Skocz do zawartości
Nerwica.com

Kto mnie sklasyfikuje?


Spielmann

Rekomendowane odpowiedzi

Nazwijmy mnie Spielmann 8)

Mam 34 lata i przeżywam kryzys.W zwiazku z tym wiekiem i pytaniem-co dalej w życiu i jaki ono ma w moim wypadku sens?Jestem najprawdopodobniej bardzo przystojnym facetem.Zorientowałem sie w tym jeszcze jako nastolatek.Faworyzowały mnie nauczycielki w szkole, budzilem zainteresowanie kobiet tam, gdzie sie pojawialem, ogółem stwierdziłem, ze pójde za ciosem i zostane nadczłowiekiem.Potrzebowałem tego, zacząłem trenowac na siłowni, co w krotkim czasie pochłonęło mnie zupełnie.Nie zaniedbywałem jednak nauki i lektury, zawsze kochałem książki.To wtedy nabrałem nawyku przegladania sie w wystawach sklepowych i szybach samochodów.Równolegle, pomimo całej mojej "wspaniałości", zaczęły sie porażki uczuciowe, zwyczajnie nie mogłem znaleźć sobie kobiety, a czułem potężna przewagę nad wiekszościa ludzi dokoła. Oni moich problemów nie mieli,a...zazdroscili mi wygladu.Czy to nie jebana paranoja? :evil: W opinii srodowiskowej byłem uznany od dziecka za oczytanego, zdolnego chłopaka, jnteligentnego.Taki tez byłem, moze jeszcze jestem.

Z czasem cos mi sie stało.Zacząłem sie mścic,szukać ofiar.mijały lata, moi koledzy zakładali rodziny itd, a ja byłem trudnym,raz wesołym, a raz zamknietym facetem, który zaczął łowić zdobycze z ogłoszeń,randek,czatów.Maskowałem sie dobrze i nasycałem seksem.Jeśli tego nie dostawałem, to masakrowałem kogos emocjonalnie.Smsami.

Nigdy nie rozstałem sie w zgodzie z kobieta.Z żadna "była" nie utrzymuje kontaktu.Potrafie byc totalnie bezwzgledny dla ludzi.Własciwie to mysle tylko o sobie i własnym przetrwaniu.Juz nie na silowni, ale trenuje nadal,uważam,co jem.Nie pale, do niedawna piłem za duzo,żeby zabic pustkę i strach.Teraz stwierdziłem,że nie ma sensu, trzeba dla wlasnego dobra odstawić.

Pracuje, ucze sie.Ludzie uswiadamiaja mnie, jak to mam juz tyle i tyle, lat, ułozenie życia,zona,dzieci.....A dla mnie to totalna abstrakcja.Widocznie jestem swietnie zamaskowany :twisted: Dodam,ze pracuje w zawodzie nie dla świrów;)Nie moge wiec ryzykowac terapii w obawie przed zdemaskowaniem.Pracownikiem jestem....rzetelnym i emocjonalnie zrównoważonym.Przy burzy w środku. Aha! Mieszkam z rodzicami, bo nie udało sie inaczej.....Czyli znaleźć mitycznej starej z kasą, zeby z domu sie wyrwać.Czyż nie jest ze mnie kupa łotra? :pirate:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Candy14

O tym samym pomyślałem.

 

@Spielmann

Zdajesz sobie sprawę z tego, kim jesteś - to świetnie. Kompromis. Zgadzasz się, gdy ktoś proponuje Ci kompromis? Czy wszystko musi być tak, jak Ty chcesz? Może zacznij od tego. Może zacznij od szczerych rozmów z ludźmi i wyciągać z tego wnioski, takie wiesz - analogiczny i analityczne podejście do życie i Kobiet.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

derLogan

Zgadzam sie, jesli to jest rozsądne wyjscie i czesto korzystam z rad,ale madrych.Nie na zasadzie "żyj tak, jak ja to widze". Widzisz...pracuje w ochronie centrum handlowego. Dowodza mną psychopaci, ukształtowani w wojsku,kompaniach specjalnych,misjach. Świetnie sie tam czuje.Praca ma być wykonana rzetelnie,solidnie i sumiennie.Osobiście nienawidze amatorki,buractwa,głupoty i ciemnoty ludzi.Złodziei tępie z absolutna rozkoszą. I bedę tak robił. a wymagam najpierw od siebie.to zwyczajnie uczciwe :uklon:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dowodzą tobą psychopaci w ochronie centrum handlowego? ... Taki dylemat zawsze powstaje. Czy ludzie zawsze musza mieć zaburzenia? Czy zawsze trzeba ich "klasyfikować" i przez to emocjonalnie odrealniać? Co można napisac takiemu kolesiowi jak ty? .... A może napisz czemu zdecydowałeś napisać na tym forum?

