Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
guzik89

nie wiem co dalej

Rekomendowane odpowiedzi

Cześć

Mam na imię Olga. Za niedługo są moje 22 urodziny i chyba potrzebuję się wygadać bo to znów wszystko do mnie wraca.

Mam chłopaka,który bardzo mnie kocha, rodzinę na którą zawsze mogę liczyć,przyjaciół z którymi spędzam dużo czasu, pracę którą lubię. jednak jest coś we mnie co nie pozawala w pełni cieszyć się życiem, ogranicza, przytłacza.

Moje dzieciństwo to wycieczki po szpitalach ale zawsze wszystko dobrze się kończyło po mimo tego że było naprawdę źle. Jednak pewnego dnia coś we mnie pękło. 5 lat temu przedawkowałam tabletki. nie miałam już siły żyć, uważałam że tak będzie najlepiej dla wszystkich. odratowali mnie i stwierdzili że to cud że żyje. Od tamtej pory wiele się wydarzyło dobrego i złego. jakoś sobie radzę ze swoim życiem lepiej lub gorzej. najgorsze że to wszystko znów do mnie wraca. w głowie myśli samobójcze, zero wiary w siebie i w swoje możliwości, niska samoocena, brak sił. zastanawiałam się nad pójściem do wróżki ale bałabym się że kierowałabym się tym co mi powiedziała. Szukam Boga w swoim życiu ale mi nie wychodzi.ostatnio alkohol pojawia się zbyt często w moim życiu.

Najchętniej bym się zresetowała i zaczęła wszystko od nowa ale mogę już nie dostać kolejnej szansy. boję się.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

guzik89,witaj próba samobójcza,alkochol,wróżki to wszystko próby ucieczki od tego co w sobie nosisz,co przeżyłaś. Proponuje abyś poszłd ze swym problemem do psychiatry i psychologa na terapie.Nie da się uciec od siebie samej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

już kilka razy wylądowałam u psychologa. zawsze przerywałam terapię. nie mam po prostu na to siły. Czasem jest db ale wiem że to wraca i to ze zdwojoną siłą:(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

guzik89,psychoterapia jest trudna wymaga odwagi,ale warto się potrudzić aby sobie umieć pomóc,lepiej żyć.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

No ja mam problem z konfrontacją, boję się zacząć. Ale myśle, że warto próbować, nie poddawać się. Jeśli Ty spróbujesz to i ja w poniedziałek wybiorę się pierwszy raz. guzik89, 3mam za Cb kciuki!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Mirabeleee,rązsądna jesteś powodzenia życzę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Noopii, dzięki, ale to odwagi mi potrzeba. Żeby pójsc do psychologa muszę wejsc tam gdzie się boje tzn. do szkoły. potem muszę z nią porozmawiać, jak dla mnie + do stresu. mam pozytywne nastawienie, ale to za mało.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Mirabeleee, rozumiem że Ci ciężko ale nie poddawaj się....mimo wszystko..i pisz jak Ci poszło trzymam kciuki. :smile:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

dzięki, jesteście kochani. :yeah:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

byłam na spacerze. chciałam to wszystko przemyśleć ale błąkałam się godzinę i myślałam o niczym. nie mogłam zadzwonić do chłopaka bo nie chciałam go martwić, przyjaciółka jest na wyjeździe więc nie odebrałaby tel. dziwnie się czuje. Mirabeleee idź do psychologa. ja jeszcze poczekam ale pewnie wyląduję tam jak będę na skraju swojej wytrzymałości. wieczór...pewnie będzie taki jak przez ostatni tydz...%...byle by szybko zasnąć.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

guzik89, jeju! martw ich, pewnie że ich martw! będą Ci wdzięczni jeżeli im na Tb zależy. powinnac ufac chłopakowi, tak mi sie wydaje..

 

dobrze, że byłaś na spacerze :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

guzik89, chłopak jest po to by równiez z Tobą dzielił gorsze dni...miłość prawdziwa to nie tylko przyjemności jest wymagająca.

 

-- 10 lis 2011, 19:01 --

 

ja się resetuje co dzień od nowa...wychowałem sie w domu dziecka...nie mam rodziny....sam stworzyłem to co mam teraz....

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Noopii, zgadzam się! w 100%. dzwoń, męcz - od tego kuźwa jest! :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

tak :lol: właśnie....chłopak ma być wsparciem życie codzienne jest batalią....

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

jest wsparciem i to wielkim ale ja nawet bym nie umiała mu wytłumaczyć co mi jest. zna moją całą historię ale muszę też sama nauczyć się z tym walczyć

 

-- 10 lis 2011, 18:12 --

 

jest wsparciem i to wielkim. ale nie umiałabym mu wytłumaczyć co mnie boli. zna całą moją historię ale muszę też sama nauczyć się z tym walczyć

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Wystarczy żeby Cię przytulił..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Też racja..najlepiej tak wypośrodkować.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×