Skocz do zawartości
Nerwica.com

Zespół PSSD-dysfunkcje seksualne spowodowane zażywaniem SSRI


media

Rekomendowane odpowiedzi

Gość pssdmija

Dopuszczam ale w małym stopniu. 7y mialem te wszystkie objawy ale nie w takim natężeniu. Z dnia na dzień jakby ktos cos przełączył. Nasilenie obiawow i ich persistance. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gość pssdmija

W ogole mysle ze ten wątek składa sie z 2 rodzajów osób. Tych co juz maja pssd i tych co biora leki, maja obiawy ale po cichu licza ze to jednak nie wina lekow i mozna je brać. Polecam forum survivingantidepresants 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gość pssdmija

dobra, sluchajcie, podzielilem sie swoja historia, niestety bylo to w takim momencie 'okienka', bylo przez tygodni dobrze, symptomy niestety wrocily, ale w mniejszym stopniu, uznaje ze jestem na trajektorii wznoszacej i wyjde z tego, zyje dalej czysto i nigdy wiecej nie dotkne tego gowna jakim sa te leki. pozdrawiam wszystkich i zycze wszystkim zdrowka a nie chemicznej kastracji i odczlowieczenia, jeszcze raz wszystkiego dobrego

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Najprościej sprawdzić poziom swojego pssd poza oczywiście próbami pobudzenia swojego małego lub peepki 😂 próbując alkoholu jeśli się było osobą pijąca - oczywiście bezwzględny warunek to nie być na lekach. 

 

Jak byłem osobą pijąca co jakiś czas jak to każdy młody i student imprezy co weekend w tygodniu trzeźwy jakaś piłeczka na boisku itp. ale na PSSD to bardzo ważne co teraz napiszę: 

 

Pamiętam na studiach już byłem na lekach ale z przerwą czy coś i popiliśmy sobie fest i poszliśmy do klubu, naprawdę sporo wypiłem tamtego wieczoru. Nagle podchodzi do mnie kumpel z roku i mówi: "Stary nigdy nie widziałem ciebie tak na....go" a ja w środku czułem 0 upojenia, z zewnątrz musiałem wyglądać na faktycznie dobrze wstawionego, ale byłem tak świadomy i trzeźwy na umyśle, że szok czułem tylko potworne zmęczenie i smutek. Alkohol przestał działać, stałem patrzyłem na te laseczki dookoła i czułem się dosłownie jakbym byl za plastikową szybą, tak to pamiętam, że szok to był początek tego dziadostwa. 

 

Później kilkanaście lat nie piłem brałem leki ze 3 lata. A po odstawieniu leków jak poszedłem na miasto na piwo 🍻 to nie mogłem wypić więcej niz 1/3 szklanki, szok. Raz wypiłem ze dwa lub trzy ale ciągle się trzęsłem jakbym miał jakies drgawki z zimna, jak mówiłem po tych piwach to się trzęsłem i jakbym jąkał a nigdy się nie jąkałem. 

 

Przestałem pić bo przestałem mieć na to ochotę. 

 

Dopiero w tego sylwestra 2025/2026 siedząc w domu mówię sobie a może spróbuję czy działa? Walnąłem drinka whisky z colą i tak następny następny i tak trochę wypiłem i pierwszy raz po 10 latach nie picia walnęło mnie, dostałem fazę ale ona nie była taka jak kiedyś. Długo nie myśląc wziąłem drinka ze sobą wypad po 24:00 na dwór i lepszy humor i zagadałem sobie do ludzi elegancko. Tylko problem jest taki, że sporo wypiłem i od razu dziwne zmęczenie myślałem że usnę przytrzymałem to i może 1-2 h po przestaniu picia już się czułem jak trzeźwy bardziej. 

 

Najgorsze jest to, że alkohol po tym jak nie usnąłem zaczął na mnie działać tej nocy w drugą stronę i nie mogłem spać długo.

 

No także to jest bardzo mocny dowód na to, że w mózgu wszystkich co brali leki niestety zaszły konkretne zmiany, czy odwracalne nie wiem dopóki jest jakaś drobną stymulacja na mózg czy to psychotropy czy jakieś substancje to jakiś prąd tam przechodzi i może coś drgnie. Ale bez ingerencji sami widzicie. 

 

Więc jeśli ktoś zareaguje w sposób prawidłowy na alkohol ponownie to i reszta będzie działała to wszystko połączone jak nic nie mam złudzeń. 

