Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
caramel rose

To mnie niszczy...

Rekomendowane odpowiedzi

Witam,

trafiłam kilka dni temu na to forum, jednak zwlekałam z napisaniem, ale po prostu nie radzę sobie już. Od około 5 lat cierpię na depresję (2-3 miesiące "dół", potem około 1-2 miesiące w miarę "normalność" i znów...) do tego zaburzenia odżywania. Z każdym nawrotem jest coraz gorzej, coraz trudniej jest mi się pozbierać. Teraz od 3 miesięcy mam doła, nie wychodzę z domu w ogóle, boli mnie głowa, oczy, żołądek, zęby, serce, kości - jak przy grypie, ale grypy nie mam.

Ostatnio byłam u psychiatry, stwierdził depresję z zaburzeniami psychosomatycznymi, dostałam lek Ryspolit. Jednak nie wiem czy go brać, naczytałam się w internecie, że się po nim tyje, a przecież moja depresja jest głównie tym spowodowana! Bo ja ciągle chudnę i tyję 15-20kg, wykańcza mnie to;/ Jak sobie z tym poradzić? Brać ten lek? Gdzie się udać? Mam już dość...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Myślę, że powinnaś spróbować wziąć lek. Jeśli zauważysz, że tyjesz po nim, po prostu powiedz psychiatrze, że jest to skutek uboczny, na który się nie zgadzasz. Wtedy powinien dobrać Ci coś innego. Poza tym jeśli lek zacznie działać, może inaczej spojrzysz na cały ten problem i zmieni się Twoje podejście:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tylko najgorsze, że jaki lek nie wezmę zaraz sobie wkręcam, że napewno umrę, że coś mi się dzieje, będę wzywać pogotowie itd.

I za 2 tyg. zaczynam naukę w studium policealnym, a przytyłam 12 kg i chcę choć odrobinę dojśc do ładu, a jeśli wezmę leki i przytyję. Wiem, że to może dla kogoś się wydawać niezrozumiałe, głupie, ale jestem przewrażliwiona na tym punkcie, jedyne o czym myślę to jedzenie, dieta, wygląd, odchudzanie. Nie mogę sobie teraz pozwolić na eksperymenty i przytycie przez lek. Znów czuję się nierozumiana, zrozpaczona, cały dzień płaczę:(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Lewiatanxxx

 

Ale możne lepiej zaryzykować i zażyć lek , zobaczysz , jak będziesz się czula.Piszesz , ze od 3 miesięcy nie wychodzisz z domu , wiec teraz zdrowie jest ważniejsze by moc funkcjonować-Pozdrawiam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Lewiatanxxx, mówiłaś lekarzowi, że obawiasz się tycia podczas przyjmowania leku? Nie sugeruj się opiniami w necie bo każdy inaczej na lek reaguje i jedni zauważają zmiany w wadze, inni nie.

To są możliwe skutki uboczne, nie jest powiedziane, że na 100% zmieni się Twoja waga.

Ja to to dostałam kiedyś jak byłam w ciężkiej manii i byłam agresywna.

Utyć nie utyłam, a to dla mnie ważne.

Bierz lek zgodnie z zaleceniami, poczekaj jakiś czas - jeśli zauważysz coś niepokojącego, to powiedz lekarzowi. Ty po leku masz się czuć możliwie jak najlepiej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Kwestia jak jest z tym tyciem, tzn. ja bym patrzył na to tak, jeśli w skutkach ubocznych częstych (czy raczej ogólnie gdzieś w ulotce o tym bo to dla producenta leku pewnie nie jest skutek uboczny) jest spowolnienie przemiany materii to szanse na przytycie są większe nawet jeśli będziesz jadła tak samo. Ale jest druga bardziej prawdopodobna możliwość, ludzie marudzący w sieci, że przytyli po jakimś środku zapominają dodać, że w skutek poprawy zdrowia psych. zaczęli jeść znacznie więcej, a to przecież zawsze doprowadzi do silnego efektu jojo, gdy zaniedbywali regularne odpowiednie ilościowo odżywianie spowolnili swój metabolizm i organizm przyzwyczaił się do odkładania tłuszczu w rezerwę. Zresztą sama napisałaś, że ciągle chudniesz i tyjesz, zgodnie z okresem złego samopoczucia i etapu poprawy, ja bym nie winił leków, tylko musisz świadomie kontrolować dietę i nie rezygnować z leczenia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Lewiatanxxx, jeżeli boisz się skutków zażywania leku, najlepiej weź jego mniejszą dawkę np. ćwierć tabletki lub nawet mniej na pierwszy raz. Gdy dopadnie Cię wówczas lęk przed konsekwencjami przyjęcia leku, możesz uspokoić się myślą, że zażyłaś jedynie 1/4 właściwej dawki, więc nawet jeżeli miałyby pojawić się jakiekolwiek działania niepożądane, to byłyby zminimalizowane do tego stopnia, że niezagrażałyby Ci praktycznie wogóle. Oczywiście jednak napewno lek zadziała prawidłowo, więc po przejściu takiego "testu" pomyślnie, możesz mieć pewność że substancja niewywołuje u Ciebie żadnych niepożądanych działań(ilość w tym wypadku niejest już ważna, więc możesz przyjmować normalne dawki).

