Skocz do zawartości
Nerwica.com

paplanina kosmetyczno-zakupowa


matija

Rekomendowane odpowiedzi

12 godzin temu, Żaba Monika napisał(a):

No niby cwicze w domu, ale nie robie porzadnego treningu. Potrafie sie zmusic jedynie do 15-20 minut i zawsze na apkach wybieram najkrotsze opcje 🤣

Jeśli mogę coś polecić, co jest przyjemne i męczące, to wybrałabym te trójkę:

 

 

 

Milion choreografii do wyboru. Kiedyś ciągle z nimi tańczyłam. Są układy lżejsze i łatwiejsze i te trudniejsze. Oczywiście nie musi być to idealnie zatańczone. Ważne żeby się dobrze bawić i zmęczyć. Dużo fajnych i popularnych piosenek. Ja polecam 😀 sama muszę do tego wrócić.

 

 

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 godziny temu, Morvena napisał(a):

Jeśli mogę coś polecić, co jest przyjemne i męczące, to wybrałabym te trójkę:

 

 

 

Milion choreografii do wyboru. Kiedyś ciągle z nimi tańczyłam. Są układy lżejsze i łatwiejsze i te trudniejsze. Oczywiście nie musi być to idealnie zatańczone. Ważne żeby się dobrze bawić i zmęczyć. Dużo fajnych i popularnych piosenek. Ja polecam 😀 sama muszę do tego wrócić.

 

 

 

 

I, dzięki, lubię tańczyć 🙂

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja dzisiaj kupiłam sobie piankę do mycia twarzy z Ziaji i brązowa farbę do włosów (właśnie trzymam mama mi nałożyła). Do tego szkicownik i długopis automatyczny postanowiłam że sobie coś tam będę szkicować. Do tego środki do higieny do szpitala i różne inne pierdoły. 

Od piękna do dekadencji.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1 minutę temu, Sigrid napisał(a):

Ja dzisiaj kupiłam sobie piankę do mycia twarzy z Ziaji i brązowa farbę do włosów (właśnie trzymam mama mi nałożyła). Do tego szkicownik i długopis automatyczny postanowiłam że sobie coś tam będę szkicować. Do tego środki do higieny do szpitala i różne inne pierdoły. 

Ty się dobrze spakuj. Żadnych szkieł, nawet perfum u nas nie można było mieć. Wszystko z plastiku. Weź zeszyt do pisania i opisz historyjki, śmieszne teksty ludzi, rozmowy, sytuacje. Ja niestety ostatni pobyt wgl spędziłam początkowo poza pokojem, ale wtedy miałam manię 😜 Weź jakąś książkę, choć tam pewnie macie biblioteczkę?

Pobyt w szpitalu zły nie jest. Często było Bemowo, zabawnie. Były dramy i miłostki. Dobrze wspominam ten czas. Nie działo się nic "nierealnego" u mnie - po raz pierwszy w szpitalu, gdzie zawsze dostawałam psychozy.

Bądź dobrze nastawiona, pomogą Ci, po to tam idziesz. Mi naprawdę pomogli. To już żadne placebo, już bardzo długo jest stabilnie. Uwierz w nowe leki, udzielaj się na zajęciach. Ja cały czas chodziłam. Opuściłam tyłka dwa razy zajęcia już pod koniec. Naprawdę poznałam świetnych ludzi. Nie spotkam ich już, no chyba, że w szpitalu. Ale wspomnienia zostają.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

5 minut temu, Morvena napisał(a):

Ty się dobrze spakuj. Żadnych szkieł, nawet perfum u nas nie można było mieć. Wszystko z plastiku. Weź zeszyt do pisania i opisz historyjki, śmieszne teksty ludzi, rozmowy, sytuacje. Ja niestety ostatni pobyt wgl spędziłam początkowo poza pokojem, ale wtedy miałam manię 😜 Weź jakąś książkę, choć tam pewnie macie biblioteczkę?

Pobyt w szpitalu zły nie jest. Często było Bemowo, zabawnie. Były dramy i miłostki. Dobrze wspominam ten czas. Nie działo się nic "nierealnego" u mnie - po raz pierwszy w szpitalu, gdzie zawsze dostawałam psychozy.

Bądź dobrze nastawiona, pomogą Ci, po to tam idziesz. Mi naprawdę pomogli. To już żadne placebo, już bardzo długo jest stabilnie. Uwierz w nowe leki, udzielaj się na zajęciach. Ja cały czas chodziłam. Opuściłam tyłka dwa razy zajęcia już pod koniec. Naprawdę poznałam świetnych ludzi. Nie spotkam ich już, no chyba, że w szpitalu. Ale wspomnienia zostają.

Wiem już co pakować a co nie 🤪🤣 książki jakieś wezmę, zeszyt, szkicownik jakoś mi czas zleci. Ciekawe też jak będę się czuć na zmianie leków. Równie dobrze mogę chodzić po ścianach i nie mieć siły na nic. Tego boję się najbardziej. No ale zobaczymy. Ja zawsze poznaje wartościowych ludzi. Z niektórymi do teraz mam kontakt, ale ja jak to ja unikam jakichkolwiek relacji. Jestem dobrze nastawiona, w końcu to moja przemyślana decyzja. Ale strach jest. 

Pamiętam na jednym oddziale nawet długopisu nie można było miec. Chore 

Edytowane przez Sigrid

Od piękna do dekadencji.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×