 

Ciekawe jak osoby, na PSSD które np próbowały jakiejs medycznej marihuany na receptę ona się różni, zastanawiałem się nad tym ale nie próbowałem. Widziaken kiedyś tiktoka gościa zza granicy to mówił że mu wróciły funkcje po Rispolepcie ale że stosowal marihuanę i coś tam jeszcze nie wiem czy to znajdę w ogóle kiedykolwiek zapomniałem spisać na bieżąco co mówił.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja wam powiem, że kiedyś parokrotnie w ciągu mojego życia zdarzył się wieczór / domówka gdzie (nie polecam tego nikomu tym bardziej będąc na lekach a jestem na dulsevii 60mg) zażywalem stymulanty, amfetamina lub innym razem mefedron. Pragnę tylko przekazać to co zaobserwowałem a mianowicie w większości przypadków na dany moment zaburzenia erekcji które mam będąc długotrwałe na lekach zniknęły. Takie uczucie jakby wszystko było jak dawniej, w dodatku przy okazji stosunek seksualny bardzo satysfakcjonujący. Oczywiście było to podczas działania substancji ( nie polecam)- ale jakich? Tych które bardzo silnie dzialaja na układ dopaminergiczny. Moje wnioski poszły w tym kierunku że te pieprzone SSRI snri zalewają nas serotonina podczas gdy dopamina jest w uśpieniu, przygaszona, jakby w jej cieniu. Próbowałem bupropion ale nie dzialał. To moje obserwacje i poszukiwania zaczął bym w kierunku dopaminy, ale jak bezpiecznie się za to wziąć i czy w ogóle istnieje coś takiego, niewiadomo

Edytowane przez Bulhakow90

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Bulhakow90 

 

Bardzo dobrze kombinujesz pisałem o tym i ja i wiele osób przede mną. 

 

Chodzi o dopaminę a może i nawet o coś więcej jeszcze do tego. 

 

Pisałem, że za granicą ludzie stosujący lek Adderall mieli mega pobudzenie seksualne choć pewnie nie wszyscy ale sporo osób, w Polsce jest zamiennik tylko Elvanse niby 75% podobieństwa. Wpisz w Google jakie są substancje w tych lekach i trzeba szukać tym tropem. 

 

Jeśli się nie mylę do uzyskania Elvanse trzeba mieć diagnozę ADHD choć mogę się mylić.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Godzinę temu, Pawel.770 napisał(a):

Wyleczył ktoś to albo inaczej.. czy ktoś kto odstawił wszystkie leki miał powrót funkcji seksualnych i naprawę libido po jakimś czasie?

W 100% mi wszystko wraca do normy gdy odstawiam paroksetyne do 0. Kilka dni to zwykle zajmuje by wróciła sprawność

🗨️ Dołącz do naszej grupy na czacie:

💬 Discord

 

 

neptron.pl

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

8 godzin temu, shadow_no napisał(a):

W 100% mi wszystko wraca do normy gdy odstawiam paroksetyne do 0. Kilka dni to zwykle zajmuje by wróciła sprawność

No ale bierzesz jakieś inne leki przy tym czy na czysto jesteś całkiem? Podobno w PSSD ludzie właśnie nawet kilka lat są bez libido itp. mówi się że to nieuleczalne i jedyne co to trzeba brać jakiś agonistów dopaminy żeby wyleczyć i to w niedużym stopniu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

3 godziny temu, Pawel.770 napisał(a):

No ale bierzesz jakieś inne leki przy tym czy na czysto jesteś całkiem? Podobno w PSSD ludzie właśnie nawet kilka lat są bez libido itp. mówi się że to nieuleczalne i jedyne co to trzeba brać jakiś agonistów dopaminy żeby wyleczyć i to w niedużym stopniu.

