówię o lekach przykładowo, to ludzie twierdzą że się zatruwam. Itd. Nie liczę na zrozumienie, mówię kiedy staram się być szczery, a sytuacja nie pozwala na uniknięcie tego tematu.

Awatar to skarb Atlantydy: starożytny Scion.

 

:( F.20

:smile: Solian 600mg

8) Akineton

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

On już wie o moim problemie i mojej terapii. Nawet pyta codziennie jak się dziś czuje a że ostatnio znakomicie to mu piszę, że 8/10. Trafiłam na mądrego faceta. Może coś z tego będzie... :)

monk.2000, Nie znam osoby chorej na schizofrenię ale chętnie bym poznała :)

Dawniej Luktar

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×