Skocz do zawartości
Nerwica.com

Samotność


ixi

Rekomendowane odpowiedzi

Taaaak...no bo w prawdziwej patriarchalnej gdzie ojciec boi się wziąć dziecko na ręce bo się boi że się 'spedali' , pojawia się tylko po to, żeby nawrzeszczeć albo bić dziecko kiedy juz wróci z pracy jest taaaak dużo jakościowego kontaktu z ojcem.

Nie porównuj każdego kierowcy do tego, który po pijaku wjechał w przystanek, na którym stała gromadka przedszkolaków...

Tak na prawde tym zawsze się zajmowały praktycznie same matki.

Robieniem z chłopca - mężczyzny? Rili? Jak?

Poza tym w podrywaniu mężczyzn przez kobiety nie ma nic złego czy dziwnego, chyba, że kogoś cieszy wizja potencjalnego molestowania seksualnego biednej, nieświadomej dziewoi która sobie tego nie życzy. Po prostu kobiety nie murza juz udawać męczennic (zazwyczaj) z libido na poziomie 0.

Nigdy nie udawały. Gdyby udawały to nie miałyby tak złej opinii i nie musiałyby być trzymane krótko :)

A jeżeli mówiąc o pierdołach masz na myśli styl ubierania się, rurki itd. to polecam zapoznać się z historią sztuki czy bezpośrednio ubioru.

Mam na myśli osobowość, charakter.

Eee, o co chodzi z tym równouprawnieniem?

Taki żart... Nieistotne.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

przepraszam ale robie odkop bo mi sie przysnelo wczesniej

 

Może ta śmiałość bierze się z talentów, o których istnieniu nie wiesz?

eee wciaz nie widze korelacji miedzy rzekomym talentem a smialoscia wybacz dalej bede obstawac przy tym o czym pisala kiya i carlosbueno

f20.0 f42.2 g40

kweta 100

akineton 2

klorazepan 20

propranolol 30

abilify 30

solian 400

potas 540

klonik 2 okazjonalnie

depakine chrono 600

 

always remember you're someone's reason to smile

because you're a joke

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Koniec końców i tak prawie zawsze wybieracie tych śmiałych. Nieśmiali są nudni. Jak mawiają podwórkowi myśliciele, są to "cioty". Zdania nie zmienię :P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Niewiem co jest gorsze samotność. Czy zaburzenia czy posiadanie obydwu stanów jednocześnie ,ja jestem samotnik wśród ludzi mogę z nimi przebywać a za wiele mi to nie daje...

''Największym lękiem napawają ci po których nie widać szaleństwa''

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

the_new_hope_not, a Wy wybieracie ładne i zgrabne, cóż poradzić :P

Łatwiej jest schudnąć niż zmienić charakter i osobowość. Kobiety w ogóle mają łatwiej. Oczywiście o ile są ładne i zgrabne :P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wąsy zawsze można zgolić, podkrążone oczy przypudrować a poza tym twarz zmienia się razem z utratą wagi.

 

Ja znam tylko siebie i wiem, że łatwiej jest mi schudnąć niż się zmienić.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ponoć, żeby stworzyć dobry związek, trzeba pokochać samego siebie. Nie kocham siebie i nie wiem jak to przełamać. Odsunęłam się od dawnych znajomych, a nawet od rodziny, bo przestały mi się podobać te relacje. Nie potrafię stworzyć nowych, mam coraz mniej sił,bo nie mam w nikim oparcia.

Nie mam dla kogo się starać, a nie mam też wystarczającej miłości do siebie by starać się bez innych, jest ciężko. Zwykle najmocniejszym impulsem by wyjść z letargu były zobowiązania wobec innych. Nie podoba mi się to. Nie wiem jak mogę to zmienić.

Ruchem pełzającym - byle do przodu

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja właściwie mam podobne podejście ale ono się na pewno nie wypracowało w związku z depresja. Może się już taka urodziłam, ale w ogóle nie odczuwam czegoś takiego jak samotność. Na pewno nie sprawia mi to żadnego bólu. Mimo że cała moja najbliższa rodzina mieszka za granicą, nie rozmawiam nieraz z nikim całymi tygodniami, z przyjaciółmi widzę się może 4 razy w roku wciąż nic mi w tym nie doskwiera. Nie pamiętam by kiedykolwiek było inaczej chociaż po raz pierwszy w ogóle zakolegowałam się z kimś w połowie gimnazjum. Myślę, że to bardzo fortunne 'upośledzenie'. Szczerze, moim prawdziwym marzeniem na ten moment jest nigdy nie wychodzić z pokoju i nikogo nie widzieć. W okresach świątecznych/wakacyjnych to mi sie nawet trochę udaje. No dobrze...internet musi być :P

 

nie wychodzisz z pokoju a kto cię utrzymuje. Gdzie znalazłaś takiego sponsora?