 

Niektórzy będą tyć po leku A, niektórzy po leku B. Istnieje cała gama leków od których ryzyko przytycia zwiększa się z każdą zażywaną dawką, ale jestem pewien że nieświadomie podczas całego swojego życia przyjęłaś już wiele takowych, a mało prawdopodobne by któryś z nich odbił się na Twojej wadze. Nie ma co sugerować się opiniami garstki tylko ludzi, trzeba spróbować samemu.

 

Jeżeli chcesz dbać o linię, a jednocześnie poprawić kondycje psychiczną, nienasuwa mi się nic lepszego niż podjęcie się uprawiania jakiegokolwiek sportu od biegania przez jeżdżenie na rowerze po jakiś fitness itp. W Twoim przypadku, jeżeli jak sama mówisz, unikasz kontaktu z ludźmi, początkowo polecałbym rower na leśnych/pozamiastowych ścieżkach co napewno pomogłoby Ci również nieco subtelniej przyzwyczajać się do życia poza domem ;)

 

Pozdrawiam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

dziękuję za odpowiedzi.

tak, mówiłam lekarzowi o tej obawie przytycia, mówił, że przy takiej małej dawce raczej nie utyję, narazie mam brać 0,5mg rano i wieczorem.

Boję sie też, że może zatrzymac mi się okres, z tego powodu panikuję, bo 2 lata temu przez pół roku nie miałam okresu przez głodzenie się.

Na ulotce leku w objawach niepożądanych pisze, że u 1-10 osó na 100: zwiększenie masy ciała, podwyższona temperatura, obniżenie łaknienia.

I sama już nie wiem, najgorsze jest, że ja zawsze panikuję i wkręcam sobie, nawet po zwykłym apapie wydaje mi się, że zaraz umrę, dostaję lęki itd.

Na necie naczytałam się, że po tym leku ludzie mają nasilone lęki, uczucie jakby wychodzenia z ciała, tycie 15-30kg! (i niby jedli normalnie a i tak utyli), a jedna dziewczyna pisała, że zęby jej zaczęły wypadać;/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Lewiatanxxx

 

Nie czytaj niczego w internecie , każdy inaczej reaguje na lek, będziesz sobie sama wmawiać skutki uboczne a niepotrzebnie,ten lek może Ci pomoc.

Lepiej spróbować , niż siedzieć nadal w domu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Lewiatanxxx, jeżeli boisz się skutków zażywania leku, najlepiej weź jego mniejszą dawkę np. ćwierć tabletki lub nawet mniej na pierwszy raz.

Dziewczyna jeszcze nie zażyła leku, nie wie jak działa i jak będzie na niego reagować a Ty polecasz jej samodzielne regulowanie dawki "na próbę"? :shock:

Jakbym sama sobie wyznaczała dawki to pewnie byłoby to minimalna ilość albo wcale, co za tym idzie - brak skuteczności leczenia. Żeby lek działał bierze się go w zalecanych ilościach.

Lewiatanxxx ja Ci nie polecam kombinowania na własną rękę. Farmakoterapii nie zaleca się "ot tak".

