Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
taayhmmm

czy to depresja?? pomóżcie

Rekomendowane odpowiedzi

Witam.

Założyłam tutaj konto, ponieważ chciałabym się Was poradzić co robić, może ktoś z Was miał podobną sytuację... Otóż od jakichś 2-3 tyg mój ojciec nie jest sobą. Zawsze narwany nerwus, krzyczał, opierdzielał nas, ale też bardzo dbał o to, żyło nam się dobrze. Dużo pracował ( jest zawodowym kierowcą, za kółkiem od 30 lat) i właśnie tu zaczyna się problem... Ojciec dostał trase za granice, bez nawigacji, nie znał języka... normalnie zero przygotowania, tylko tyle co mu słówka ważne wypisałam... Wrócił z tej trasy i nie ten sam człowiek... Ciągle mówił, że sobie nie poradzi, że już boi się jeździć, że straci pracę, że nie bedziemy mieli za co żyć... nie może spać. nie może jeść. chodzi wokół stołu w pokoju lub patrzy w podłogę. w nocy wstaje-ubiera sie i idzie na miasto, kladzie, zaraz znów wstaje....Prawie z nami nie rozmawia. Mama mówi, że nawet samobójcze myśli miał, przez te koszmary :/

Zawieźliśmy go do specjalisty i dał mu bardzo silne leki i to w dużych dawkach( lorafen, estazolam, i jeszcze jakieś nasenne coś na "M"), po których śpi dzień i noc... za 2 dni święta... i co, i ma je tak przespać?? kurcze nie wiemy co robić, lekarz diagnozy jednoznacznej nie podał, przepisał te leki i kazał po świętach przyjechać. może tych nasennych mu nie dawać?? nie wiem co robić...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przede wszystkim depresja to nie katar i nagle nie przejdzie. Po drugie co w tym złego że człowiek pośpi sobie w święta?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witaj.

Przede wszystkim nie martw się, skoro Twój tata zgodził się na wizytę u specjalisty, to już jest krok ku dobremu. Są ludzi którzy mają problem lecz nikomu o nim nie mówią i popadają w stan fatalny. To dobrze że dużo śpi po lekach, myślę że odpocznie a sen jest w takiej sytuacji bardzo potrzebny dla organizmu. Nie wiem czy to depresja lecz gdy tata zgłosi się znów do lekarza warto poprosić go o kontakt do psychologa lub psychoterapeuty. Może tata przeżył w podróży coś okropnego lub czegoś się porządnie wystraszył. Ważne aby wspierała go cała rodzina i wiedział że może na Was liczyć, nawet gdyby przez miesiąc miał spać i nie wychodzić do pracy. Na pocieszenie powiem Ci że jakiś czas temu mój mąż wyszedł z depresji. Był w fatalnym stanie, naprawdę. Leczył się u psychiatry, chodziliśmy do psychologa i naprawdę jest nie do poznania. Jestem dobrej myśli. trzymam kciuki za Twojego tatę i Waszą rodzinę!! Najważniejsze to być razem w takich chwilach. Pozdrawiam!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Taayhmmm

 

Pójdźcie z tatą prywatnie do bardzo dobrego lekarza w większym mieście, który ma wieloletnie doświadczenie oraz pracuje w szpitalu psychiatrycznym jako ordynator bądź jako jego zastępca. Nie żałujcie pieniędzy, zdrowie jest najcenniejsze.

Zacznij szperać po forach o chorobach psychicznych, jest szansa, że trafisz na kogoś kto cierpiał na podobny przypadek i opisał w jaki sposób wyzdrowiał tj. które leki brał, do którego lekarza się udał, ewentualnie w którym szpitalu się leczył. Mnie ambulatoryjnie nie dało się wyleczyć, dopiero po 8 tygodniach leczenia w nim wyzdrowiałem, tam jest zdecydowanie wyższa jakość leczenia. Otoczeniu jako przykrywka może posłużyć jego kolejny wyjazd w długą trasę bądź jakikolwiek pobyt w innym mieście.

To wszystko co mam do powiedzenia.

Życzę pomyślnego obrotu spraw.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×