Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
aqnieszka

Witam

Rekomendowane odpowiedzi

Wiem, że trochę za późno na przywitanie, bo już napisałam kilka postów, ale pisząc je byłam w takim stanie, kiedy nie ma się ochoty witać...

w między czasie pewna rzecz się zmieniła i chwilowo, jest mi lepiej. witam :D

 

Agnieszka, 25 lat, pracownik biurowy...

 

i to ostatnie doskwiera mi chyba najbardziej.

 

Do matury zero problemów, wesoła, uśmiechnięta, zarówno zewnętrznie, jak i wewnętrznie.

Całe życie obiecywałam sobie, że po maturze zacznę ŻYĆ, co w moim wypadku znaczy PODRÓŻOWAĆ.

Nie miałam żadnego sprecyzowanego planu, myślałam, że jakoś samo się stanie. Ale nie stało się.

Poszłam na studia, jak wszyscy. Studia, fakt, długie wakacje, trochę pojeździłam, ale dla mnie to MAŁO.

No i przez 3 lata coraz gorzej. Najpierw studia, teraz trzeci rok w biurze...

 

Najpierw zupełnie niespodziewanie atak, brak tchu, zaraz umrę, pogotowie, zastrzyk na uspokojenie, doktor z karetki uśmiechnięty, to tylko nerwica... potem kilka miesięcy strach przed następnym atakiem, strach gorszy niż sam atak. Przy drugim ataku jakoś udało mi się zapanować nad sobą, tłumacząc sobie, to nerwica, zaraz przejdzie. Przeszło i więcej nie wróciło.

 

Jestem zdrowa... nie mam ataków, więc nie mam nerwicy.

 

Tylko trochę boję się chodzić po ciemnym lesie (wcześniej bardzo dużo spaceruję po lesie z psem), ee tam, trudno, można sobie pochodzić skrajem lasu...Baremu musi wystarczyć... no ale nie, bo przecież ktoś może się czaić w lesie i wciągnąć mnie do tego lasu i tam torturować. Unikamy lasu jak ognia... i jakoś leci.

Na szyi kulka... chłoniak, białaczka, rak trzustki. Tysiąc wykonanych badań wskazuje jednak nerwicę. Ok.

 

O tym już pisałam. Głuchy telefon w biurze, spoko, kilka głuchych telefonów, spoko, mijają 2 tygodnie kiedy sobie uświadamiam, że te telefony są codziennie. Porwą mnie i będą torturować jak nic.

W krótkich momentach, kiedy najgorszy lęk ustępuje, uświadamiam sobie, że to znowu nerwica. Póki wierzę, że to ona jestem spokojniejsza.

 

Moja nerwica: 3 lata studiów, 3 lata w biurze. Chyba już wiem co muszę zrobić, ale to bardzo trudne...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

aqnieszka, Witaj na forum, czuj się tu dobrze.

Zapraszam do właczenia się w dyskusję :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

powoli, po 6 latatach chyba to do mnie dociera... chyba chodzi o to, że nie robię tego co lubię, wręcz przeciwnie, robię to czego nie znoszę....praca w biurze ;)

mam nadzieję, że to dobry trop, bo mam zamiar to zmienić

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×