Skocz do zawartości
Nerwica.com

Samotność


ixi

Rekomendowane odpowiedzi

1 minutę temu, Dalila_ napisał(a):

I to jest takie błędne koło, a jeśli fobia ma mechanizm fobii to chyba jedynym skutecznym lekiem na lęk jest wystawienie na czynnik stresowy, az w końcu uglaszczesz lwa jesteś zdrowy. 

Powiem tak, mamy głupkowate czasy, młode osoby nie potrzebnie nakładają sobie do głowy pewne rzeczy, tego by nie było, gdyby internet zakończył się na stronie internetowej "grono". A dziś mam wrażenie, że każdemu jest wygodniej użalać się nad sobą niż pomyśleć "Cholera jestem sam, nie mam nikogo, ale za to mam mnóstwo czasu na inne rzeczy". Ja tam się cieszę że nikt mi głowy nie zawraca jakimiś pierdołami, że mogę skupić się na tym co mam do zrobienia, że jeśli ktoś chce kontaktu ze mną to o ten kontakt tak samo się postara. 
Dobry przykład mam z przed chwili, ktoś mówi że czegoś mu tam w domu brakuje, odpowiadam że mogę pomóc tylko niech powie kiedy, słyszę po chwili "nie bo to będzie dla Ciebie problem", Nie to nie, przyjąłem do wiadomości, dla mnie ta pomoc nie była problemem, ale jak ktoś tak lubi gadać, to nie ma problemu nie pomogę i tyle, temat kończę i idę dalej, po co mam tracić czas i energie na to, że chcę dać tej osobie coś od siebie. To ona ma teraz problem nie ja. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

3 minuty temu, jetson napisał(a):

Powiem tak, mamy głupkowate czasy, młode osoby nie potrzebnie nakładają sobie do głowy pewne rzeczy, tego by nie było, gdyby internet zakończył się na stronie internetowej "grono". A dziś mam wrażenie, że każdemu jest wygodniej użalać się nad sobą niż pomyśleć "Cholera jestem sam, nie mam nikogo, ale za to mam mnóstwo czasu na inne rzeczy". Ja tam się cieszę że nikt mi głowy nie zawraca jakimiś pierdołami, że mogę skupić się na tym co mam do zrobienia, że jeśli ktoś chce kontaktu ze mną to o ten kontakt tak samo się postara. 
Dobry przykład mam z przed chwili, ktoś mówi że czegoś mu tam w domu brakuje, odpowiadam że mogę pomóc tylko niech powie kiedy, słyszę po chwili "nie bo to będzie dla Ciebie problem", Nie to nie, przyjąłem do wiadomości, dla mnie ta pomoc nie była problemem, ale jak ktoś tak lubi gadać, to nie ma problemu nie pomogę i tyle, temat kończę i idę dalej, po co mam tracić czas i energie na to, że chcę dać tej osobie coś od siebie. To ona ma teraz problem nie ja. 

Bardzo dobre podejście;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Teraz, Dalila_ napisał(a):

Bardzo dobre podejście;)

Też mam złe i lepsze dni, jak każdy, ale nie ma co się załamywać, trzeba zacisnąć poślady i spojrzeć na jutrzejszy dzień jeśli ten był kiepski.
 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

22 godziny temu, Verinia napisał(a):

Masz dobre podejście.

 

Usunęłam fejsbuka, bo to dla mnie niebiezpieczny portal. Zawsze ktoś chciał wykorzystać mooje dobro. Przez ostatne spotkanie, rok temu, trafiłam do szpitala. Podano mi dopalacz wraz z kłamstwem, że jest to na uspokojenie manii. Na szczęscie policja mnie znalazła, i od razu szpital. Nie bede mowić wiecej szczególów, bo to nie o to chodzi. Zaprosiłam do znajomych za dużo ludzi. Wtedy bylam już na krawędzii, w ty szppitalu. No i.. ale wyszłam szybko dosyć. 

 

Nie chcę problemów. Boję się facetów. Okropnie się do mnie zwracano, wyłudzano kasę na tym fb. Potem Zhakowali mi konto i wyludzali kasę od mojej przyjaciółki.