 

aaa i napisz tez czy udało ci sie zostac tym nadczłowiekiem i na czym to miało polegać

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

zujzuj- spokojnie. Pax miedzy chrześcijany :smile: Bo niepotrzebnie sie emocjonujesz.Ludzi mozna analizowac.Ludzi mozna klasyfikować.Ba! Takiemu kolesiowi jak ja mozna napisac wszystko. Przyszedłem tutaj pokazac swoja ciemna strone, ktorej jestem swiadom. A mam i jasne, wyobraź sobie;)Wiesz, kto to sa psychopaci?Ja wiem, wiec ich rozgryzłem.Była tez nimfomanka- z tą, to dopiero miałem dobrze.Wykorzystywałem jej pożądanie.Piłem, jak wampir krew :D Szalałem, miałem stanowisko i władzę.Brakuje mi tego.Bardzo :twisted:

Wyobraź sobie, że jestem uznawany ogolnie za bardzo sympatycznego faceta i lubi mnie wielu ludzi.Zabawne, nie? :lol:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Spielmann juz twoja nazwa mowi, ze lubisz gierki. chcesz grac to graj, ale z tego forum zrezygnuj, bo nie wiem czy sa to chetni uczestniczyc w twojej grze. out.

Nie zlamałem regulaminu,zeby taki nieprzyjemny post czytać,logik.Out?Cholera....chciałem po prostu porozmawiac z kims o tym, co jest dla mnie pewnym problemem.nie przyszedłem nikogo atakować, ani tez płakać i obwieszczać rychłe samobójstwo.Heh....????? :hide:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

a mysłałeś skiedyś o tym żeby kogos kochac, nie zeby miec rodzine bo inni mają, nie zeby miec dzieci bo inni mowią ze trzeba, tylko zeby sie zakochać tak naprawe raz chociaz, założenie rodziny w sumie nie jest takie trudne i duzo ludzi to robi bez miłosci a później biora rozwody dzisiaj to żadna trudnosc w sumie, wisz nadczłowekiem to jest robokop, jeśli tak myslisz o sobie to wskazuje to na zaburzenie oglądu własnej osoby

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

LucP84 ma racje. Spielmann samolubny bedziesz az do konca. dalej nie wiem z czym masz problem? jak nie chcesz zakladac rodziny to moze zaloz firme i realizuj sie jako pracoholik. a jak nie chcesz firmy to jakies hobby. trzeba na to czasu i kady. a jak nie masz kasy to zmien prace albo sie przekwalifikuj albo wyjedz do innego kraju. chlopie jak jestes zdrowy to wlasciwie juz masz wszystko. trzeba tylko dzialac. a jak to nie wypali to poszukaj dziewczyny, ktorej zalezy tylko na sexie i bedzie po rowno. ona bedzie cie traktowac jako zabawke, ty ja jak mebel i bedzie w sam raz. bedziesz traktowany jak przedmiot i innych bedziesz traktowal jak przedmiot.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wiesz kim sa psychopaci więc ich rozgryzłes? Na moje to ty sie starasz nieudolnie poprzechwalać a z żadnymi psychopatami nie masz do czynienia. To jest w zasadzie kpina. Człowieku ty mówisz o ochronie centrum handlowego. Przecierz kazdy wie jak wyglądają ochroniarze w takich miejscach. A ty piszesz jakbyś służył w jakiejś afgańskiej fundamentalistycznej partyzantce. To co ty piszesz to jest śmieszne. Nie straszne tylko smieszne. Nie robi wrazenia tylko śmieszy. Do tego mam wrażenie, że chcesz przedstawić sie gorzej niż jest w rzeczywistości. Mysle, że nie przedstawiasz swojej czarnej strony tylko starasz sie przedstawić ją jak najczarniej. Uwazam że to jest twój sposób na wyjatkowość. Myśle, że nie jesteś ani grożniejszy, ani straszniejszy, ani bardziej zły niż przeciętny człowiek.

