Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
kajetanone

Wiele rzeczy długo w siebie w*ebywałem.

Rekomendowane odpowiedzi

Marihuana jakieś 3 lata dzień w dzień nieraz po 10 g sam przez miesiąc. Mocne odzywki stymulujące mózg od ponad roku w bardzo duzych ilościach. Papierosy od lat 6 do tego hektolitry alkoholu od 6 lat mocniej od 4-5. Metanabol też zjadłem pijąc paląc ćpając przy tym. mam 22 lata i (nie)żyje lecz przebieg mam jak stary dziadyga. Jest mi z tego powodu cholernie przykro a robiłem to wszystko by nie wypaść z systemu paradoksalnie nie dla przyjemności. Po prostu nie miałem nikogo do kogo mógłbym sie zwrócić o pomoc, byłem zbyt leniwy i szedłem po najmniejszej linii oporu mając przy tym marne środki jak to biedak. Po to by przełamywac fobie społeczną i uciszać strach teraz siedze łeb przytłoczony zastanawiam sie codziennie co dalej ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zależy co masz zamiar teraz robić, jeżeli chcesz się ogarnąć to małymi kroczkami, przede wszystkim znajdź sobie jakieś hobby, pasje coś co nie jest związanego z tym co brałeś/paliłeś.

Na fobię społeczną najlepsza jest po prostu konfrontacja z własnymi lękami, czyli jak najwięcej spotkań z ludźmi, ale nie wymuszone, po prostu, jeżeli ktoś Ci odpowiada to się zacznij umawiać.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Wizyta u psychiatry...koniecznosc..terapia rownez...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Z uwagi na konkretne wcześniejsze porady dodam tylko że ogarnąć się nie jest łatwo i życzę ci wytrwałości.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cóż dzięki KeFaS masz racje z tą pasją ogólnie mam tak owe jestem dobry w sporcie silny nawet bez tych kopaczy ale czuje sie jak inwalida umysłowy no i zastanawiam sie czy detoks jako takie warunki do tego mam z pare miesięcy+ciężki trening+ ćwiczenia umysłu ( i własnie co by to mogłobyć ?) właściwie nie zastanawiam sie a wiem że odniosłyby spodziewany efekt bo ogólnie "wolałbym urodzić sie na nowo" niż zacząć przygode z psychotropami które by mnie pewnie wysłały na wieczny odpoczynek jak warzywo. Co o tym sądzicie a co mi może dać taki psychiatra?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Leki nie wysylaja na drugi swiat pomagaja w trudnych sytuacjach..po to je przepisuje psychiatra by pacjent lepiej sie czul,a nie zyl jak warzywko.Wiele ludzi dzieki lekom..psychoterapii prowadzi udane zycie.

Edytowane przez Gość

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

nextMatii, akurat tzw. "leki" robią więcej złego niż dobrego, więc jak tylko można to najlepiej ich unikać. Poza tym, to w dużej mierze działa na zasadzie placebo, tak jak wszystko inne, więc jeżeli ktoś znajdzie odpowiednią motywacje do działania to spokojnie poradzi sobie bez psychotropów, terapii, itd.

Ludzie którzy prowadzą udane życie jednocześnie jadąc na lekach wiele lat i chodząc na psychoterapie są po prostu od tego uzależnieni i tyle. Najlepiej próbować zmienić na lepsze siłą własnego umysłu, a jeżeli to jest za ciężkie, wtedy zostają inne metody.

 

kajetanone, może zainteresuj się medytacją? Albo jogą. Jest wiele tego typu metod samodoskonalenia, tylko każdy musi wybrać to co jemu najbardziej odpowiada.

Zamiast iść do psychiatry lepiej znaleźć sobie dobrego psychologa, jeżeli masz potrzebę wygadania się przed kimś obcym, a najlepiej bliską osobę, która będzie wspierać Cię na codzień. Oczywiście, jeżeli masz taką osobę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

KeFaS ale pieprzysz...sa schorzenia ktore musza byc lekami leczone i terapia..a cala reszta pasje,itd wspomagaja leczenie....