Masz brać niską dawkę (0,5mg 2 razy dziennie) ja brałam 8 mg, jak już pisałam nie utyłam. Nie odczułam też jakiś większych negatywnych skutków, byłam lekko "zmulona" ale mniej niż po klasycznych nuroleptach.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

uff trochę mnie uspokoiliście:)

zastanawiam się tylko czy ta depresja, napady lęku, ciągłe obniżenie nastroju może być skutkiem tego, że 2-3 lata temu brałam dużo spalaczy tłuszczu (nie w celu chudnięcia, ale wybierałam takie które "dawały w palnik" i pobudzały mnie, chodziłam uśmiechnięta, nabuzowana - np. Scorch, Geranium).

Z tymi lekami to w sumie chyba tak jest na każdego inaczej działa, miałam kiedyś Fluoksetynę przepisaną na bulimię, ale po niej właśnie dostałam mega apetyt i ciągle byłam głodna i wtedy utyłam tylko 5 kg, bo szybko odstawiłam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

anna.anakaia, "Na pierwszy raz". Co złego w tym, by tylko jeden jedyny raz dla świętego spokoju zażyć mniejszą dawkę? Żeby potem mieć spokojną głowę przy zażywaniu normalnych, "pełnych" dawek? Chodziło mi głównie o pokonanie lęku przed skutkami ubocznymi.

 

Pozdrawiam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Lewiatanxxx, po prostu spróbuj ;)

Pomyśl sobie, że nawet jeśli Twoja waga by się zmieniła (co nie jest powiedziane na 100%), to w zamian odzyskasz dobre samopoczucie. A przy dobrym samopoczuciu łatwiej zadbać o siebie i nawet zrzucić karę kilo, nie? ;) Tylko nie mówię tu o jakichś hardkor-dietach, wspomagaczach etc tylko przy stabilnym nastroju nabiera się ochoty do wychodzenia, spacerów, jazdy na rowerze czyli ruchu - bo takie rzeczy zaczynają sprawiać przyjemność ;)

 

jedyne o czym myślę to jedzenie, dieta, wygląd, odchudzanie.

Ja Cię rozumiem, bo sama mam jebla na tym punkcie ;) Teraz kiedy czuję się dobrze, nie mam epizodów zaczęłam biegać i ćwiczyć - żadna dieta nie dawała takich efektów. Oczywiście dobrze kontrolować posiłki, gdy tyle pokus czyha ;) Dobrze by było unikać produktów zatrzymujących wodę w organizmie.

 

ale wybierałam takie które "dawały w palnik" i pobudzały mnie, chodziłam uśmiechnięta, nabuzowana

Jeśli te specyfiki brałaś 2-3 lata temu, a pisałaś, że deprechę masz ok około 5 lat to raczej nie jest ona skutkiem ich brania, ale w trakcie mogłaś zacząć odczuwać mocniejsze doły po odstawieniu (taka sinusoida samopoczuciowa). Mówiłaś o tym lekarzowi?

 

NadziejaWBeznadzieji, sory, że tak na Ciebie naskoczyłam z tymi dawkami. Lepiej, żeby brała tyle ile ma zalecone, jeśli "na pierwszy raz" zmniejszy dawkę, to nie odczuje ani pozytywnego ni negatywnego działania leku, więc jak będzie mogła określić czy jest ok czy nie? ;) Tym bardziej, że ma niską dawkę. Ja po prostu przestrzegam przed regulowaniem sobie dawek samemu bo sama kiedyś tak robiłam i na dobre mi to nie wyszło :P

 

Brać lek, jeśli coś będzie nie tak lecieć do lekarza i robić rumor, żeby przepisał coś innego.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ja to jestem świernięta jednak;] wczoraj nawet nie wzięłam tego leku, a już miałam wszystkie działania niepożądane łącznie z drżeniem rąk i szczęki i pragnieniem (wypiłam 2,5l wody naraz), więc co by było jakbym wzięła?!

dziś byłam u dwóch lekarzy, najpierw u rodzinnego, aby spytać jak to jest z tym neuroleptykiem, powiedział, że jest możliwość utycia i rozregulowania miesiączek;/, to mnie odstrasza trochę, bo jedno wyleczę, a dojdą inne zmartwienia i choroby;/

Poszłam do psychiatry kolejnego, mówił, że tamten lek chyba za mocny, przepisał mi Symescital.

Brał ktoś ten lek? Ma dobre działanie?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Lewiatanxxx, Juz mialem Ci mowic ,ze ja uzywałem Ryspolit jakiś czas i nie przytyłem a Ty zmieniasz lek. Nieladnie :P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Lewiatanxxx, pytanko takie... chodzisz na terapię? Albo może bywasz u psychologa? Bo nie wiem czy u Ciebie sama farmakoterapia wsio załatwi. Mam wrażenie, że ty nie do końca chcesz się leczyć, mylę się?