Sometimes I pretend to be normal but it gets boring so I go back to being me

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bo nie ma, nie będzie, być nie może :) Równouprawnienie może dotyczyć ludzi tej samej płci. Można zapisać, lecz nie da się egzekwować tych samych przepisów wobec kobiet i mężczyzn we wszystkich przejawach życia. Nie da się tak samo traktować sytuacji, gdy kobieta uderzy mężczyznę i gdy mężczyzna uderzy kobietę. Nie wyobrażam sobie, żeby Wymiar Mściwości traktował tak samo związek 40 letniego nauczyciela z jego 16 letnią uczennicą i 40 letniej nauczycielki z 16 letnim uczniem. Te i temu podobne, to są oczywiste oczywistości :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No właśnie wiem, że hikikomori...moda ostatnio przychodzi ze wschodu xD może to japonistyka mi tak zryła mózg

 

Ech, mam z tym problem i cholernie jest mi z tym źle.

Masz możliwości by z tym walczyć? Czy siły na to? W przypadku tego problemu inni ludzie nie są przychylni i trzeba przeważnie liczyć tylko na siebie by z owego stanu "wyjść" co czasem jest ciężkim koorestwem.

"Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And when you look into the abyss, the abyss also looks into you"

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Masz możliwości by z tym walczyć? Czy siły na to? W przypadku tego problemu inni ludzie nie są przychylni i trzeba przeważnie liczyć tylko na siebie by z owego stanu "wyjść" co czasem jest ciężkim koorestwem.

 

Na razie próbuje walczyć z tym w taki sposób, że więcej wychodzę z domu. Nie spotykam się ze znajomymi, tylko uskuteczniam samotne spacery. Pewnie to trochę mało. Doszłam do wniosku, że ruch jest mi potrzebny, nawet jeśli nikt mi w tym nie towarzyszy. Siły do walki? Mam ich obecnie więcej niż jakiś czas temu. W przyszłości najbliższej planuję pójść na terapię, bo samemu będzie ciężko z tym walczyć. Drugi człowiek jest niezbędny do walki z samotnością.

Medice, cura te ipsum!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czuję się chora psychicznie z samotności. Najgorsze jest to, że z tej samotności uciekam we własne myśli. Tworze sobie głupie scenariusze, wchodzę w myślenie, że ktoś też o mnie myśli.. A prawda jest taka, że nikogo nie znam i wszyscy dawno o mnie zapomnieli. I z jednej strony jakby o tym pamiętam i jest mi to na rękę a z drugiej wchodzę w jakieś wyobrażenia i własne fantazje. Naprawdę czuję się chora. Czasem jak wyobrażam sobie związki z innymi ludźmi to często jest to na tej zasadzie, że ktoś mnie ZROZUMIE.. Zrozumie tą całą psychozę mojej sytuacji. Najgorsze jest to, że nigdy tak nie będzie. To tylko moje pobożne życzenia. Tyle osób, dziewczyn normalnych wokół a komuś będzie się chciało brać mnie z moim bagażem dziwnych zachowań, błędów i ucieczki od wszystkiego? No właśnie nie. I niby to rozumiem, niby wbijam to sobie do głowy a jednak nie do końca dochodzi to do mnie. To tak jakby nieświadomie ciągle czekać na ratunek jednocześnie gdzieś wiedząc, że on nigdy nie nadejdzie, bo takie rzeczy tylko w filmach. Utknęłam już dawno w sobie samej. Oszukuje siebie samą, że coś zmienię, ale mija miesiąc za miesiącem a ja nadal tkwię w tym samym punkcie. Nie wiem co dalej.. I tak, rzeczywiście jak ja sama się nie zmienię to nic się nie zmieni. Ale ja nie wiem jak mam to zrobić, jak mam się zmienić..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ale ja nie wiem jak mam to zrobić, jak mam się zmienić..

Jesteś dziewczyną. Wystarczy że się ładnie ubierzesz i dasz się poderwać. To wszystko, co musisz zrobić, żeby kogoś poznać.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×