Skocz do zawartości
Nerwica.com

Mój dzisiejszy dzień


daablenart

Rekomendowane odpowiedzi

Boże!!!! Niech tu ktoś przyjdzie!!!!!

 

-- 27 paź 2012, 17:39 --

 

Tomcio Nerwica, jak mnie leki z tego nie wyciągną, to sama nic nie zdziałam!!! Nigdy tego nie umiałam!

Nawet jak w młodości potwornie bolesne miesiączki miałam, nie potrafiłam się wyciszyć i położyć. Szalałam, jak teraz!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

omeeena, Też byłem kiedyś w takim stanie i pomogła mi terapia behawioralno-poznawcza , bo tak naprawdę ataki paniki są efektem naszych myśli , więc wystarczy je zmienić co w praktyce wcale nie jest takie trudne jak się wydaje ;) nie znam osoby której by to nie pomogło .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tomcio Nerwica, bezsprzecznie zapiszę się na terapię, ale najpierw muszę stanąć na nogi. Przede wszystkim nabrać sił, bo niestety objawy choroby skupiają się u mnie głównie na żołądku i od miesiąca , kiedy nie rzygam, jadę na ziółkach, wodzie, kisielu, ryżance itp. szajsie, na który już patrzeć nie mogę. Schudłam bardzo, wypadają mi włosy...

Pojem jakiś czas ten PARO i zobaczę, jak będzie. Mam nadzieję, że szybko zacznie wystarczać sam Paroxinor, bo mam stracha przed uzależnieniem się od Tranxenu.

 

-- 27 paź 2012, 22:34 --

 

zenon1989, melisa Cie zwala, naprawdę??? Może w kombinacji z jakimś lekiem?

Ja żłopię kilka dziennie i nic. A żłopię nie dlatego, że liczę na jej cudowne działanie, ale to urozmaicenie dla wody, herbaty i rumianku.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dość dawno tu nie zaglądałam :( Mój dzisiejszy dzień - do dupy, jak i wiele poprzednich :( Kuuurwa, ja chcę wreszcie zacząć żyć, a nie wegetować, dlaczego mam tak spieprzone życie albo inaczej dlaczego sama je sobie pieprzę ??? Na dodatek w ostatnim czasie otrzymuje smutne informacje dotyczące znajomych, przykro mi i smutno z tego powodu. Przez śmierć i choroby bliskich zastanawiam się nad sensem życia, jego kruchością :( Smuto mi w cholerę, chciałabym krzyczeć, wyrzucić to wszystko z siebie co mnie dręczy, boli i nie pozwala iść dalej :( Nie nadaje się do życia, za bardzo czuję i przez to za bardzo cierpię :( Piszę też bez sensu ....

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×