Skocz do zawartości
Nerwica.com

Dzienne Wrony - Nocne Darki (czynne 24 h na dobę)


shadow_no

Rekomendowane odpowiedzi

Who's that D: ?

Wydział do spraw niepoprawnego użytkowania przestrzeni czasowej na płaszczyznach miękkich przy użyciu interaktywnego okna. :P

Miło poznać zapraszamy : D

"Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And when you look into the abyss, the abyss also looks into you"

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witajcie D:!

Kolejny kwiecisto-jesienny poranek i dzień niesie nowe perspektywy,cud i radość życia i piękność świata zatem rzygajmy tęczą i srajmy fiołkami ponie...

f9bcafaf6e39068efb268a2d64e15629fd629938f135b287e8e5c1787ddd467c.jpg

Prędzej zeżre własne jaja oderżnięte łyżką stołową czy widelcem niźli uwierze czy powiem taki bullshit .

efg4piwisx1tcco4byit.png

 

Zatem witam w kolejnym gównianym dniu który niesie jakże cudną perspektywę spędzenia go w wujowej robocie,nudnej uczelni czy innym shitowatym miejscu na które nie możesz patrzeć dzień w dzień,przy okazji bojąc się lęków depresji i innego ścierwa które gotowe cie rozjechać jak szwabski tygrys zafajdanego sowieta,o tak,najwyżej skończysz jak kupa krwawego ścierwa wprasowana w asfalt bądź miedze .

Z tym dziwnym akcentem Witam i życzę przeżycia dnia :lol:

"Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And when you look into the abyss, the abyss also looks into you"

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Szlak mnie trafi za chwilę.

Ojciec dziewczyny jest jayeebany 90% dni wolnych w roku. Jak się tylko pojawia w domu to śmierdzący, w podartych ubraniach i z obitym ryjem.

Jak miałem ataki nerwicowe (niestety mieszkamy w jednym domu) przyszedł do mnie do sypialni i cieszył się, że on pije od 15 lat i jest zdrowy, a ja taki abstynencik a leże w łóżku bezwładnie. Wywaliłem go wtedy na kopach z pokoju.

 

Teraz po pół roku jest trzeźwy pierwsze 4 dni. Wszyscy dookoła niego skaczą jak służący. "Pan domu' kuźwa wrócił.

 

Wczoraj niechcący tak się zsynchronizowaliśmy, że spotkałem go w sklepie. Mam kombiaka, więc chciał, żebym mu jakąś kabinę prysznicową przewiózł. Oczywiście powiedziałem, że nie ma uja we wsi. Won. Wystarczy, że załatwiałem mu przegląd i mechanika, a nie usłyszałem słowa dziękuję.

 

Oczywiście dziewczyna zrobiła mi aferę, trzaskanie drzwiami. Bo nie szanuje jej ojca. Dość kuźwa mam. Normalnie dość.

Wszyscy wiedzą, że czegoś nie da się zrobić. I wtedy pojawia się ten jeden, który nie wie, że się nie da i on właśnie to coś robi.

Chcesz pogadać - zawsze do dyspozycji :) GG:1543457

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
×