Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Soraya_1971

Witajcie.

Rekomendowane odpowiedzi

Witajcie moi drodzy.

Od kilku dni laze sobie po forum i zbieram sie do pierwszego, powitalnego postu.

Widze, ze wiekszosc to ludzie mlodzi.

 

Mam 43 lata.

Po lektorze forum dochodze do wniosku, ze to co bralam za depresje, to nerwica.

Nie bede opisywac mojego zycia, bo to by wyszlo coskolwiek przydlugo.

 

Moje problemy ciagna sie za mna od wielu lat.Podobnie jak u wiekszosci z Was raz jest dobrze a raz zle.

Teraz siegnelam chyba dna...

Nie mieszkam w Polsce.Zostalam sama z trojka dzieci.

To mnie przeroslo.Rok walczylam jak lwica...ale juz nie mam sily.

Po drodze zawiodlam sie na ludziach.

Teraz coraz bardziej sie zamykam, uciekam.

Praca i dom to moje zycie.

 

 

Nie wiem czego oczekuje po tym forum.

Moze poprostu kontaktu z drugim czlowiekiiem.Zrozumienia.

 

Wiem, ze odpiszecie mi: szukaj pomocy u lekarza

Ale ja nie mam jak.Pracuje, brakuje mi czasu na zycie.A specjalisci wladajacy rodzimym jezykiem za daleka odemnie sa.

Tu uslysze: nie tlumacz sie tylko szukaj...

Szukalam desperacko.Nie chce ranic moich dzieci.Nie chce im fundowac zycia z zakrecona matka.Ale mam wybor:

zarobic na dom albo sie leczyc.

Taka rzeczywistosc.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

witaj

rzeczywiście masz bardzo ciężko w życiu. a w jakim wieku dzieci?

Edytowane przez Gość

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Soraya_1971

 

Witaj.

 

Wiesz , mnie również obecnie nie ma w Polsce , czuje się podobnie , jak Ty , przestraszona i na dodatek z nerwica lękowa.Tutaj znajdziesz zrozumienie,

pomoc itp. Wiesz współczuje Ci tego , ze nie masz czasu dla siebie, by zająć się choroba i sobą.

 

.A specjalisci wladajacy rodzimym jezykiem za daleka odemnie sa.

 

Ja również tak mam , jednak się udało , fakt psychiatra do niczego , wiec będę szukać dalej , lecz mam leki i wierze,ze pomogą.

Jest Ci naprawdę ciężko i nikt nie będzie miał tutaj do Ciebie pretensji, pracujesz ciężko zasługujesz na zrozumienie i pomoc.

 

Pozdrawiam i nie myśl negatywnie , jak widzisz mam podobny problem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie jest lekko, ale takich jak ja, jak sama wiesz, sa miliony.To niczego nie usprawiedliwia.

 

Najmlodszy rozpuszczony jak dziadowski bicz, ale tesz najslodszy czlonek rodziny ma niespelna 2 lata.

Mlodsza cora ma lat 12.

Starsza 20. To dobra, poukladana dziewczyna.Uczy sie.po dwoch latach tu smiga po ichpeniemu perfekt.

Teraz zaczela studia.

Ale nie rozumie tego ze ja jestem chora.Probowalam jej tlumaczyc, szukac zrozumienia.Ale dalam spokoj.Teraz staram sie panowac jakos nad swoimi demonami w dzien.Zabieram je ze soba do lozka.Ale nie zawsze sie da...

Nie chce moim dzieciom fundowac takiego zycia jakie moi rodzice dali mi.

 

Dlatego sie tu zarejestrowalam.

Moze, jak sie wygadam to bede mogla jakos normalnie funkcjonowac.

W miare normalnie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Soraya_1971

 

Rozumiem Cie , mój syn został w Polsce , ja nie mogę jechać, przez chorobę , tęsknię bardzo.Lecz nie chciałam by przyjeżdżał i widział mnie chora,to jest ból dla matki, ja tez cierpię. Zawsze lepiej pocierpieć razem. :(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Oj masz racje Hania.

Matka, swiadoma siebie, cierpi po tylokroc ile m a dzieci.

Ale coz mi daje swiadomosc, koedy one sa tu.

Widza mnie caly czas.

Ja sie staram, ale sil brak czasem...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Soraya_1971

 

Dzieci dodadzą Ci sil by być zdrowa to nic , ze są przy Tobie i to widza może i lepiej.I dla Ciebie będzie sukcesem , jak się nie poddasz tej paskudnej chorobie , a wtedy wygrasz , ja w to wierze .Matki są silne. W szczególności zrób to dla siebie , no wiesz ten pozytywny kop...gdzieś jest w nas ja go również szukam :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Soraya_1971, właśnie moim zdaniem to duży problem jest w tym że trudno utworzyć jakieś rady jak się z tego wygrzebać. Każdemu pomoże co innego. Recepty na szczęście jeszcze nie wymyślono. Tzn. dużo osób próbowało, ale nawet zakładając że to możliwe, to jednak bez wysiłku i poświęceń się nie obędzie.

 

Środowisko ma znaczenie, spróbuj sobie też poukładać sprawy zewnętrzne to środek też się uspokaja.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×