Propranolol. Ale to bez znaczenia bo dawniej go nie brałem i było tak samo. Wg mnie PSSD po prostu dotyka pewien odsetek osób. Większość ma tylko "przejściowe" problemy które ustają po odstawieniu leków. Ja jestem w tej grupie którym wszystko wraca do normy zaraz po odstawieniu, ale fakt jest taki, że nie każdy ma tyle szczęścia

🗨️ Dołącz do naszej grupy na czacie:

💬 Discord

 

 

neptron.pl

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Co tu dodać chyba nic, dokładnie tak pssd nie dotyka każdego po psychotropach, jakiś % ludzi ale jednak dotyka i jest to poważny problem. Na tą chwilę ludzie stosują doraźnie kontynuacje leków w mikrodawkach i ewentualnie sildenafil na erekcję itp. Oficlanego leku nie ma, choć niewykluczone, że komuś rzeczywiście jakiś lek off label pomógł , czyli tak co jest stosowany na coś innego a przy okazji może być pomocny na pssd. Przykładem off label jest viagra, która nie była wymyślona po to żeby pomóc mężczyznom na erekcję tylko na płuca jeśli się nie mylę i tak o zadziałało to używają. 

 

Na reddicie jest sporo historii, sporo różnych substancji, niektóre sam próbowałem, coś tam ruszają sprawy na plus ale nie tak żeby powiedzieć, że się wyleczyłem czy coś po prostu mechanizm tego jest nieznany ( przynajmniej nam pacjentom )

 

Podejrzewa się czasowe zmiany w neuroprzekaźnictwie lub nawet trwałe uszkodzenia, chociaż fakt działania leków na ludzi daje nadzieję i poniekąd udowadnia że cały układ może być jedynie przestawiony, rozregulowany itp. 

 

Jak jest naprawdę nie wie nikt ale z mojego własnego doświadczenia wiem, że jest to problem zarówno dopaminowy jak i istnieje silny związek z tlenkiem azotu, dlatego, że sildenafil powoduje zwiększenie jego stężenia i dzięki temu nam staje, można ewentualnie mieć stosunek i nawet jakąś chęć, lekkie doznania, a to za sprawą min. wspomnianego tlenku azotu ( NO ) . Ten tlenek powinien się naturalnie produkować w naszych organizmach ale nawet po sobie jestem przekonany, że nie produkuje się on wcale, ludzie tracą ochotę do ruchu, wysiłku fizycznego, nie jesteś w stanie wyczuć czy już się zmęczyłeś czy jeszcze nie. 

 

Cytrulina suplement diety może bardzo pomóc z informacji od innych i z informacji medycznych jest dostępny bez recepty i można go kupić jako suplement, jeszcze nie stosowałem ale się przymierzam. 

 

>>> ODNOŚNIE SUPLEMENTACJI I LEKÓW NALEŻY SIĘ DOBRZE ROZEZNAĆ I SKONSULTOWAĆ Z KIMŚ DOŚWIADCZONYM NP. Lekarzem w celu upewenienia się czy dla konkretnej osoby danych lek lub suplement jest wskazany, to raczej oczywiste ale piszę, żeby nikt nie brał nic po sugestiach z internetu, do tego trzeba podchodzić z dystansem.  <<<

 

Kolega z forum odkrył, że działa oriven w mikrodawkach i rzeczywiście może dać namiastki dawnego orgazmu więc kolejny sygnał, ja dodatkowo po próbach na buspironie po zejściu na drugi dzień również mogłem w końcu sobie ulżyć, inny kolega też z forum więc kolejny sygnał na plus, z tym że tych leków nie chce się brać bo albo wprawiają w dziwny nastrój albo coś podwyższają typu noradrenalinę, która z kolei wpływa na zwiększenie lęków , niepokoju . 

 

Ja jako przykład z własnego doświadczenia powiem, że mirtazapina w Polsce jako Mirtol sprzedawana ( nazwa handlowa ) u mnie po tabletce i jak zejdzie to z organizmu stopniowo to mi znacząco zwiększa możliwość masturbacji z totalnego miękkiego jak gąbka do takiego 40-50% lepszego i jakieś doznania lekkie. Ale leku nie polecam z własnego doświadczenia bo po tabletce kilkanaście minut i odlot głeboki sen na nogach można nawet zasnąć , dodatkowo w kolejnych dniach Mirtazapina co ciekawe u mnie z pssd pobudza we mnie straszny smutek i depresję, chodzę smutny nawet byłbym w stanie się rozpłakać gdzie normalnie na pssd szanse na płacz są małe, to trwa aż parę dni po 1 tabletce u mnie dlatego nie zamierzam po to sięgać. 

 

Łączyłem kiedyś buspiron z i sertralinę i przy zejściu jednego, a wejściu na drugi też był moment gdzie można było doznać fajnych emocji i masturbacji chociaż ale cena za wysoka więc też odpada.  

Edytowane przez Lukashek

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×