Skocz do zawartości
Nerwica.com

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!


magdasz

Rekomendowane odpowiedzi

9 minut temu, Dalila_ napisał(a):

Czyli przypadek jak ten 1, miłość po latach;3

Tak, to był szok dla całego otoczenia bo oni wyjątkowo się nie lubili 😄Serio, potrafiła jedna ze stron nie iść np. pobawić się w klubie, bo ta druga osoba szła. No mówię Wam, Kongo 😄

Co do przyjaźni damsko-męskiej z moich doświadczeń mogę stwierdzić, że może i są takie, ale bardzo często to się po czasie kończy zaangażowaniem jednej ze stron uczuciowo, emocjonalnie. Nawet jeali „na sztywno” ustalają zasady i granice tej przyjacielskiej relacji…Ale słyszałem też historie osób, które są w przyjacielskich znajomościach latami i sobie chwalą. Nawet mają swoje rodziny ale przyjaźń utrzymują mimo wszystko. Czyli się da, wychodzi na to.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 godziny temu, brum.brum napisał(a):

Znam przypadek gdzie wręcz ktoś nie lubił tej drugiej strony

Nie trzeba kogoś lubić żeby chcieć go przelecieć :D A jak jest ta iskra seksualna to relacja też się może zmienić, i wtedy bum.

Edytowane przez Doktor Indor

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kiedy minął czas, gdy pływaliśmy w rzece... gdy do rana siedzieliśmy przy ognisku, leżesliśmy beztrosko na trawie. Tyle wspomnień, godzin, dni. Ile bym dała, żeby wrócić do tamtych chwil...

Mam nadzieję przyjacielu, że będziesz spokojny, tam gdzie jesteś, nie pogubisz się kolejny raz... 

Przepraszam Cię. Śpij dobrze... 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1 minutę temu, Illi napisał(a):

Kiedy minął czas, gdy pływaliśmy w rzece... gdy do rana siedzieliśmy przy ognisku, leżesliśmy beztrosko na trawie. Tyle wspomnień, godzin, dni. Ile bym dała, żeby wrócić do tamtych chwil...

Mam nadzieję przyjacielu, że będziesz spokojny, tam gdzie jesteś, nie pogubisz się kolejny raz... 

Przepraszam Cię. Śpij dobrze... 

 

😢💔

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Muszę się wyżalić, bo Kot imieniem Gośka już mnie nie odwiedzi. Niestety ostatnio za dużo tu siedziała, i poroznosiła dużo alergenów, a ojciec i brat są uczuleni. Wcześniej siedziala tylko u mnie i dopóki brat jej nie głaskał było ok. No ale cóż. podobno wkurza wszystkich w domu ten kot. No trudno...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W dniu 10.01.2026 o 05:11, Verinia napisał(a):

Muszę się wyżalić, bo Kot imieniem Gośka już mnie nie odwiedzi. Niestety ostatnio za dużo tu siedziała, i poroznosiła dużo alergenów, a ojciec i brat są uczuleni. Wcześniej siedziala tylko u mnie i dopóki brat jej nie głaskał było ok. No ale cóż. podobno wkurza wszystkich w domu ten kot. No trudno...

Nieeeeeeeee

I co teraz z nim? Gdzie Małgorzata się teraz ogrzeje?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pojęczę sobie trochę. (bez podtekstów proszę).

Wróciłam z miasta i kosztowało mnie to dużo sił psychicznych, które w tej chwili są na wyczerpaniu.

Ale mama, kochana, zawsze we mnie wierzyła i nie dała benzo, które to tylko ona trzyma i mi wydziela. No i powiedziała, że poradzę sobie bez, bo jestem silna. No i powoli emocje ze mnie schodzą, już mogę kubek utrzymać. Czy to forma siły? Jestem przyzwyczajona, bo gdyby nie mama to benzo bym brała codziennie. Ale ona zawsze we mnie wierzy i tak nauczyłam się radzić bez i brać tylko w naprawdę kryzysowych chwilach. A ostatnio bardzo dużo tego biorę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

21 minut temu, shadow_no napisał(a):

Wyczochraj od wujka

Okay. Nasz słodziak 🌈

7 minut temu, cynthia napisał(a):

Pojęczę sobie trochę. (bez podtekstów proszę).

Wróciłam z miasta i kosztowało mnie to dużo sił psychicznych, które w tej chwili są na wyczerpaniu.

Ale mama, kochana, zawsze we mnie wierzyła i nie dała benzo, które to tylko ona trzyma i mi wydziela. No i powiedziała, że poradzę sobie bez, bo jestem silna. No i powoli emocje ze mnie schodzą, już mogę kubek utrzymać. Czy to forma siły? Jestem przyzwyczajona, bo gdyby nie mama to benzo bym brała codziennie. Ale ona zawsze we mnie wierzy i tak nauczyłam się radzić bez i brać tylko w naprawdę kryzysowych chwilach. A ostatnio bardzo dużo tego biorę.

Podobnie ja. Choć ja nawet biorę benzo jak nie potrzebuje. Więc mama trzyma. Dziś mi dała bo miałam jakiś kryzys, napięcie. 

 

A po mnie zawsze widać, gdy naduzywam. Zachowuje i wyglądam wtedy jak ćpun. Też bym brałam codziennie. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

4 minuty temu, cynthia napisał(a):

To ja tak zawsze na oddziale. Pakują tyle tego we mnie, że mam dziury w pamięci. Pamiętam jak teraz byłam to tak mnie naćpali, że jak szłam w nocy do kibla to zemdlałam.

Ło matko. W szpitalach często faszerują 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1 minutę temu, Doktor Indor napisał(a):

Weź, nie rób tego kotu. Kot musi mieć w miarę stabilnego właściciela przynajmniej jeśli chodzi o zachowania. Nie wiesz co mu Verinia zrobi w manii, gorzej ze ona też tego nie wie.

Małgorzata do niej przychodzi regularnie to znaczy, że jest dobrą ciocią 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×