Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
lukasollo

Moja historia i konfrontacja doświadczeń

Rekomendowane odpowiedzi

Witam,

Jestem nowy na forum i postanowiłem założyć nowy temat ze względu na to, że obecne tematy są dosyć zbiorcze i mają po około 50-200 stron przez co ciężko jest się czegoś nowego dowiedzieć. Cierpię na nerwicę lękową już od około 6 lat, mam za sobą już dwie terapie farmakologiczne oraz jedną psychoterapię. Nawet nie wiem od czego zacząć pisząc ten post, szczerze mówiąc, to pomagały mi jedynie terapie farmakologiczne. Brałem Paxtin 40 mg przez ok 2 lata, potem przerwa, po 2 latach choroba się nawracała, znowu Paxtin 40 mg + psychoterapia i teraz znowu nawrót. Z własnego doświadczenia wiem, że najbardziej pomaga przebywanie w grupie, jednak - jak pewnie wszyscy wiemy - ciężko nam wyjść z domu i spotkać się tą grupą. Chciałbym zapytać jak to wygląda/wyglądało u Was. Czy macie jakieś swoje paczki w których się spotykacie czy podobnie jak ja siedzicie w domu przed komputerem i tylko to chroni Was od całkowitego zwariowania w samotności?

 

P.S. Mam 24 lata i jestem z Wrocławia, gdyby ktoś z okolicy chciał porozmawiać to chętnie wymienię się doświadczeniami.

 

Pozdrawiam,

lukasollo.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

lukasollo, Witaj na forum!

Mam do Ciebie standardowe pytanie, dotyczące terapii.

W jakim nurcie się odbywała i jak długo na nią uczęszczałeś?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W jakim nurcie... nie do końca rozumiem pytanie, ale podejrzewam, że pytasz czy była to terapia indywidualna czy grupowa? Jeżeli o to chodzi, to była to terapia indywidualna, niestety mam taką pracę, że jestem zmuszony uczęszczać na terapię w weekendy a więc i prywatnie a więc indywidualnie, a przynajmniej nie spotkałem się z terapiami grupowymi odbywającymi się w weekendy. Uczęszczałem na nią niedługo, ok 6 miesięcy bo po prostu nie odczuwałem żadnej zmiany po tych spotkaniach, tak jak pisałem, najbardziej pomagały mi leki, bez nich czuję się dosłownie wypruty. Do 6 miesięcy po zakończeniu farmakoterapii jest ok, ale potem znowu wszystko się powtarza.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

lukasollo, Są różne nurty, np. behawioralno - poznawcza, psychodynamiczna etc.

6 miesięcy to jak dla mnie krótko.

Pytam z ciekawości.

Bo ja uczęszczając w nurcie psychodynamicznym przez okres 9 miesięcy nie odczuwałam znaczącej poprawy, a wręcz pogorszenie moich stanów.

Teraz jest zdecydowaie lepiej, jestem w 22 miesiącu procesu terapeutycznego.

Co do leków jestem niestety sceptykiem.

Odnosząc się do Twojego pytania, nie, nie przynależę do żadnej paczki, raczej ograniczam się do spotkań w gronie rodzinnym, a na codzień mam kontakt z ludźmi z uwagi na mój charakter pracy.

Jeśli chodzi o czas spędzany przed komputerem....no cóż, dużo czasu spędzam w ten sposób, widocznie teraz mam taki okres w moim życiu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Z jakich rejonów Wrocławia jesteś?

Bierzesz teraz Paxtin?

Co planujesz w związku ze swoim stanem?

Czemu siedzisz przed komputerem w środku wakacji? Wyjeżdżasz gdzieś?

Jak wyglądała ta terapia? Jak sądzisz, dlaczego Ci nie pomogła?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Monika - niestety nie wiem w jakim nurcie odbywała się ta terapia.

 

Badziak - z Gaju, nie biorę ale chcę się umówić niedługo na spotkanie z lekarzem żeby znowu coś przepisał. Co planuję? Hehe, dobre pytanie ;) Od samego początku planuję wyzdrowieć i zawsze mi się to udaje po farmakoterapii, ale co z tego, skoro za jakiś czas jest nawrót i wszystko zaczyna się od początku. Jeżeli chodzi o siedzenie przed komputerem to nie do końca jasno się wyraziłem. Wyjeżdżam oczywiście (chociaż kiedyś było to niemożliwe więc tutaj jest znaczna poprawa), ale zwykle sam - bo jak już pisałem - nie mam zbyt wielu kontaktów. Ale to nie jest jeszcze takie złe, najgorsze są np. weekendy kiedy normalny człowiek powinien wyjść się rozerwać gdzieś na piwko, a moje weekendy zwykle wyglądają tak, że siedzę sobie w domu ;) Tutaj niestety napotykam dużą barierę, nawet jeżeli ktoś mnie gdzieś zaprosi to znajdę 1000 powodów, żeby nie wyjść. Terapia polegała w zasadzie na zwykłych rozmowach o tym co się dzieje, co ostatnio ciekawego robiłem itd.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Najsensowniej byłoby wrócić do Paxtinu skoro Ci pomaga. Na dłuższą metę mogłaby pomóc terapia behawioralno-poznawcza, ale we Wrocławiu nie znajdziesz terapeutów w tym nurcie. Jakbyś miał ochotę się spotkać to jestem chętna, bo ostatnio umieram z nudów. ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mam zamiar do tego wrócić, dam znać jak tylko mi się to uda :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×