 

Dobrze, że myślisz, tak jak myslisz. Samotność bywa dobra. Więcej problemów nie pamietam :D

to tak z przymmrużeniem oka

 

dzięki za Twoje rady!

Hmm... nie znasz człowieka i przyjmujesz od niego substancje, to trochę dziwne. Prosta zasada nie znam nie przyjmuję. Myślę że trafiłaś tam przez środowisko w jakim się obracasz. 

Różnych ludzi poznawałem w życiu i nigdy nikt mi nie podawał dziwnych rzeczy. Aplikacja śmieciowa jest do użytku, ale trzeba po prostu olewać to co tam się dzieje i wyświetla. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

10 minut temu, jetson napisał(a):

Hmm... nie znasz człowieka i przyjmujesz od niego substancje, to trochę dziwne. Prosta zasada nie znam nie przyjmuję. Myślę że trafiłaś tam przez środowisko w jakim się obracasz. 

Różnych ludzi poznawałem w życiu i nigdy nikt mi nie podawał dziwnych rzeczy. Aplikacja śmieciowa jest do użytku, ale trzeba po prostu olewać to co tam się dzieje i wyświetla. 

Niektórzy robią w życiu różne głupie rzeczy. Taki ciąg do adrenaliny. Ja np w sumie spoko że wciąż żyje xd także ludzie roznieee maja

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1 godzinę temu, Dalila_ napisał(a):

Niektórzy robią w życiu różne głupie rzeczy. Taki ciąg do adrenaliny. Ja np w sumie spoko że wciąż żyje xd także ludzie roznieee maja

Co to za adrenalina jeśli możesz stracić życie. To akurat dla mnie głupota, dopuścić do takiej sytuacji. Liczę, że nigdy więcej tego nie zrobisz.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

15 minut temu, jetson napisał(a):

Co to za adrenalina jeśli możesz stracić życie. To akurat dla mnie głupota, dopuścić do takiej sytuacji. Liczę, że nigdy więcej tego nie zrobisz.

No ale to nie jest coś takiego że grozi ci utrata życia. Ale statystycznie możesz być tym rzadkim przypadkiem który ląduje zabity gdzieś w krzakach co nie i inne takie. Ale to rzadko bywa. No i też takie są czasy, Internet, przez to poznaje się dużo obcych osób. Internet daje korzyści ale daje też zagrożenia 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

14 godzin temu, jetson napisał(a):

Co to za adrenalina jeśli możesz stracić życie. To akurat dla mnie głupota, dopuścić do takiej sytuacji. Liczę, że nigdy więcej tego nie zrobisz.

Życie można stracić nawet wychodząc wyrzucić śmieci gdy jest ślisko. Nie przewidzisz.

Ale zgadzam się, że należy odróżniać adrenalinę od brawury. Bo co innego w kontrolowanych warunkach szukać wrażeń a co innego igrać ze śmiercią lub kalectwem

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

40 minut temu, shadow_no napisał(a):

Życie można stracić nawet wychodząc wyrzucić śmieci gdy jest ślisko. Nie przewidzisz.

Ale zgadzam się, że należy odróżniać adrenalinę od brawury. Bo co innego w kontrolowanych warunkach szukać wrażeń a co innego igrać ze śmiercią lub kalectwem

Patrząc ile pojebów poznałam w necie to te warunki takie średnio kontrolowane :D zresztą psychopaci to najpierw wybiorą ofiarę potem dają się jej poznać

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 minuty temu, Dalila_ napisał(a):

Patrząc ile pojebów poznałam w necie to te warunki takie średnio kontrolowane :D zresztą psychopaci to najpierw wybiorą ofiarę potem dają się jej poznać

Niektóre z Twoich opowieści zdecydowanie zaliczam do brawury;p ale z mojej perspektywy to, że ryzykujesz ma też swoje plusy:P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

33 minuty temu, brum.brum napisał(a):

Odważna jesteś, poznając i spotykając się z ludźmi z neta. Kilka ładnych lat temu, może z 13-14 również miałem fazę na takie znajomości. No i nie żałuję niczego :D Kilka razy trafiła mi się wariatka, jakaś pierdolnieta ( bo same wariatki są okej :D ), pojeździłem po kraju od Krakowa, po Gdańsk i Zielona górę i to były bardzo fajne znajomości . 

