Skocz do zawartości
Nerwica.com

Zrzucamy zbędne kilogramy. Dieta dzień po dniu.


Michuj

Rekomendowane odpowiedzi

Godzinę temu, Kama_9393 napisał(a):

Też bym słodyczy nie trzymała ale moja rodzinka już tak:) Niestety.

To jest plus mieszkania samemu ;) 

"Rozumiesz. Jest taka cierpienia granica,
Za którą się uśmiech pogodny zaczyna,
I mija tak człowiek, i już zapomina,
O co miał walczyć i po co."

Walc, Czesław Miłosz

 

Как страшно жизнь.

Ой, пропадет он говорил, твоя буйна голова.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Fitatu mi mówi, że dojechałam zaledwie do 1060kcal. A ja się zastanawiam- jak można jeść więcej? To przecież i tak dużo, jeśli chodzi o ilość jedzenia.

"Rozumiesz. Jest taka cierpienia granica,
Za którą się uśmiech pogodny zaczyna,
I mija tak człowiek, i już zapomina,
O co miał walczyć i po co."

Walc, Czesław Miłosz

 

Как страшно жизнь.

Ой, пропадет он говорил, твоя буйна голова.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ostrożnie z orzechami, też je uwielbiam, ale ograniczam ze względu na ich kaloryczność ;)

 

Śniadanie: dwie kanapki, kawa z mlekiem i cukrem ~500 kcal

Obiad: jakiś gulasz w postaci zmielonych warzyw pieczonych ze śmietanką, do tego ziemniaki, mięso z indyka, dużo oliwy, ciężko oszacować kalorie, bo nie ja gotowałam, ale z ~1000 kcal może być, miałam dużą porcję, najadłam się

Między posiłkami: sok mandarynkowy ~75 kcal

 

Poszłam wieczorem na pilates i spaliłam ze 100 kcal, które zaraz nadrobiłam dwoma kawałkami suszonego jackfruita :D

 

Teraz herbata i nic już więcej. Powinnam zrobić pomiary ciała.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×