 

Myśle też że popełniasz błedy w ocenie rzeczywistości i ocenie samego siebie. Napisaleś że jestes bardzo przystojny i w zasadzie nie mam podstaw żeby ci nie wierzyć...ale napisałes też że przez ową przystojność byłes faworyzowany przez nauczycielki. No ja osobiście bardzo w to wątpie. Nie mówie że nie jestes przystojny, nie mówie że nie byłeś faworyzowany przez nauczycielki. Mówie jednak, że nie wierze że byłes faworyzowany ze względu na przystojność. Mysle że byłeś dobrym uczniem, może grzecznym, może zabawnym, może asertywnym może może.... i z tego lub jakiegos innego powodu mogłeś być "faworyzowany". Jednak nie potrafie sobie wyobrazić że byłes faworyzowany ze względu na urode. A wiem co pisze, bo byłem w szkole. w zasadzie to nie sadze, żebys był w jakikolwiek sposób faworyzowany

 

Co do okreslania, to jest z nim taki pewien kłopot. Jest ono często wygodne. Jak facet jest zwykłym łajdakiem i kurwiarzem to chętnie bedzie myślał o sobie jak o seksoholiku, bo to jest wygodne. Robisz to co robisz i jestes tym kim jesteś. Po co ci jakies terminy? Masz nadzieje, że ktoś ci napisze, że jesteś pchychopatycznym narcyzem, albo wymyśli coś równie efektownego? Obawiam sie, że tak nie bedzie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zujzuj-mowisz o ekipach dziadków i studencikow.U nas są ludzie, ktorzy słuzyli na misjach.Klienci po czterech rozwodach np, ktorzy do dzisiaj jedzą wojskowe racje zywnościowe.W szczegółowe sytuacje sie nie zagłebiajmy, to jest dręczenie ludzi ze slowami "badź uprzejmy", snucie intryg,ządza władzy i ludzie jako pionki.To nie działania psychopatyczne?

Zakochać sie nie potrafię.Właściwie to nie znam sensu tego uczucia.Fascynuje mnie zniewalajaca powierzchowność, kobieca logika myślenia doprowadza za to do furii.Vide post na ten temat.

Cenne jest dla mnie okreslenie " Cos miedzy F tak a F inaczej". Czyli merytoryka, po która tutaj jestem.Człowieku to czy człowieku tamto sobie daruję 8) A jazda i podkreślanie wyjatkowosci jest np na Facebooku;)Tutaj jestem po merytorykę,powtarzam.I dziekuje za komentarze:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nazwijmy mnie Spielmann 8)

Mam 34 lata i przeżywam kryzys.

Kryzys polegający na.....?

W zwiazku z tym wiekiem i pytaniem-co dalej w życiu i jaki ono ma w moim wypadku sens?

 

To jest ten kryzys tak?

Niemożność ustalenia celów życiowych?

Jestem najprawdopodobniej bardzo przystojnym facetem.Zorientowałem sie w tym jeszcze jako nastolatek.Faworyzowały mnie nauczycielki w szkole, budzilem zainteresowanie kobiet tam, gdzie sie pojawialem, ogółem stwierdziłem, ze pójde za ciosem i zostane nadczłowiekiem.

Bardzo uległeś/ulegałeś, być może ulegasz wpływom innych, kobiet.

Teraz przychodzi mi na myśl jedno pytanie.

Jakie są/były Twoje relacje z matką?

Potrzebowałem tego, zacząłem trenowac na siłowni, co w krotkim czasie pochłonęło mnie zupełnie.Nie zaniedbywałem jednak nauki i lektury, zawsze kochałem książki.

Dbanie o wygląd nie jest niczym złym, jeśli nie przysłania innych sfer życia.

To wtedy nabrałem nawyku przegladania sie w wystawach sklepowych i szybach samochodów.Równolegle, pomimo całej mojej "wspaniałości", zaczęły sie porażki uczuciowe, zwyczajnie nie mogłem znaleźć sobie kobiety, a czułem potężna przewagę nad wiekszościa ludzi dokoła.

