Skocz do zawartości
Nerwica.com

Jak to przetrzymać nie zwariować i nie skończyć w piachu


ladywind

Rekomendowane odpowiedzi

Jak wyżej w temacie, jak nie zwariować kiedy jestem już w takiej rozypce psychicznej jak nigdy dotąd nie byłam

i naprawde mam ochotę się zabić, bo to ukróci to psychiczne zasrane cierpienie!!

 

Mam zacząć ćpać? czy co?

Festiwal psiego mięsa? Tak. Podpisując petycję wzrasta szansa na zaprzestanie tego mordu https://secure.avaaz.org/pl/stop_the_puppy_slaughter_loc/?bZXMgjb&signup=1&cl=10010551052&v=76652

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ladywind, mówiąc"to", masz na myśli konkretną sytuację, czy w ogóle szeroko pojmowany stan depresji?

Jeśli chodzi o to drugie, to:

- rozmowa z kimś bliskim,

- stała kontrola lekarza psychiatry,

- terapia,

- nie zaprzestanie rozwijania swoich pasji, przynajmniej próby zainteresowania czymś,

- częste nie spędzanie czasu samotnie,

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

*Monika*, jestem pod kontrolą lekarza, ale to konczy sie na wizycie 5 minut przepisaniu kolejnych leków, gdzie wcześniejsze nie dały rezultatu.

Na terapie nie nadaje się w tym momencie, bo mam ciężko cokolwiek zrobić, nie mówiąc już o opuszczeniu domu

Oprócz nerwicy męczą mnie natretne myśli, które mam niemal non stop, bez chwili wytchnienia

Rozmowa z bliską osobą, w tym wypadku z mamą, jest tylko rozmową, pomoże na chwilę,a potem dalej jest psychiczne cierpienie

Miałam pasje ale w tym stanie nic mnie nie interesuje, nawet coś co wcześniej lubiłam

W głowie mam pustke, to potem myśli i tak jest w kółko dzien w dzień od stycznia :( jestem już tym bardzo zmęczona, czuje sie totalnym zerem od dłuższego czasu, stoje w miejscu, życie mi ucieka, a dodam że to nie pierwszy nawrót choroby, kiedy wcześniej miało być tak dobrze. Ja sie od tego nie potrafie uwolnić.

 

Bellatrix, może jutro napisze coś wiecej co mnie męczy, najśmiejszniejsze jest to, że ja wiem skąd to wszystko wynika, sama potrafie bez psychologa dotrzeć do tych mechanizmów choroby, a i tak nic to nie pomaga, ciągler tkwię w tym bagnie po uszy :why:

Festiwal psiego mięsa? Tak. Podpisując petycję wzrasta szansa na zaprzestanie tego mordu https://secure.avaaz.org/pl/stop_the_puppy_slaughter_loc/?bZXMgjb&signup=1&cl=10010551052&v=76652

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

najśmiejszniejsze jest to, że ja wiem skąd to wszystko wynika, sama potrafie bez psychologa dotrzeć do tych mechanizmów choroby, a i tak nic to nie pomaga,

Bo znac mechanizm nie znaczy wiedziec jak z nim walczyc..dlatego chodzimy do psycho

Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

 

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Candy14, wiem że nie obedzie sie u mnie bez psychologa, ale musze troche stanąć na nogi, bo w tym stanie nawet sie nie skupie na takiej rozmowie z nim

Festiwal psiego mięsa? Tak. Podpisując petycję wzrasta szansa na zaprzestanie tego mordu https://secure.avaaz.org/pl/stop_the_puppy_slaughter_loc/?bZXMgjb&signup=1&cl=10010551052&v=76652

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

*Wiola*, jak te nowe leki nie pomogą to biorę to pod uwagę, choć nie ukrywam, że szpitala się boję

 

Candy14, dziękuję

Festiwal psiego mięsa? Tak. Podpisując petycję wzrasta szansa na zaprzestanie tego mordu https://secure.avaaz.org/pl/stop_the_puppy_slaughter_loc/?bZXMgjb&signup=1&cl=10010551052&v=76652

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

*Wiola*, przekonałaś mnie naprawde, jak te leki nie pomogą to ja tam się wybiorę, bo za długo już czekam na poprawę

Festiwal psiego mięsa? Tak. Podpisując petycję wzrasta szansa na zaprzestanie tego mordu https://secure.avaaz.org/pl/stop_the_puppy_slaughter_loc/?bZXMgjb&signup=1&cl=10010551052&v=76652

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ladywind,

ja tez wiem skad wynika, jest dzięki temu trochę łatwiej, ale i tak trwa, nie boj sie szpitala w koncu idziesz tam nie dla przyjemnosci tylko z powodu koniecznosci by sobie pomóc, sporo osob było i szpital im pomógł

Kto utraci raz będzie zawsze czekać

Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść

Zostaje smutek i tylko smutek

Ostry jak nagły serca głód

Wiatr co zwala z nóg

Smutek i ty

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Problemem jest sposób zrobienia tego. Chciałbym bezboleśnie, we śnie.. Niby nie mam nic do stracenia, mógłbym pójść do psychologa, po pomoc, ale nie wiem czy tego chcę.. Może już nie chcę nawet z tego wychodzić ? Chcę spokoju, ciszy, ukojenia ..

Trudno to zrozumieć

Lecz nic nie daje siły by żyć

Jakaś misterna część

W konstrukcji zdarzeń

Pękła

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

THJ_nw, najgorsze jest to, że nie da się uciec od tego stanu, a myslenia wyłączyć nie można.

Festiwal psiego mięsa? Tak. Podpisując petycję wzrasta szansa na zaprzestanie tego mordu https://secure.avaaz.org/pl/stop_the_puppy_slaughter_loc/?bZXMgjb&signup=1&cl=10010551052&v=76652

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ladywind, mam wrażenie, że w tym momencie znajdujemy się w dość podobnym stanie. Ja męczę się z depresją od długiego już czasu i nieraz miewałam cięższe okresy z bardzo czarnymi myślami, ale zawsze jakoś po pewnym czasie udawało mi się doprowadzić do stanu umożliwiającego funkcjonowanie choćby na poziomie podstawowym. Jednak to co się ze mną dzieje od kilku miesięcy to jakiś niekończący się koszmar. Nigdy nie czułam się tak fatalnie przez tak długi czas bez przerwy.Nie radzę sobie z niczym, w dodatku wcale nie jestem pewna czy mam ochotę po raz kolejny zaczynać wszystko od początku, tym bardziej że wyczerpałam już dostępne środki (terapia, leki, szpital) nie za bardzo widzę sposób na wyjście z tego bagna, a i sensu, wiarygodny powodu brak.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×