 

Brał ktoś ten lek? Ma dobre działanie?

Leki na każdego działają inaczej, dlatego dobiera się je indywidualnie do pacjenta. Na jedną osobę będzie działał świetnie, ktoś inny będzie się czuł jak zombie.

Gdyby tak nie było to wszyscy na forum bralibyśmy jeden uniwersalny lek na wszystko ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Heh trochę masz rację, bo chodzę ciągle po lekarzach i szukam raczej kogoś kto mnie zrozumie i wysłucha, chciałabym dostac jakiś lek, który od razu zadziała, który mogłabym brać tylko czasem jak mam doła, ale nikt nie chce mi nic takiego przepisać. Zresztą ciągle podejrzewam, że to jakiś spisek, że ci lekarze w porozumieniu z ludźmi, którzy mnie nie lubią chcą mnie otumanić, otruć.

Na psychoterapię chodziłam, ale ją przerwałam niedawno po 9 miesiącach, bo nic mi nie dawała, tylko się pogorszyło, a terapeuta był bardzo chamski, mam duży popęd seksualny i on raz powiedział "każdy kto by panią chciał to by panią miał", nieźle nie, po tym tekście chodziłam jeszcze na parę spotkać i zrezygnowałam, czułam się ciągle poniżana. Teraz zapisałam się do innego, ale wizyta dopiero pod koniec września.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Lewiatanxxx, z lekami jest tak, że aby farmakoterapia przyniosła skutki trzeba regularności. Niestety tak nie będzie, że weźmiesz tabletkę raz na jakiś czas a ona rozwiąże wszystkie problemy. To nie pomoc doraźna tylko proces leczenia.

Tylko leczyć się trzeba chcieć.

Szukasz kogoś kto Cię rozumie - pisz na forum, tu znajdziesz ludzi z problemami, którzy czują się podobnie. Możesz wyrzucić tu swoje obawy.

 

mam duży popęd seksualny i on raz powiedział "każdy kto by panią chciał to by panią miał", nieźle nie, po tym tekście chodziłam jeszcze na parę spotkać i zrezygnowałam, czułam się ciągle poniżana.

Terapeuta nie powinien komentować Twojego zachowania ale pomagać rozwiązać problem i pomóc Ci tak, abyś potrafiła dotrzeć do jego źródeł. Poszukaj innego terapeuty, w necie masz sporo stron o specjalistach i opinie o nich.

 

Zresztą ciągle podejrzewam, że to jakiś spisek, że ci lekarze w porozumieniu z ludźmi, którzy mnie nie lubią chcą mnie otumanić, otruć.

I to jest niepokojące. Powinnaś porozmawiać z kimś o tym pogadać. Zdajesz sobie sprawę, że to urojenia czy w to wierzysz?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Lewiatanxxx, zacznij brać ten lek. Idź na terapię tylko nie oczekuj, że terapeuta zrobi coś za ciebie w natychmiastowym czasie. Trzeba sporo czasu poświęcić na prace nad sobą, czasem są to lata.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zaczęłam brać jednak ten Ryspolit, dopiero teraz niestety, zmusiło mnie do tego pogorszenie mojego stanu, ostatnie 1,5 tygodnia to był horror, odrealnienie, lęki, głosy (nie moje, ale jakieś obce!), do tego zaczęło mi się wydawać, że całe to życie to nieprawda, że to iluzja, albo gram w teatrze, każdy jest nieprawdziwy, nie wiedziałam co robić, miałam lęki, chciałam nawet gdzieś uciec, żeby dowiedzieć się prawdy czy to życie jest prawdziwe czy jednak iluzja, masakra;/

Biorę ten lek, te objawy powoli znikają, ale dalej się boję, a do tego martwię się, żeby nie utyć, mam na tym punkcie obsesję, ale muszę brać lek, doszłam do takiego momentu, że jak nie będę brać to chyba skończę w psychiatryku;/

Dlaczego nie mogę być normalna jak inni....

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Lewiatanxxx, u, czyli objawy typowe dla schizofrenii. Trzeba podjąć działania, to dość poważna choroba.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×