Chciałeś się z kimś związać, a nieświadome poczucie lepszego stanowiło barierę, albo nieświadomy lęk przed zbliżeniem, a potem utratą powodował ów blokadę.

Oni moich problemów nie mieli,a...zazdroscili mi wygladu.Czy to nie jebana paranoja? :evil:

Kazdy ma swoje problemy, dla siebie najważniejsze.

Każdy komuś czegoś zazdrości. Ty nie zazdrościsz innym niczego? Mam na myśli zdrową zazdrość, naturalną, o ile zazdrość jest zdrowa, ale pewnie domyślasz się co mam na myśli.

W opinii srodowiskowej byłem uznany od dziecka za oczytanego, zdolnego chłopaka, jnteligentnego.Taki tez byłem, moze jeszcze jestem.

Widać jak bardzo opinia ludzi na Ciebie wpływa, zastanawiam się czy to nie przejaw wychowania.

Opisz jak wychowywali Cię mama z tatą. Mówili "Co powiedzą inni"?

Z czasem cos mi sie stało.Zacząłem sie mścic,szukać ofiar.

W jaki sposób, opisz szerzej.

Człowiek słaby, bez poczucia własnej wartości, sfrustrowany tak postępuje.

Z jakiego powodu mogła się u Ciebie zakorzenić frustracja?

Miałeś jakieś trudności, próbowałeś sobie z nimi radzić w niewłaściwy sposób, stąd szukanie ofiar.

mijały lata, moi koledzy zakładali rodziny itd, a ja byłem trudnym,raz wesołym, a raz zamknietym facetem, który zaczął łowić zdobycze z ogłoszeń,randek,czatów.

Potrzebowałeś bliskości, zrozumienia, szukałeś, a tak na prawdę selekcjonowałeś.

Zaspokajałeś w sposób nieświadomy swoje potrzeby. Tylko jakie?

Maskowałem sie dobrze i nasycałem seksem.

Zaspokajałeś nieświadomie swoje potrzeby, niekoniecznie właściwie.

Jeśli tego nie dostawałem, to masakrowałem kogos emocjonalnie.Smsami.

Szantażowanie emocjonalne to też trudność nieradzenia sobie z frustracją.

Taki mały chłopczyk, niedojrzały emocjonalnie tak postępuje. Jak czegoś nie dostanę to tupię nóżką.

Jakaś część Ciebie nie dojrzała, stąd konflikt wewnętrzny. Pomiędzy oczekiwaniami, a stanem obecnym. Niedojrzałość emocjonalna.

Nigdy nie rozstałem sie w zgodzie z kobieta.

Szkoda bo to też umiejętność mówienia o tym co bolało w związku i umiejętność spojrzenia prawdzie w oczy.

Zakończyłeś związek bez wyjaśniania. To nie jest odpowiednie zachowanie.

Z żadna "była" nie utrzymuje kontaktu.

Nie musisz utrzymywać.

Fajnie by było, gdybyś przed zakończeniem wyjaśnił co Ci nie odpowiadało.

Swoją drogą myślę o tym, czy Ty aby wystarczająco odpowiadałeś tym swoim zdobyczom.

Bo widzę tu niezdrowy egoizm z Twojej strony. Tylko Ty i Ty.

Potrafie byc totalnie bezwzgledny dla ludzi.

Chcesz postawić na swoim, zero kompromisów.

Kto by to wytrzymał ? Poddałabym się już po paru dniach będąc z Tobą, zakończyłabym tą relację.

Chyba wybierałeś sobie słabe kobiety, tzw. ofiary. Nieświadomie selekcjonowałeś je pod tym kątem.

Własciwie to mysle tylko o sobie i własnym przetrwaniu.

Niezdrowy egoizm, już wcześniej Ci o tym wspomniałam.

Juz nie na silowni, ale trenuje nadal,uważam,co jem.Nie pale, do niedawna piłem za duzo,żeby zabic pustkę i strach.

Pijąc , na tamten czas tak radziłeś sobie z frustracją. Nieodpowiednio rzecz jasna.

Teraz stwierdziłem,że nie ma sensu, trzeba dla wlasnego dobra odstawić.

Mądry przejaw.

