Skocz do zawartości
Nerwica.com

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!


magdasz

Rekomendowane odpowiedzi

autsajder, współczuje....auto to chyba jedyne miejsce gdzie czuje sie dobrze....mały przemieszczający sie swiat....

...Wracam w siebie i znajduję świat!

Znowu raczej w przeczuciu i niejasnym pożądaniu niż w rzeczywistym kształcie i żywej sile...

Johann Wolfgang von Goethe

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Boli mnie brzuch i w krzyżu.Czuję się do kitu.Czyżby po pół roku...Może i dobrze.

byłoby raczej wskazane :roll:

Najtrudniej jest widzieć słońce… wierzyć w słońce i nie czuć ciepła. /H. Poświatowska/

Nigdy, nigdy nie żałuj, że zrobiłaś cokolwiek, jeśli robiąc to, byłaś szczęśliwa /Dorotea de Spirito/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja auta bałem się tylko raz, gdy wracałem ze szpitala na przepustkę do domu, wkręcałem sobie, że zakończy się to wszystko wypadkiem, miałem takie jakieś przeczucie lub sobie wkręcałem baję. Oczywiście nic złego się nie stało. Mój ojciec jest bardzo dobrym kierowcą z długim stażem, jeździ zgodnie z przepisami, więc widać niepotrzebnie się martwiłem.

Chociażbym chodził ciemną doliną, zła się nie ulęknę, bo Ty [Panie Boże] jesteś ze mną. [Ps 23, 4]

Bądź mi skałą schronienia i zamkiem warownym, aby mnie ocalić, boś Ty opoką moją i twierdzą. [Ps 71, 3

Skrót Ps → Księga Psalmów [Stary Testament → Biblia]

Nie możemy się bać, bo tracimy zbyt wiele. Nasz strach jest siłą innych. (cytat za: Michał Kord, "Prawo ojca")

F20.0, Clopizam → 100mg [1-1-1], Asentra → 50mg [1-0-0]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

DonColetti, Ja sie nie boję auta jako auta jak to niektórzy sobie wyobrazają , robie prawko tera jestem w trakcie , ja sie boję ruchu drogowego , szczególnie innych ludzi , że ktos nie będzie przestrzegał przepisów i we mnnie wjedzie i instruktor mowi czemu Ty panikujesz czemu sie gubisz jak cos robisz jeszcze ja tu jestem i mam pedały , masz pierszeństwo nie widzisz znaku a ja zaczynam panikowac bo mi sie odrazu wydaje ze ktos nie bedzie przestrzegał inny przepisów w nas wjedzie i zgniemy obydwoje i zaczynam wtedy panikowac albo wole zeby ktos pojechał nawet jak mam pierszeństwo bo jestem niemal swięcie przekonanan,ze wjedzie sobie we mnie ,lęk po prostu chyba zwiazany z zaufaniem

Kto utraci raz będzie zawsze czekać

Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść

Zostaje smutek i tylko smutek

Ostry jak nagły serca głód

Wiatr co zwala z nóg

Smutek i ty

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ja mam prawko od 3 lat i wydaje mi się, ze jestem dobrym kierowcą :) ale dzis jechalam z kolega autem i on sie zagapił, gdybym nie krzyknęła na niego zeby uwazał, to mielibyśmy wielka stłuczkę jak nic. na szczescie obyło sie bez , ale co się zdenerwowalam, to się zdenerwowałam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

nie będę zakładać nowego temu, bo po prostu muszę się wyżalić i potrzebuję pomocy. Mój chłopak jest od około 3 lat w depresji. Chodził do psychiatry, na psychoterapię. Brał leki, ale odstawił je ok. miesiąca temu. i po prostu potrzebuję nadziei... Raz jest lepiej idzie do pracy, ale rezygnuje po miesiącu, dwóch i znowu wpada w depresję. Teraz znowu zaczął więcej spać i znowu czuję, że będzie gorzej... Jak mogę mu pomóc? co mam robić? Proszę pomóżcie...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Moja mama jest na mnie zła, że przespałam cały dzień. Moja pani psycholog po tych wszystkich sesjach stwierdziła, że "taka moja uroda", jak wczoraj jej nie pogłaskałam po główce, tylko nawrzeszczałam - w piątek moja ostatnia sesja z nią, muszę oddać jej książki. Nie będę marnować czasu na zmienianie czegoś, co widocznie jest "zupełnie normalne i każdy tak ma". Ciekawe, czy ona spędza tygodnie i miesiące bez kontaktu z innymi.

 

Czyli znowu jestem sama.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Chyba tak zrobię wobec ostatniej wizyty, tak ogółem to mam od niej sporo ciekawych materiałów które mi pomogły. Szkoda, że sama nie bardzo ma chęci mi trochę ulżyć :roll:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Iz0lda, możesz tu pisać, ale możesz też założyć własny wątek. Decyzja należy wyłącznie do Ciebie.

 

Utknęłam we własnym pokoju. Współlokator i jego goście cały czas okupują kuchnię, a co za tym idzie - przedpokój. Nie mogę wyjść. Jestem głodna. Czuję się uwięziona.

"Jestem toksycznym produktem odpadowym aktu stworzenia."

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Iz0lda, możesz tu pisać, ale możesz też założyć własny wątek. Decyzja należy wyłącznie do Ciebie.

 

Utknęłam we własnym pokoju. Współlokator i jego goście cały czas okupują kuchnię, a co za tym idzie - przedpokój. Nie mogę wyjść. Jestem głodna. Czuję się uwięziona.

 

a tam glodna....gorzej ztym czuciem.... brrr

co to za wspóllokator?

...Wracam w siebie i znajduję świat!

Znowu raczej w przeczuciu i niejasnym pożądaniu niż w rzeczywistym kształcie i żywej sile...

Johann Wolfgang von Goethe

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

dune, no taki... wspóllotorowaty taki... Wynajmuję pokój w mieszkaniu trzypokojowym, na wybór współlokatorów nie mam wpływu, jesli o to pytasz. Zwykły obcy dresik.

 

Mirabeleee, jeszcze mieliby przeze mnie koszmary O_O

"Jestem toksycznym produktem odpadowym aktu stworzenia."

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mirabeleee, znam to, moja droga, dobrze to znam. Brakuje mi tego. Wiem, że to dziwne. Ale to był ten inny, dobry rodzaj depresji. Kiedy czujesz wszystko jeszcze mocniej. Ten artystyczny rodzaj depresji... Kiedy muzyka dociera do głębi. Kiedy wyrażasz swój ból w twórczości. Mam dość apatii, dość nieczucia...

"Jestem toksycznym produktem odpadowym aktu stworzenia."

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×