Hahaha twoje podsumowanie musi trafić do tego wątku z cytatami kultowymi. Tylko gdzie on był. Dziś to nie jest odwaga ani brawura tylko taka rzeczywistość. To która wybrałeś ta z Gdańska, Krakowa czy zielonej góry? 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Godzinę temu, brum.brum napisał(a):

Odważna jesteś, poznając i spotykając się z ludźmi z neta. Kilka ładnych lat temu, może z 13-14 również miałem fazę na takie znajomości. No i nie żałuję niczego :D Kilka razy trafiła mi się wariatka, jakaś pierdolnieta ( bo same wariatki są okej :D ), pojeździłem po kraju od Krakowa, po Gdańsk i Zielona górę i to były bardzo fajne znajomości . 

Ja się 2 razy spotkałam z osobą poznaną w internecie. Z jedną byłam 5 lat a z drugą leci 15 rok:-)

Można,można.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

9 minut temu, brum.brum napisał(a):

Pewnie że można. I bardzo dobrze , że  internet daje takie możliwości. Mnie np. wywiało na drugi koniec Polski, za tą miłością. Ogólnie to było szalone jednak, jak sobie pomyślę 🙃

Trochę to irracjonalne i niefrasobliwe. Ciekawa jestem jak to się skończyło???:-)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

53 minuty temu, Lusesita Dolores napisał(a):

Ja się 2 razy spotkałam z osobą poznaną w internecie. Z jedną byłam 5 lat a z drugą leci 15 rok:-)

Można,można.

Tobie się akurat udało, ale jest mnóstwo kobiet które zaliczam do grona psychopatów, podziękuję za takie emocje i znajomości. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

4 minuty temu, brum.brum napisał(a):

Nie, bo staram się nie przekraczać żadnej granicy, nawet w prywatnych wiadomościach. Wie, że to forum i przede wszystkim ludzie i ich historie mi pomagają. Nie jest zazdrosna, bo nie ma o co i o kogo 🤓

No dobrze, a mąż u Ciebie nie jest czasem ( chociaż też nie zauważyłem żebyś flirtowała, czy dwuznacznie pisała z „chłopami” 😊

Mój to taki zazdrośnik;-)

 

3 minuty temu, jetson napisał(a):

Tobie się akurat udało, ale jest mnóstwo kobiet które zaliczam do grona psychopatów, podziękuję za takie emocje i znajomości. 

Przecież korespondujesz z kimś dłuższy czas i jesteś w stanie stwierdzić jaka ta osoba jest mniej-więcej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 minuty temu, Lusesita Dolores napisał(a):

Przecież korespondujesz z kimś dłuższy czas i jesteś w stanie stwierdzić jaka ta osoba jest mniej-więcej.

Nie wiem jak definiujesz "dłuższy czas" ale ja się parę razy negatywnie zdziwiłem jak kobiety potrafią być różne online i offline

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 minuty temu, shadow_no napisał(a):

Nie wiem jak definiujesz "dłuższy czas" ale ja się parę razy negatywnie zdziwiłem jak kobiety potrafią być różne online i offline

Kurcze to nie wiem ja z dziewczynami nie pisałam. Ale faceci 20 lat temu byli wiarygodni albo po prostu miałam przeczucie że to ktoś ogarnięty.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

12 minut temu, brum.brum napisał(a):

Można nie dość, że poznać, po spotykać się i miło spędzić czas ( może związek ) to jeszcze zwiedzić kraj, poznać fajne miejsca, popracować np nad fobiami czy lekiem przed bliskością :D taka terapia :D 

Lubie to słowo „buszować” :D

Albo buszować w zbożu:D

Pewnie bym jeździła gdybym dobrze znosila podróże. W praktyce to jak jadę do babci 5 godziny jazdy pociagiem drugie tyle muszę odpoczywać czyli dzień z głowy 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×