Tylko jak zabijesz pustkę i strach?

Strach przed czym?

Pracuje, ucze sie.

To dobrze, że chcesz się usamodzielnić.

Ludzie uswiadamiaja mnie, jak to mam juz tyle i tyle, lat, ułozenie życia,zona,dzieci.....

Widocznie nie jesteś na to jeszcze gotowy.

NIe jesteś gotowy na związek i jakąkolwiek zdrową relację z kobietą.

Dlatego wcześniej zapytałam o relację z Twoją matką.

A dla mnie to totalna abstrakcja.

Wcale się nie dziwię.

Wiesz w ogóle czym jest związek? Zdrowa relacja z kobietą? Na czym polega?

Widocznie jestem swietnie zamaskowany :twisted:

Brakuje Ci wzorca w utrzymaniu relacji z kobietą, o ile nie z ludźmi.

Uważasz się za lepszego, a jednocześnie jesteś zakompleksiony, niepewnym, zalęknionym małym chłopcem.

Takie wewnętrzny głos dziecka w sobie masz, jeszcze go nie umiesz słuchać.

Dodam,ze pracuje w zawodzie nie dla świrów;)

Rozbawiłeś mnie.

Znowu uważasz się za kogoś lepszego.

Opinia innych, ludzi jest dla Ciebie priorytetem.

Tylko Ci inni też mają swoje problemy i trudności i za świrów się nie uważają.

Dziecinne jak dla mnie postrzeganie świata.

Nie moge wiec ryzykowac terapii w obawie przed zdemaskowaniem.

To męcz się dalej i trwaj w nieświadomości i niewiedzy.

Chcąc poszerzyć swoje horyzonty z uwagi na konflikty wewnętrzne, nie będę wchodziła w szczegóły bo nie o to chodzi wybrałam terapię. A jestem na kierowniczym stanowisku. Jakoś nikt mnie nie zdemaskował.

To świadczy tylko o tym , jak bardzo udajesz tego, kim nie jesteś, działasz wbrew sobie.

Jakbym miała myśleć w sposób " bo co powiedzą inni" paplałabym się dalej w tym całym brudzie.

No, ale człowiek zawsze ma wybór.

Pracownikiem jestem....rzetelnym i emocjonalnie zrównoważonym.

Nie wierzę do końca.

Poprzednie opisywane stany przez Ciebie wcale nie stawiają Cię w takim świetle.

Przy burzy w środku. Aha! Mieszkam z rodzicami, bo nie udało sie inaczej.....Czyli znaleźć mitycznej starej z kasą, zeby z domu sie wyrwać.Czyż nie jest ze mnie kupa łotra? :pirate:

I to jest właśnie to.

Może czekasz, aż Cię królewna śnieżka wyrwie spod skrzydeł mamusi i tatusia.

 

Myślę, że nie chcesz być odpowiedzialny za drugiego człowieka, nie nauczono Cię odpowiedzialności względem drugiego człowieka.

Nie jesteś też wystarczająco odpowiedzialny za siebie.

Myślisz o sobie.

Nie napisałam tego, żeby Cię zbesztać. Co najwyżej pokazać swój punkt widzenia. Mam nadzieję, że nie włączy się Tobie agresor.

Bo to co napisałam wyżej...nie musisz się z tym zgadzać.

 

Nie widzę innej drogi jak tylko psychoterapia. Masz głęboko zakorzenione pewne schematy, błędne wzorce.

Żeby to wszystko odkręcić, doprowadzić do względnego stanu musiałbyś poddać się terapii.

Leków na takie trudności nie ma. Bo to Ty musisz chcieć popracować nad sobą pod okiem kompetentnego terapeuty.