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Najlepszym lekiem jest nasz własny umysł. Cały przemysł "tabletek szczęścia" to wielki biznes, więc im więcej chorób tym większe zyski i nie ma sensu tylko na tym polegać. Chyba, że ktoś chce być wypranym z uczuć zombie, wtedy może sobie jeść ssri i benzo (bo osobno mają za dużo skutków ubocznych) latami i się do takiego stanu doprowadzić :P

 

Chodzi o to, żeby mieć otwarty umysł i korzystać z różnych metod, nie tylko leczenia ale i samodoskonalenia (bo do tego przecież dążymy) i nie zamykać się na tylko jedną ścieżkę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kefas, najlepszym lekiem jest własny umysł? Ten sam który sam się wykańcza?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Wlasnie aby miec otwarty umysl trzeba byc zdrowym....

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kajetanone, może masz w pobliżu grupę anonimowych narkomanów? Myślę że mogliby ci doradzić jaka darmowa pomoc jest dostępna w Twoim mieście.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Do monaru idz,zadzwon zorientuj sie..oni Ci pomoga po to sa.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

kajetanone, posłuchaj rad nextMatii'ego. On pracuje właśnie z ludźmi, ktorzy mają takie trudności jak Ty.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Pierwsza najważniejsza sprawa - zesraj się, a nie daj, stymulanty odstaw jak najszybciej, najlepiej pod kontrolą lekarza (żeby nie zaszły przypadkiem nieprzewidywalne zmiany ze względu na odstawianie). To one pierwsze Cię położą.

 

Dalej stopniowe odstawianie alkoholu - nie od razu, bo organizm nie wytrzyma szoku, również lekarz, tym samym postawisz organizm do jako takiego pionu,

 

Fajki i trawa jak będziesz miał siłę, ale zacznij od tego co wyżej napisałem, bo każdy z osobna niszczy strasznie, a w połączeniu organizm głupieje do reszty i jest to cholernie niebezpieczne.

 

Daruj sobie ciężĸi trening, w ogóle zacznij od prostej sprawy - regeneracji organizmu. Tu bardziej wskazane są spacery, potem możesz sobie zacząć pozawalać na aeroby, o ciężĸim treningu zapomnij na długo. Umysł dopiero Ci siądzie na jakiś czas jak odstawisz używki, ale z czasem się zregeneruje - daruj sobie jakieś ćwiczenia, co najwyżej przyjemną książkę poczytaj.

 

3-4 lata abstynencji i powinieneś wrócić do jakiegoś poziomu, Psychiatra obowiązkowo, tu akurat dyskusji nie ma.

 

Wlasnie aby miec otwarty umysl trzeba byc zdrowym....

Wychodzi że byłem zdrowy przez ostatnie kilka lat i w sumie byłaby to prawda - umysł nie może być chory ;)

Tu mamy inny przypadek - wykończenie fizyczne organizmu, nie wiadomo czy również nie postępująca jakaś choroba.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Wlasnie aby miec otwarty umysl trzeba byc zdrowym....

 

"Nie ma zdrowych, są tylko nieprzebadani". I tyle na ten temat. (oczywiście mówię tutaj o kwestii psychiki) Osoba o otwartym umyśle nie szufladkuje ludzi w sztywne ramy, bo tym samym zamyka sobie drogę na możliwości.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

AAle macie problemy ja wjebany bylem w kodeine ogolnie opiaty benzodiazepiny inne leki...wszystkie stymulanty amfa meta beta ketony Fenyloetyloaminy wszystkie rodzaje ziol do palenia haloocynogeny wogole nie wiem czy jest cos czego nie probowalem jechalem na tym z 6 lat teraz jestem czysty tyle ze mozg mam pomylony nawet klej kiralem...mysle ze sprobowalem w zyciu okolo 100 roznych substancji psychoaktywnych mniej i bardziej nieszczacych wody i szlugow nawet nie licze

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×