No, ale to już Twoja sprawa i wybór, na szczęście nie moja. :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Napisałeś na początku, że przeżywasz kryzys związany z wiekiem...jednak w dalszej części nie napisałeś nic na ten temat. Napisałeś ogólnie o sobie i prosisz o klasyfikacje. Rozumiem, że to ma być ta merytoryka. To nie jest takie łatwe zdiagnozować kogoś. Mają z tym kłopoty spacjaliści pomimo kontaktu bezpośredniego. Ja sam byłem przez pewien czas u psychologa klinicznego, który pracował w sądzie i kilkadziesiąt lat w szpitalu. Powiedział mi, że on niestety nie jest w stanie powiedzieć mi o co chodzi i że to mu sie bardzo zadko zdaża. Zostałem wysłany na diagnozę do szpitala gdzie byłoby pewnie wiecej takich jak on i mieliby więcej czasu. Tutaj mamy kilkuzdaniowy post na forum, na którym są sami laicy. Nikt ci nic konkretnego nie poda, tym bardziej po tym co napisałeś. Napisałeś o sobie, ale nic nie piszesz o stanie swojej psychiki. Napisałeś np: że wykorzystałeś nimfomanke, że lubisz władze której ci brakuje...tylko że takie coś to chyba nic dziwnego. No może wykorzystywanie nimfomanki to coś dziwnego i nie do końca to rozumiem. Kazda próba klasyfikowania, czy jak to nazywasz analizowania od strony klinicznej bedzie delikatnie mówiąc niepoważna. Nie bedzie mieć żadnej wartości merytorycznej

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Monika-dzieki wielkie.Racja w stu procentach!Nie czuje sie zbesztany, po prostu trzeba to całe gówno wyprostowac i naprawić.Zawód nie dla swirów, tak....Ktos wyzywa Cie od najgorszych,grozi,a trzeba zachowac zimna krew.Robie to.No dobra....bywa trudno, owszem.ale daje rade.Idziesz na przerwe,głód,zmeczenie...Dotykasz kluczem zamka szafki i nagle komunikat w radiu,że jeszcze cos drobnego masz zrobić.A tam zmudna robota na magazynach,2 godziny.I trzeba działac,nie jemy,niestety.Czyż nie potrzeba mocnej psychiki? Jakos mi sie udaje, ale to obsesja profesjonalizmu i to natręctwo bycia lepszym.Dlaczego? Jest prosty powód i wyjasnie relacje z matka: Mieszkamy w małej miejscowości i matka moja uczy w szkole tutaj,35 lat.Zawsze byłem terroryzowany co do odpowiedniego towarzystwa,nie robienia jej wstydu,ambicji itd.Ojciec jej sie boi, zreszta nie rozmawiam z nim 18 lat i traktujemy sie jak powietrze.Inne światopoglady-u niego pole,zagroda,strach przed Bogiem i Katoland.Ja zaś..... :twisted: ...wolna mysl,humanizm,zachwyt sztuka.Napisałem kilkadziesiąt opowiadań,sztuk dramatycznych.Byłem dwa lata dziennikarzem.Jak mawiaja nasi zołnierze-fantazja mnie ponosi.Ot i cała historyja.Pozdrawiam

 

-- 17 cze 2012, 16:04 --

 

Zapomnialem! Na stany chwiejności emocjonalnej i stłumienie receptorów opioidalnych,które decyduja o nałogach, jest dobra mieszanka suplementów L Tyrozyna plus Kudzu Root.Stosuje często po miesiąc,dwa.Jest super koncentracja,taki fajny,spokojny,zrównoważony nastrój,naprawdę działa.może komus sie przyda.

Zujzuj- jestem tutaj,by sie do konca naprawić.cóz z tego, że mam jedne cechy wybujałe kosztem uposledzenia innych? Nalezy dopracować system.Wiem jednak,że bywam trudny w odbiorze. W każdym razie agresora nie ma.Zaraz na rower i do roboty.To kocham-16 km po gorach,na czas.Pot,wysilek,walka.Od myśli cięzkich po szczęśliwe.Prysznic,mundur i nocka.Akurat w tej chwili jestem szczęśliwy :great:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Monika-dzieki wielkie.Racja w stu procentach!

Cieszę się, że trafiłam w sedno.

Nie czuje sie zbesztany, po prostu trzeba to całe gówno wyprostowac i naprawić.

Trzeba, ale czy sprostasz?

Zawód nie dla swirów, tak....

Policjant?

Ktos wyzywa Cie od najgorszych,grozi,a trzeba zachowac zimna krew.Robie to.No dobra....bywa trudno, owszem.ale daje rade.Idziesz na przerwe,głód,zmeczenie...Dotykasz kluczem zamka szafki i nagle komunikat w radiu,że jeszcze cos drobnego masz zrobić.A tam zmudna robota na magazynach,2 godziny.I trzeba działac,nie jemy,niestety.Czyż nie potrzeba mocnej psychiki?

NIe każda praca wymaga aż tak mocnej psychiki, tu raczej chodzi o dystans. Są pewne zawody, do których trzeba być predysponowanym.Niestety.

Jakos mi sie udaje, ale to obsesja profesjonalizmu i to natręctwo bycia lepszym.

Profesjonalizm może być całkiem okej, ale jeśli nie utrudnia funkcjonowania.

Dlaczego? Jest prosty powód i wyjasnie relacje z matka: Mieszkamy w małej miejscowości i matka moja uczy w szkole tutaj,35 lat.Zawsze byłem terroryzowany co do odpowiedniego towarzystwa,nie robienia jej wstydu,ambicji itd.Ojciec jej sie boi, zreszta nie rozmawiam z nim 18 lat i traktujemy sie jak powietrze.Inne światopoglady-u niego pole,zagroda,strach przed Bogiem i Katoland.Ja zaś..... :twisted: ...wolna mysl,humanizm,zachwyt sztuka.

No i teraz pomyśl, z jednej strony matka - dyktator, a z drugiej ojciec - cichociemny, bez urazy.

Dlaczego masz taki Jego obraz i odbiór? Przecież to Twój rodziciel!

Matka nie ma poprawnych relacji z ojcem, to z jakiego powodu Ty miałbyś mieć poprawne z kobietami?

Napisałem kilkadziesiąt opowiadań,sztuk dramatycznych.Byłem dwa lata dziennikarzem.Jak mawiaja nasi zołnierze-fantazja mnie ponosi.Ot i cała historyja.Pozdrawiam

:D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@*Monika*: "Policjant?"

 

Pisał na pierwszej stronie, że robi w ochronie centrum handlowego. Dość, wydaje się - niezbyt wymagający zawód względem takiego policjanta, strażaka, nie mówiąc już o żołnierzu.

 

@Spielmann

 

Służyłeś kiedyś w wojsku?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Monika- a co to jest podejście typu "nie sprostam"?Maszeruj,albo giń.

Z twórczoscia nie kłamałem. :twisted: nie podoba mi sie krój tej :D emotki.Akurat pod tym cytatem.Jestem predysponowany i premiowany.Niestety.

Ladyvind vide derLogan...;)....Noooo....mam kat.D. Powiedziałem,że chciałbym zostać od razu oficerem :mrgreen: I ze mnie zrezygnowali.Potem załowałem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hej Spielmann.

Zostałeś po prostu oszukany !!!

Dałeś się nabrać na to, że kumulowanie energii w swoje zewnętrzne zasoby zwiększy Twoje szczęście w świecie.

Twoja matka też się dała na to nabrać... z tąd jej wymagania...

Kojarzysz mi się z ładną, drogą i modną bluzką z nie najlepszego materiału. Większości się podoba, większość chciała by ją mieć, ale gdy się ją nosi radość mija. Choć to taka fajna bluzka... gdy jesteśmy w domu- czym prędzej chcemy ją zdjąć i założyć coś miłego...

Moim zdaniem fajnie, że tu napisałeś i na pewno przydała by Ci się pomoc. Wymagać to będzie jednak trochę pracy od Ciebie samego. Jeżeli zainteresował Cie mój wpis... napisz najpierw co chciał byś osiągnąć poza sklasyfikowaniem Ciebie...jaki jest Twój cel przychodząc tu?

 

Pozdrawiam

MM

 

P.S- Fajnie, że chociaż Monika się Tobą odpowiednio zajęła w tej dyskusji.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ragazzo6 :great:

Właśnie tak nagradzany jest trud i znoje pobożnego człowieka :lol: A wiedz,że modle sie do lustra codziennie od 17 lat. Szukam dalszego celu w zyciu.Jestem na totalnym rozdrożu.Muszę odszukać sens dalszej egzystencji.bo idiota nie jestem.Tylko osobowość mam poraniona.I tak- zrobiłem sie w konia,racja.Pozdrawiam,aż chciałem sie podpisać....jeszcze nie teraz.Bo dam sie wam poznac lepiej.

 

-- 18 cze 2012, 14:16 --

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×